sobota, 18 marca 2017

tanie kontra drogie

Próbowałam oszacować, ile kosztowałby mnie taki prosty, jak dzisiejszy, zestaw, gdybym nie polowała na okazje i nie gustowała w produktach z sh. Poczynając od prostego detalu w postaci chokera, którego cena w zwyczajnych sieciówkach sięga 30 zł, poprzez spodnie marki COS kosztujące 70 euro, a kończąc na kurtce, która przed przeceną kosztowała 230 zł. Dodajcie do tego zamszową torebkę, buty typu ankle boot i bluzkę z łódkowym dekoltem. Okazuje się, że spokojnie dobiłabym do 1000 zł. Absolutnie nie chcę nikogo rozliczać z zakupów, zarzucać rozrzutność, czy sugerować brak rozsądku przy zaopatrzeniu szafy. Subiektywnie tylko stwierdzam, że można się ubrać za naprawdę niewielkie pieniądze, nie tracąc przy tym za wiele na jakości czy stanie ubrań. Ja za całość nie zapłaciłam więcej niż 100 zł. nie muszę więc ukrywać, że takie zakupy cieszą podwójnie, bo nie sztuką jest ubrać się fajnie mając do dyspozycji pełen portfel, czasem wystarczy wstrzymać się z zakupami do okresu wyprzedaży, a w międzyczasie posiłkować się łowami w ciucholandzie.




zdjęcia- M.

kurtka- vero moda(outlet)
bluzka- kik
spodnie- cos (sh)
buty- h&m (sh)
torba- nn (sh)
choker- allegro

29 komentarzy:

  1. Dla mnie problem z wyprzedażami głownie jest taki , że trudno znaleść mi swój rozmiar . Zawsze za duży albo za mały .
    Ale fakt zakupy ciesza bardziej kiedy za płaszcz zapłaciłam 50% wyjściowej ceny .
    Poza tym trzeba mieć talent do SH ;) ja w Krakowoe to co mi sie podobało , nie mogłam kupić ze groszowe ceny . Raczej za porównywalne z sklepowymi . Wiec nie było to dla mnie pokusa . Kupowałam w SH dla dzieci !
    A w grzebaniu przeszkadzał mi zawsze zapach . To jest nie do przejścia

    Fajnie wygldasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi zapach nie przeszkadza, może się przyzwyczaiłam. No i ceny u mnie w wh wyjątkowo okazyjne. Dzięki!

      Usuń
  2. No i super!
    Też uważam, że warto poszukać dobrze, niż bez sensu przepłacać!
    Zestaw jest bardzo fajny, to, że tani niczego nie zmienia ;)

    Mnie jedna rzecz by w życiu do koszyka w SH nie weszła - buty.
    Chyba, że z metkami.

    Absolutnie nigdy nie założyłabym butów po potencjalnym noszeniu ich przez kogokolwiek innego.
    Chyba, że wyczyściłabym je później jakimiś ostrymi chemikaliami ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam takich oporów. O ile są w bardzo dobrym stanie i niezniszczone. Oczywiście czyszczenie ich nie omija.

      Usuń
  3. Świetny jest ten zestaw, a kurtki i butów zazdroszczę! Ty chudziaczku mój kochany :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ładnie

    http://skucinska.tumblr.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładna kurteczka :)) pozdrawiam serdecznie :) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaka fana kurtka! Nie wiem czy Ci mówiłam, ale pieknie Ci w krótszych włosach :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne zestawienie. Genialna kurtka i buty. Ślicznie wyglądasz w tych krótszych włoskach. Kto nie lubi kupować fajnych rzeczy w dobrych cenach, ale mi się to rzadko udaje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:). Ja mam szczęście do wyszukiwania perelek.

      Usuń
  8. też tak uważam- zawsze mam ból du... jak widze, że coś co ja kupiłam za 200zł póżniej kosztuje 50 i wiem że nie warto było. Ale co poradzić- czasem jest tak że MUSZĘ to mieć :D
    Pięknie Ci w tej fryzurze, na prawdę idealnie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym miała wolne 200zl to może czesciej zdarzałyby mi się takie chciejstwa:),ale rozsądek jednak na ogół zwycięża:). Dzięki!

      Usuń
  9. Fajny młodzieżowy look. Ja prawie w cale nie kupuję w pełnej cenie, nawet jeśli mi się coś bardzo spodoba. Czekam na przecenę, kupon rabatowy itp :) A w wiekszości przypadków po prostu mi się ta rzecz "odwidzi" i okazuje się, że da się bez niej żyć :) Niesamowita jest natomiast satysfakcja z upolowania np wełnianego płaszcza za 18zł w sh :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tak samo- nie potrafię sobie przypomnieć, kiedy kupiłam jakiś element garderoby w normalnej cenie. A perełki z sh przynoszą mi największą radość

      Usuń
  10. Co jest z tymi wyprzedażami, ale w moim przypadku tak się szczęśliwie złożyło, że rozmiar 34 praktycznie zawsze zostaje na wyprzedażach i praktycznie za każdym razem udaje mi się kupić coś super:) Fajna prosta stylizacja, ja takie bardzo lubię:) PS Obserwuję!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam chyba szczęście, bo niezależnie od rozmiaru, który noszę (czy dawne 44, czy aktualne 40) to zawsze coś fajnego znajdę:).

      Usuń
  11. kocham paski widać, że Tobie również służą ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja ja jakoś nie umiem się przełamać do sh i tracę na tym jak widzę jakie perełki można tam znaleźć. Ja często szukam jakichś obniżek albo przecen, i sporo ubrań kupuje no name. Zestaw jest świetny, uwielbiam paski, sama chętnie bym w niego wskoczyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się przekonać, bo naprawdę można tam znaleźć rewelacyjne ciuchy:).

      Usuń
  13. jJa najwięcej jednak zyskuję na wyprzedażach no i własnie w sh. Jak teraz patrzę na ceny np w zarze to naprawdę szkoda mi kasy gdy pomyślę, że za dwa-trzy miesiące będę mogła to kupić o połowę taniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dla mnie Zara praktycznie nie istnieje aż do czasu ostatecznych obniżek:).

      Usuń
  14. Jesli można taniej niz drożej - zawsze jestem "za"! Zestaw genialny, niby taki klasycznyvale ma cos w sobie... wygladasz pięknie Ewuniu! Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu. Właśnie tak lubię, klasycznie, ale z jakimś ciekawym akcentem.

      Usuń
  15. Też kupuję w sh i na wyprzedażach. I nawet to lubię.
    Ale czy to nie jest jakiś błąd, że kobiety po studiach i z doświadczeniem zawodowym muszą posiłkować się takimi zakupami, żeby nie puścić rodziny z torbami?

    OdpowiedzUsuń