sobota, 28 stycznia 2017

pół żartem pół serio i czapka Elsy

Wbrew pozorom nie zawsze jestem taka poważna i "elegancka", jakby to nie raz wynikało ze zdjęć. Przecież ciuchy, to tylko ciuchy! Nie ma co się zawsze spinać i traktować modę zero-jedynkowo, to nie nauka ścisła, by nie móc pozwolić sobie na odstępstwa od reguł.  Że niby baba w moim wieku nie może nosić śmiesznej czapy? A czemu nie!
Ostatnio Mar pisała na blogu o swojej czapie z pomponami, która wywołuje uśmiech na twarzach przechodniów. Taką magiczną czapę mam i ja! Wzbudza uśmiech (choć może i śmiech i politowania, ale kto by się przejmował). Najbardziej uwielbiana jest przez moją córę, której to te plecione warkocze kojarzą się z ulubioną bajkową postacią, mianowicie w Elsą z Krainy Lodu. Co mnie moje dziecię widzi w tej czapie, ma uśmiech od ucha do ucha i twierdzi, że mama ma włosy Elsy:).
A do tego jest w pięknym słonecznomusztardowym kolorze. Musztardę lubię łączyć z ciemnymi kolorami, a że czerni było u mnie ostatnio pod dostatkiem, to dziś lekka zmiana i bazę stanowi granat. 
Granatowy płaszczyk ze zdjęć to oczywiście łup ciucholandowy (kolejny zakup za 1zł). Mówiłam Wam już zresztą, że mam słabość do okryć wierzchnich, szczególnie gdy znajduję je w tak niskiej cenie. Dół zestawu to również nowość na blogu. Granatowe spodnie, które są kombinacją sportowego fasonu i lejącego, eleganckiego materiału, to wyprzedażowy zakup z h&m. Zdecydowanie lepiej będą się prezentować do odkrytych butów- czółenek lub sandałów, ale nie mogłam się doczekać, by je Wam pokazać, więc zestawiłam je z szarymi kozakami. Powróciła też do moich łask przepastna kraciasta torba o kroju worka, która pomieści dosłownie wszystko! Noszę ją właściwie tylko zimą, bo gruba flanela, z jakiej jest wykonana, właśnie z mroźną aura mi się kojarzy. 











zdjęcia- Mama

spodnie- h&m
sweter- cubus
buty- ryłko
torba- reserved
czapka- nn
komin- reserved
płaszcz- sh

niedziela, 22 stycznia 2017

skórzane spodnie

Zostałam dziś zapytana, czy jeżdżę na motocyklu. A wszystko to za sprawą skórzanych spodni, które miałam na sobie. Skojarzenie dla prawdziwego motocyklisty faktycznie dość oczywiste, ale w dzisiejszych czasach strój jednak przestał być odzwierciedlaniem subkultur i pasji. Na motorze niestety nie jeżdżę. Piszę niestety, bo zawsze chciałam spróbować jazdy na dwóch kółkach, ale pozostało to w sferze marzeń. Uwielbiam częstochowskie zloty motocyklistów, klimat, jaki panuje wtedy w mieście świętej wieży. Mam nadzieję, że jeszcze wszystko przede mną i np na emeryturze doczekam się kategorii A:).
Co do samych spodni, to jest to jeden z niewielu zakupów, na które skusiłam się w czasie tegorocznych wyprzedaży. I to wyłącznie dlatego, że moje poprzednie zrobiły się już dwa rozmiary za duże. A tego typu "dół" jest jednym z niezbędników w mojej szafie, więc myśl o kupnie nowych kiełkowała mi w głowie już od jakiegoś czasu. A skoro trafiłam na całkiem fajny model na wyprzedaży, to nie miałam specjalnych oporów, by je kupić.




 
 




 zdjęcia- Paula

spodnie- H&M %
futerko- sh
sweter- sh
szalik- bazar
torba- sh
buty- sh
zegarek- nn

niedziela, 15 stycznia 2017

zimowo

Skórzana spódnica, golf z kaszmiru i płaszcz z wełny i kaszmiru? Toż to kosztuje krocie! Nie, kiedy gustuje się w ubraniach z drugiej ręki. Te trzy rzeczy kosztowały mnie mniej niż 50 zł. Spódnica to najnowszy zakup (a przy okazji najdroższy), za 24 zł, golf to wydatek 16 zł i płaszcz za 1 zł:). 
Z płaszcza cieszę się najbardziej, bo wyjątkowo nie lubię puchowych kurtek niezależnie od pogody. Owszem, u innych akceptuję, nawet czasem  mi się podobają i świta mi w głowie myśl, że kiedyś takową nabędę, ale póki co sama nie posiadam i w najbliższym czasie nie mam zamiaru tego stanu posiadania zmieniać. Może odczułabym jej brak, gdybym wybierała się na kulig lub zimowisko, ale tej zimy, nawet w największe mrozy, moje wełniane płaszcze wystarczają mi zupełnie. Pamiętam przy tym, by ubrać się na cebulkę, zadbać o ciepłą czapę, nieprzemakające buty i nawet orszak trzech króli przy temperaturze -15 stopni nie jest mi straszny. Dzisiejsze zdjęcia robione były już w komfortowych warunkach temperaturowych, więc nawet rozpięcie płaszcza nie groziło zapaleniem płuc. 
Co do samego zestawu, to czarna baza zawsze się sprawdza i stanowi idealne tło dla każdego koloru. Jednak po zdjęciu płaszcz zestaw prezentował się dość żałobnie, przełamałam więc tę czerń zamszowym paskiem z frędzlami. Taki boho akcent wprowadza trochę chaosu do tego połączenia, ale też przełamuje to proste i klasyczne zestawienie.











zdjęcia- Paula

płaszcz- sh
golf- filippa k (sh)
spódnica- vero moda (sh)
buty- tamaris (zalando
torba- wittchen (lidl)
pasek- h&m (sh)
zegarek- timex

wtorek, 3 stycznia 2017

Tygodniowy przegląd 1/2017


Poniedziałek
sweter- sh
buty- humanic
zegarek- adriatica


Wtorek
sukienka- sh
buty- humanic

Środa
spodnie, bluzka, sweter- sh
buty- humanic


Czwartek
bluzka, spódnica, chusta- sh
buty- humanic


Piątek
ubiór- sh
zegarek- adriatica