czwartek, 22 grudnia 2016

kobalt

Zamszowa, piękna, o głębokiej barwie, kosztująca 1 zł  i ... i teoretycznie zupełnie nie w moim stylu. Wzięłam ją jednak do domu, mając w planach przeróbkę, pocięcie czy zrobienie dywanika, ale im dłużej leżała rzucona w kąt i czekająca na jakąś zmianę, tym bardziej zyskiwała w moich oczach. I, choć fason A w długości midi/maxi, jest jednym z najtrudniejszych do zestawienia, a do tego potrafi mocno zaburzyć proporcje sylwetki, to w końcu zostawiłam spódnicę w stanie nienaruszonym i postanowiłam nosić ją taką, jaka jest.
Spódnica stanowi mocną "plamę" koloru, więc pozostawiłam resztę stonowaną i w ten oto sposób znów dominuje u mnie czerń. Cienki sweter celowo przewiązałam w talii, by poprawić, wspomniane wcześniej, zaburzone przez spódnicę proporcje. 
Odkąd nie rozstaję się z ostatnio zakupionym płaszczykiem, ze względu na jego srebrne guzki, zupełnie przestawiłam się na srebrne okucia. Z czeluści szafy wyciągnęłam więc kolejną torebkę, noszoną rzadko właśnie ze względu na srebrny zamek. Teraz pasuje jak ulał :). 








zdjęcia- Paula

spódnica- sh
płaszcz- sh
bluzka, sweter- h&m (sh)
szal- gosia baczyńska (rossmann)
torebka- mohito
buty- tamaris (zalando)

25 komentarzy:

  1. Bardzo dobrze, że nie ruszyłaś tej spódnicy, bo jakiekolwiek przeróbki tylko by ją, moim zdaniem, spsuły.
    Taka jaka jest jest ładna i może założona do jakichś lżejszych butów rzeczywiście nie prezentowałaby sylwetki w jakimś najlepszym kształcie, ale z botkami (i z każdym masywniejszym obuwiem) jest naprawdę dobrze!
    Bardzo ładnie podkreśla talię, kolorem robi wrażenie i taka elegancka jest - akurat na świąteczny czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego bałam się ją ruszyc2, wszystkie przeróbki mogłyby tylko całkiem ją zdefasonować. A tak, choć mało praktyczna, ma swój urok.

      Usuń
  2. W kobalcie brunetką zawsze jest pięknie.
    Super jest ci Kochana w tej spódnicy.

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna spódnica, piękna modelka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna ta spódnica, nie tnij, nie przerabiaj!!! Slicznie wyglądasz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuję, że myśl o przeróbkach porzuciłam:). Dzięki!

      Usuń
  5. Widziałam na żywo i mówię - genialna jest ta spódnica :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale rewelacja! Spodnica piekna!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam zamszowe spódnice, ale moje są w stonowanych, naturalnych kolorach, za to Twoja - coś pięknego ! Noś często, bo doskonale Ci w niej :) Wesołych Świąt !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Magdo:). W sumie mi zamsz też się raczej kojarzy z naturalnymi rudosciami, beżami. Ale kobalt tak pięknie się mieni na zamszu:).

      Usuń
  8. Kobalt to śliczny kolor...świetna całość, pięknie wyglądasz...pozdrawiam...Wesołych Świąt...

    OdpowiedzUsuń
  9. Spódnica jest boska, ten jej kolor. wyglądasz bardzo ciekawie w takim zestawieniu, botki tu idealnie pasują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Nippi. Też mi się wydaje, że botki to był optymalny wybór.

      Usuń
  10. Bo to jest tak, że im trudniejsze coś do "noszenia", to się jakoś człowiek w tym lepiej czuje. Ja tak mam. Taka długość i to do płaskich tenisówek(latem) - dla mnie hit. Chociaż się wygląda ciężej i grubiej. Ale chyba tylko na zdjęciach, bo w rzeczywistości w takiej kiecy można się czuć lekko i zwiewnie. Kolor mocny, do Twojej urody i kolorów włosów pasuje idealnie. :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko Ty Sivka masz nogi do nieba! Więc i tenisowki Ci nie straszne.
      I tez lubię, ja ciuch ma trudny charakter- jest "jakiś".

      Usuń
  11. Bardzo efektowna ta spódnica. Że też udało Ci się taką upolować. :) Ja nie mam takiego szczęścia, nawet kupując w sieciówkach pomijam połowę rzeczy a później widzę,że ktoś ma daną rzecz i wygląda w niej świetnie a ja nawet nie zwróciłam na to uwagi. No niestety. Teraz jestem na etapie poszukiwawczym jakieś atrakcyjnej spódnicy. Bardzo ciekawe wzory znalazłam na MGshohlari i zastanawiam się czy nie kupić jednej albo nawet zaszaleć z dwoma. Problem tylko z tym,że nie bardzo wiem jak bym je mogła nosić, z czym dodatkowo łączyć oprócz czarnych bluzek. Bardzo mi się ten element garderoby podoba jednak nie posiadam takiego zmysłu, że tak powiem, przewidywania. Jedna spódnica jest granatowa a druga ma wężowy wzór.Szukam inspiracji.

    OdpowiedzUsuń