sobota, 30 lipca 2016

z odzysku


Zawsze przy okazji urządzania wyprzedaży szafy, czy oglądania takowych u innych, dociera do mnie sprzeczność i różnorodność ludzkich gustów. Oczywiście są rzeczy, które sprzedają się bez problemu, wystarczy trafić w jakiś wiodący trend. Ale często jestem zdziwiona, jak ekspresowo sprzedają się niektóre ciuchy, kiedy inne nie cieszą się żadnym zainteresowaniem. Tak było z tą sukienką. Zero zainteresowania. A do pck jakoś żal wyrzucić. Wróciła więc do szafy i w sumie bardzo się z tego cieszę, bo wróciła też moja sympatia do niej:). Zresztą dokładnie ta sama historia dotyczy swetra, który trzymam w dłoni. Czasem warto dać ubraniom druga szansę, mogą nas jeszcze zaskoczyć. Torebce też daję nowe życie, bo odkupiłam ją od Marcelki na jej wyprzedaży szafy. Buty- przeleżały w szafce dwa lata, ale dopiero, gdy trafiły do przedpokoju zaczęłam je intensywnie eksploatować. Czyli cały dzisiejszy strój jest "z odzysku", teoretycznie spisany na straty, a w praktyce? Bardzo dobrze się w nim czułam. Jasne kolory latem pasują idealnie, rozkloszowane sukienki (w innym niż barbie stylu) również sprawdzają się w gorące dni. 









zdjęcia- M.

sukienka- filippa k
sweter- f&f
buty- centro
torba- batycki dla avon (marcelka)
pasek- vero moda

wtorek, 26 lipca 2016

tygodniowy przegląd 26/2016





















Poniedziałek
spodnie- f&f
sweter- kik
buty- nn
top- sh



Wtorek
spodnie- zara
koszula- bershka
buty- vagabond
top- kik
okulary- biedronka



Środa
jeansy- acne
buty- kamaciuch.pl
sweter- kik
zegarek- timex
okulary- biedronka


Czwartek
jeansy- targ
buty- centro
koszulka- targ
zegarek- timex
okulary- biedronka


Piątek
sukienka- sh
buty- nn
zegarek- timex

sobota, 23 lipca 2016

sporty

Dziś w wersji lekko sportowej. Żółty płaszcz, o dziwo, pojawia się na blogu dopiero drugi raz, a chodzę w nim dość często. W ogóle jestem zdziwiona, bo wśród kolorowych ubrań w mojej szafie żółć ma zdecydowaną przewagę. Oczywiście mówię tu o tych mocnych, intensywnych barwach, bo jednak szaroburości i czerni jest u mnie znacznie więcej. 
Torba z kolei debiutuje na blogu. Nie oszukujmy się - żaden to kors:), a po prostu zwykła torba na zakupy. Ale w tej zwykłości jednak mocno nietuzinkowa i o ile nie napakuję tam 3 kilo ziemniaków, mleka i bananów, to sprawdza się również jako torebka, szczególnie do zestawów z delikatnie sportowym zabarwieniem.






zdjęcia- Paula

płaszcz- bon prix
spodnie- h&m (sh)
buty- ecco
torba- sh
okulary- biedronka

wtorek, 19 lipca 2016

weselnie

W weekend mieliśmy okazję uczestniczyć w weselu naszych bliskich znajomych i razem z nimi świętować ten ważny dla nich dzień. Panna Młoda wyglądała pięknie, a wesele było dopracowane pod każdym względem- od zabawnego księdza po zabawę na parkiecie. 
Nie wzięłam niestety ze sobą aparatu i jedyne zdjęcia mojej sukienki, jakie mogę Wam pokazać, to te robione telefonem, do tego wykonane już przy lekkiej szarówce. Nie wiem jednak kiedy znów będę miała okazję ją założyć, więc pokazuję te, co mam.
Postawiłam na maksi w afrykański wzór. Zdaję sobie sprawę, że nie jest oczywisty wybór, ale miałam ochotę na małą odmianę w stosunku do wszystkich koktajlowych sukienek, które królują przy okazji takich uroczystości. Tym bardziej, że właśnie prostą, pomarańczową, ołówkową sukienkę miałam przygotowaną na drugi dzień zabawy. Drugi dzień wesela już w ogóle nie sprzyjał robieniu zdjęć, więc takowe się nie uchowały:). 


