niedziela, 15 stycznia 2017

zimowo

Skórzana spódnica, golf z kaszmiru i płaszcz z wełny i kaszmiru? Toż to kosztuje krocie! Nie, kiedy gustuje się w ubraniach z drugiej ręki. Te trzy rzeczy kosztowały mnie mniej niż 50 zł. Spódnica to najnowszy zakup (a przy okazji najdroższy), za 24 zł, golf to wydatek 16 zł i płaszcz za 1 zł:). 
Z płaszcza cieszę się najbardziej, bo wyjątkowo nie lubię puchowych kurtek niezależnie od pogody. Owszem, u innych akceptuję, nawet czasem  mi się podobają i świta mi w głowie myśl, że kiedyś takową nabędę, ale póki co sama nie posiadam i w najbliższym czasie nie mam zamiaru tego stanu posiadania zmieniać. Może odczułabym jej brak, gdybym wybierała się na kulig lub zimowisko, ale tej zimy, nawet w największe mrozy, moje wełniane płaszcze wystarczają mi zupełnie. Pamiętam przy tym, by ubrać się na cebulkę, zadbać o ciepłą czapę, nieprzemakające buty i nawet orszak trzech króli przy temperaturze -15 stopni nie jest mi straszny. Dzisiejsze zdjęcia robione były już w komfortowych warunkach temperaturowych, więc nawet rozpięcie płaszcza nie groziło zapaleniem płuc. 
Co do samego zestawu, to czarna baza zawsze się sprawdza i stanowi idealne tło dla każdego koloru. Jednak po zdjęciu płaszcz zestaw prezentował się dość żałobnie, przełamałam więc tę czerń zamszowym paskiem z frędzlami. Taki boho akcent wprowadza trochę chaosu do tego połączenia, ale też przełamuje to proste i klasyczne zestawienie.











zdjęcia- Paula

płaszcz- sh
golf- filippa k (sh)
spódnica- vero moda (sh)
buty- tamaris (zalando
torba- wittchen (lidl)
pasek- h&m (sh)
zegarek- timex

43 komentarze:

  1. Płaszcz jest cudowny! I pewnie lepiej grzeje niż te dostępne w sieciówkach cieniutkie płaszczyki. Też nie lubię puchowych kurtek, ale już parę razy musiałam się przemóc ostatnio ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu. Dzięki temu, że to czysta mieszanka wełny i kaszmiru grzeje wystarczająco (choć na mrozy wolę ten mój krótki, czarny).
      A puchówka puchówce nierówna. Moja mama kupiła sobie ostatnio bardzo fają (i w razie czego od niej sobie pożyczę), ale po prostu sama nie czuję potrzeby, by takową zakupić:).

      Usuń
  2. W takim razie podziwiam Was, dziewczyny. Ja nawet w puchowym płaszczu przy -8 marznę do tego stopnia, że trudno mi wytrzymać dziesięciominutowe czekanie na tramwaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Errato do podziwiania (a może i do wytykania palcem) byłoby, gdyby to był dla mnie jakiś wyczyn, tzn. jakieś poświęcenie. Ale zawsze ubieram się na cebulkę i przy mrozach na podkoszulkę zakładam ciepły golf (jak en dzisiejszy), a czasem jeszcze sweter na to lub kamizelkę i wtedy wełniany płaszczyk (choć dla Ciebie to kurtka, bo piszę o tym krótkim) wystarcza w pełni. Mrozy najdotkliwiej odczuwam w palcach nóg, choćbym miała rajstopy i wełniane skarpety i ciepłe buty, to i tak one marzną mi pierwsze:).

      Usuń
  3. Pięknie wyglądałaś Ewciu, tak retro, jak Ci mówiłam, stylowa dziewczyna żywcem przeniesiona z lat 70! Ja też puchówkom mówię NIE, nachodziłam się jako nastolatka, teraz mam jedną króciutką, ale rzadko chodzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że do stylu lat 70 mam słabość:). Dzięki Słońce. A Twoją puchówkę kojarzę, bo sama Ci fotki w niej robiłam i ona to całkiem fajna jest.

      Usuń
  4. świetna stylizacja, spódnica jest boska :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fantastyczny płaszcz, ale kiedy jeszcze kilka lat temu zaglądałam do lumpexew, nigdy coś co kosztowało 1 zł nie było w stanie dobrym
    zupełnie nie wiem jak ty to robisz

    Do puchowych kurtek przekonałam sie dopiero w Lux, kiedy zima nie mroźna,ale bardzo wilgotna, odczuwalne temperatury znacznie niższe od tych na termometrze, a wilgośc czyni płaszcze cieżkimi i wilgotnymi i ....nieprzyjemnymi

    calosc fafajna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu to zaleta malomiasteczkowych lumpeksów. W Czestochowie też mi trudno upolować coś poniżej 15 zł, a u mnie w miasteczku, to są przynajmniej 3 sh, gdzie raz na jakiś czas trafiają mi się takie perełki:).
      Co do puchówek - też nie mówię, że nigdy się nie skuszę. Po prostu teraz mi zupełnie niepotrzebna.

