środa, 30 listopada 2016

romby

Jeżeli w zestawie pojawia się wyrazisty akcent, a takim niewątpliwie jest moja najnowsza zdobycz z sh, czyli marynarka, to resztę zestawu dobieram tak, by stanowiła dla niego tło.
Marynarka i tak na zdjęciach wyszła mniej zdobna niż jest w rzeczywistości, bo nie widać jak mocno złocą się łańcuchy, nitka, którą jest przeszyty rombowy wzór, ani nie rzucają się w oczy drobne koraliki i perełki. Rzadko kupuję coś tak strojnego i "bogatego". Do tego to teoretycznie zupełnie nie mój krój- takie krótkie wdzianka są w moim odczuci zupełnie nie dla mnie. Ale, mimo wszystko, urzekła mnie, może przez te geometryczne wzory, może przez żakardową fakturę materiału, a może pudełkową budowę. 
Niezależnie od powodu zamiast na wieszaku w ciucholandzie wisi teraz w mojej szafie:).
Jak wspomniałam reszta zestawu prosta i utrzymana w spokojnej tonacji.







zdjęcia- Paula


spodnie- DKNY
marynarka- sh

bluzka- sh
okulary- bijou brigitte
torebka - batycki
buty- spn (zalando)

sobota, 26 listopada 2016

tygodniowy przegląd 37/2016



Poniedziałek
koszula- zara
spodnie- acne
kamizelka- nn
sztyblety- lasocki

Wtorek
golf-sh
spodnie- nn
buty- zalando

Środa
sukienka- mango
buty- spn (zalando)
sweter- h&m

Czwartek
golf- sh
spódnica- f&f
buty- spn (zalando)
pasek- sh

Piątek
golf- bon prix
spodnie- nn
buty- spn (zlando)

niedziela, 20 listopada 2016

deklaracji brak

Przeżywam chwilowy blogowy kryzys, nie pierwszy i pewnie nie ostatni. 
Choć nie wiem, czy kryzys jest tu dobrym określeniem. Ogólnie dużo mniej mnie teraz w wirtualnej przestrzeni, mało bywam u Was na blogach, nie wiszę non-stop na fb, a mój instagram "pokrył kurz". 
Szczerze mówiąc nie wiem, czy mam ochotę to zmieniać. Na razie nie chcę pisać żadnych deklaracji-rezygnacji, chciałam tylko usprawiedliwić przed Wami moją mniejszą aktywność w internecie. Nie chcę też obiecywać poprawy- większej regularności postów, bo nie wiem, w którym kierunku pójdę. Póki co wszystko zostaje po staremu, a ja oczekuję olśnienia, chęci i zapału. Może przyjdzie:).

Dwurzędową kurtką w militarnym stylu chwaliłam Wam się już w zeszłym roku. Genialny łup z lumpeksu, wełniana, świetnie odszyta i w regularnej cenie warta "miliony monet". Beżowe dzwony to oryginalne DKNY, kupione za ułamek ceny w tkmaxxie, torba z polomarketu, a od Batyckiego, buty z  wyprzedaży na zalando, a dodatki z ciucholandu. Może dla kogoś jest to skąpstwo i przesada, ale ja lubię te moje okazyjne zakupy. 








zdjęcia- Paula

kurtka- busnel
spodnie- dkny
torba- batycki
buty- spn (zalando)
szal- sh
kaszkiet- sh


czwartek, 10 listopada 2016

beże

Stonowaną kolorystyką ratuję się zawsze wtedy, gdy nie mam pomysłu, co na siebie włożyć. Kiedy decydujemy się na jeden kolor dobrze jest zróżnicować jego odcienie i pobawić się formą i fakturą ubrań. 
Tego dnia postawiłam na barwy od jaśniutkiego beżu (na granicy śmietany) po jasny karmel.
Delikatny splot swetra, gładka faktura skóry i mięsistość szala sprawia, że zestaw nie jest jednowymiarowy. 
Szal ma wyciętą metkę a kupiłam go w sh, nie mam więc pewności co do jego składu, ale podejrzewam domieszkę kaszmiru, bo jest wyjątkowo miękki i przyjemny w noszeniu. Skórzana kurtka to też jeden z ostatnich łupów z ciucholandu.







zdjęcia- Paula

kurtka- sh
spodnie- f&f
torebka- targ
buty- deichmann
sweter- kik
szalik- sh
zegarek- timex

poniedziałek, 7 listopada 2016

tygodniowy przegląd 36/2016


poniedziałek
bluzka- zara (sh)
spodnie- stradivarius
buty- lasocki
sweter- bazar
pasek- biedronka
zegarek- adriatica

Wtorek
sukienka- mango
buty- spm (zalando)
marynarka- h&m (sh)


Środa
koszula - tommy hilfiger (sh)
spodnie- stradivarius
buty- lasocki


Czwartek
spodnie- esmara
koszula- pulz (sh)
marynarka- mango (sh)
zegarek- timex


Piątek
marynarka- sh
bluzka- lidl
buty- deichmann
jeansy - acne (sh)
pasek- sh
zegarek- timex

czwartek, 3 listopada 2016

żółty

Skłamałabym, jakbym napisała, że zawsze kupuję wyłącznie ubrania wysokogatunkowe, a w mojej szafie nie uświadczy się poliestru czy akrylu. Ale prawdą jest, że metki czytam, i, nawet jeśli kupuję jakąś sztuczna szmatkę, to z pełną świadomością ściemy, którą wmawia mi producent. 
Np uwielbiam mango, ale ich "wełniany sweter" oznacza, że w składzie może być "aż" 7% wełny! 
Podobna sytuacja dotyczy żywności- wszystkie te hasła: 0%, light, gluten free, bez konserwantów, to niestety w większości slogany reklamowe, które trzeba przepuścić przez zawartość etykiety ze składem i własną wiedzę.
Ale i kosmetyki- te napisy: wyszczuplające, bez sls, bez parabenów, bez silikonów, działa od razu po nałożeniu itp... no nic tylko jeszcze pozamiata za nas podłogę i wychowa dzieci.
Pamiętajcie dziewczyny, że w dobie dzisiejszego konsumpcjonizmu producenci próbują nam wcisnąć towar coraz gorszej jakości za coraz większe pieniądze. 
Nie dajmy się omamić, ale i nie dajmy się zwariować. Znów idea złotego środka wydaje się być najlepszym rozwiązaniem. Czytajmy składy (czy to artykułów spożywczych, czy ubrań, czy też kosmetyków) i nie ufajmy reklamom (lepiej czytać opinie w necie i słuchać rekomendacji znajomych). Ale też nie popadajmy w paranoję- fast food od czasu do czasu, szalik z akrylu, czy szampon z silikonami nie sprawią, że padniemy trupem.

Dziś akurat mój zestaw jest z materiałowo wyższej półki, bo dominuje tu wełna i naturalna skóra. Jednak dzięki mojemu zamiłowaniu do ciucholandów i wyszukiwania okazji, nie musiałam wydać na niego kroci.







zdjęcia- M.

wełniany płaszcz- sh
spodnie- acne (sh)
wełniany golf- sh 
torba- batycki
buty- baldowski
zegarek- timex