sukienka- ebutik
buty- new look
bransoleta- katherine

czwartek, 14 lipca 2016

tygodniowy przegląd 25/2016



poniedziałek
bluzka- kik
spodnie- zara
buty- new look
narzutka- stradivarius
zegarek- timex
okulary- biedronka

wtorek
spodnie- levis
top- sh
buty- ecco
marynarka- f&f
pasek, okulary- biedronka
zegarek- timex

środa
bluzka- sh
spodnie- cheap monday
buty- converse
koszula- sh
zegarek- adriatica
okulary- biedronka

czwartek
spodnie- h&m
bluzka- kik
buty- biedronka
marynarka- f&f
okulary- biedronka
zegarek- timex

piątek
spodnie- f&f
bluzka- lidl
marynarka- mango
buty- nn

poniedziałek, 11 lipca 2016

kuloty

Kuloty. Śmieszna nazwa, trudny fason. Ponoć noszą je teraz wyłącznie ofiary mody, bo w tym kroju nie da się wyglądać dobrze. No cóż, ofiarą mody się nie czuję, a kuloty noszę z chęcią i po swojemu. I zupełnie na przekór zasadom "budowania" idealnej sylwetki. Bo nie dość, że spodnie szerokie, do połowy łydki, to jeszcze bezczelnie zestawiłam je z płaskimi butami. Toż to zbrodnia :D! 
Ale wiecie co? Nie warto podchodzić do życia zbyt poważnie, a do mody to już na pewno :). Aby podkreślić luz tego zestawu, wybrałam torebkę "z przymrużeniem oka". Nawiązuje do lat 90', cudownych czasów mojego dzieciństwa. Moda znów zatacza koło. Mamy t-shirty z logo, kurtki bomber, naszywki, spodnie "mom jeans", plecaki, crop topy, komiksowe motywy- wszystko to, co ubraniowo przenosi mnie w czasy podstawówki. A że sentymentalny ze mnie osobnik, to wszystko to przyjmuję z wielką radochą. Choć może nie od razu w całości i nie do skopiowania w wersji 1:1, ale właśnie w detalach i akcentach.

PS. Sivka Tobie dedykuję nazwę posta :)







 zdjęcia-M.

kuloty- f&f
bluzka- nn
buty- converse
torebka- stradivarius
zegarek- adriatica
marynarka- new yorker


czwartek, 7 lipca 2016

pierwszy raz

Tekst dzisiaj będzie się miał nijak do zdjęć, ale od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie.
Pierwszy raz...
Kiedy ostatnio robiłyście coś po raz pierwszy? Kiedy poczułyście smak nowości? Wyszłyście poza rutynę?
Nie lubię wszelkich psychologicznych bredni, tekstów o wychodzeniu poza sferę komfortu, odnajdywania własnego ja itp...bleee. (moja awersja do poradników tego typu, to chyba materiał na inny tekst). 
Ale pierwszy raz ma dla mnie swoją magię. Pierwsze truskawki w roku, pierwsze słowo syna, pierwszy uśmiech córki, pierwszy oblany egzamin, pierwsza wyprawa w góry.
Czy miałyście w tym tygodniu jakiś swój pierwszy raz? 
Ja staram się wyłapywać te chwilę, bo pozwalają mi smakować codzienność i znajdować przyjemność w zwykłych czynnościach.
W poprzedzającym tygodniu tego rozdziewiczania rzeczywistości miałam sporo: pierwszy raz widziałam Panoramę Racławicką, pierwszy raz jadłam kindziuk, pierwszy raz zrobiłam obie serie treningu Bikini Ewy Chodakowskiej, pierwszy raz zrobiłam rissotto i ciasto ala kinder country, pierwszy raz w tym roku jadłam maliny, płakałam na meczu, zasnęłam w pociągu. Było tego pewnie dużo więcej, żałuję, że nie notuję wszystkiego. To błahostki, ale wzbogacają nasze życie. Czasem warto więc pójść inną drogą niż co dzień, zachować się inaczej, spróbować i smakować:).





zdjęcia- Paula

sukienka- targ
buty- targ
torebka- h&m
zegarek- timex

niedziela, 3 lipca 2016

tygodniowy przegląd 24/2016



Poniedziałek
bluzka- kik
spódnica- sh
marynarka- szafa.pl
torebka- stradivarius
buty- zalando


Wtorek
sukienka- new look
bluzka- sh
torebka- stradivarius
zegarek- timex


Środa
garnitur- sh
trampki- converse
bluzka- lidl
okulary- biedronka


Czwartek
spodnie- sh
bluzka- kik
okulary- biedronka
zegarek- timex


Piątek
spodnie- levis
buty- targ
bluzka- kik
narzutka- stradivarius