      Usuń
    2. ja chyba dopiero na emigracji mieszkam w malym miasteczku, ale 4km do centrum stolicy, ktora tez trudno nazwac metropolia ;)

      Usuń
  6. cudowna stylizacja;) piękny masz płaszcz:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tam nadal twierdzę, że jeśli trzeba by stać przez pół godziny na mrozie i czekać na tramwaj, a potem powtarzać tę historię jeszcze dwa razy żeby dojechać na koniec miasta, to płaszcz nie da rady ;P
    Ale nieważne, mróz to mróz - po tym co dzisiaj przeżyłam i po słowach lekarzy na Izbie Przyjęć, że gdyby nie moja puchowa kurtka i trzy warstwy swetrów pod nią i gdyby nie czapa z pomponem, to już by mnie tu nie było, bo na bank pękłaby mi głowa razem z kręgosłupem to ja już na pewno nigdy nie zamienię puchówek na płaszcz zimą w czasie oblodzeń chodników.

    Poślizgnęłam się na zalodzonej kostce brukowej i wyrżnęłam potylicą w krawężnik.
    Widze jeszcze podwójnie i wszystko mnie boli ale Bogu dziękuję, że żyję!

    ;P
    la
    Marczacza dola ;P

    Twój płaszczyk jest piękny, czy ciepły to już jest tam kwestia drugorzędna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci Mar, że miałam w swoim życiu puchówkę i jakoś wcale nie wspominam jej jako wybitnie ciepłą, ale może trafił mi się jakiś kiepski egzemplarz. A płaszcz, akurat nie ten (bo on jest dość cienki), grzeje mnie pięknie nawet, gdy moja droga jest dłuższa niż do auta i z powrotem:).
      Mam nadzieję, że doszłaś do siebie. Okropna ta historia z lodowiskiem na chodniku, takimi rzeczami powinna się zająć spółdzielnia. Zdrowiej!

      Usuń
  8. Przepiękny płaszcz! Aż nie wierzę, że za taką cenę :)) Zawsze uda Ci się coś fajnego upolować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny płaszcz, świetna spódnica, elegancka kolorystyka, jest super...cieplutko pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow...cena czyni cuda :)). Gosia Skrajna

    OdpowiedzUsuń
  11. WOW ! Super look ! Teraz już wierzę, że takie szlachetne cuda można zdobyć w sh. Wierzę, bo zaczęłam zaglądać do tych sklepów. Mój wełniano-kaszmirowy płaszcz kupiłam drożej, bo za 34 zł ale i tak byłam zachwycona jak go wypatrzyłam. A Ty za 1 zł ??? I to TAKI ??? Gratulacje. Fakt, gdybyś nie napisała ile kosztuje cała stylizacja, pomyślałabym, że wydałaś fortunę.
    Pozdrawiam cieplutko :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Soniu dopiero teraz się przekonałaś do sh? Ja uwielbiam od lat. To naprawdę kopalnie super ciuchów za małe pieniądze. Dzięki i pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  12. Stylizacja jak najbardziej na tak! Płaszczyk w prześlicznym kolorze i do tego idealnie na tobie leży :)
    Pozdrawiam.
    www.moda-eny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo rzadki kolor dwurzędowego płaszcza, zazwyczaj występują w ciemnych kolorach!Ten blady róż super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo on jest beżowy- widocznie zdjęcia zakłamują.

      Usuń
  14. Fantastyczne rzeczy. Płaszcz bardzo mi się podoba, zwłaszcza, że guziki nadają mu militarnego stylu, który bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Grażynko, zdecydowanie guziki nadają tutaj stylu:).

      Usuń
  15. Świetny płaszcz! Ten skład! I ta cena!
    Wszystko mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jest moc Ewo, tak w Twojej stylizacji jak i perłach, które można wygrzebać za grosze :) Płaszcz jest przepiękny, aż zatęskniłam za swoim camel'owym paltem z drugiej ręki ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magdo. Cieszę się, że Ci się podoba:).

      Usuń
  17. Piękny płaszcz Ewuniu! Spódnica tez świetna. Masz szczęście do zakupów w sh. Widać, ze ubrania sa bardzo dobre jakościowo. Wyglądasz super! Pozdrawiam. A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu. To w sumie właśnie spódnica miała grać główną rolę w zestawie:). Pozdrawiam!

      Usuń
  18. Bardzo ładnie i elegancko. Taka klasyka pięknie się prezentuje! Pozdrawiam (:

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię płaszcze o takim kraju, za czernią nie przepadam, ale nie powiem, że nie noszę. Twòj zestaw bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  20. tak dawno nie byłam w lumpeksach! ale może i dobrze, muszę najpierw ogarnąć szafę ;)
    Wyglądasz szałowo, piękny ten płaszcz!

    OdpowiedzUsuń
  21. Płaszcz za 1zł? Jakbyś napisała, że pięć stów kosztował to też bym uwierzyła. Ale co tam 1zł, dwurzędówka to jest coś co uwielbiam. Też preferuję płaszcze, za puchówkami nie przepadam, choć ostatnio spodobał mi się jeden czarny model, więc może kiedyś... Całe studia przechodziłam w ciepłym wełnianym płaszczu i to bez ocieplenia, o własnym samochodzie mogłam wtedy pomarzyć, więc spokojnie zimę można przetrwać, a dodam, że jestem dużym zmarzluchem. Cieszę się bardzo, że nie jestem w tym temacie odosobniona:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny płaszcz, świetny zestaw:)) Bardzo podoba mi się drugie zdjęcie;) Super wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń