sobota, 13 sierpnia 2016

paski na sportowo

Jestem zwolenniczką dobierania stroju do okazji. I wcale nie chodzi mi o sztywne schematy- nie uważam, że początek roku szkolnego to obowiązkowa biała koszula (choć lubię:)), ani że wesele to tylko sukienka. Chodzi mi bardziej o praktyczne i zwyczajowe podejście do sprawy. Szpilki na placu zabaw? Kiepski pomysł (a wierzcie mi wcale nie rzadki). Ale i odwrotnie - adidasy i t-shirt na eleganckiej gali. Ja wiem, że nie zawsze można przewidzieć, gdzie znajdziemy się danego dnia i być przygotowanym na wszystkie ewentualności. Ale dla mnie taką podstawą w razie nieprzewidzianych sytuacji jest posiadanie obuwia na zmianę. W pracy trzymam szpilki- jeżeli nagle, gdy akurat przyszłam w adidasach, wymagany był ode mnie bardziej formalny strój. I odwrotnie, gdy zakładam wysokie buty, zabieram ze sobą trampki lub baletki. Uwierzcie mi- tak drobna zmiana, a potrafi nadać stylizacji zupełnie innego charakteru. 





zdjęcia- Mama

komplet (spódnica i top)- stradivarius
torebka- własność mamy
buty- converse

30 komentarzy:

  1. A bo to komplet jest!
    Musiałam się dobrze przyjrzeć, żeby zobaczyć, w którym miejscu się kończy spódnica a zaczyna bluzka ;P

    Fajny!

    A buty na zmianę trzeba jeszcze mieć gdzie schować, żeby ze sobą zabrać ;P
    Jak się jedzie gdzieś autem to spoko.
    Gorzej, gdy tego auta brak ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Top jest bardzo krótki, więc kieckę podciągnęłam wysoko, zdecydowanie zmieniając jej założoną przez producenta długość. Także w pierwotnej wersji jeszcze Wam ją pokażę.
      A buty (baletki, taki total płaskie) noszę w torebce nawet do autobusu:).

      Usuń
  2. Kurcze, myslałam, że to sukienka,ale nawet lepiej jak komplet, bardziej uniwersalne rozwiązanie. Ewciu podkreslasz wszystkie swoje atuty, wyglądasz zabójczo, na sportowo też może być zmysłowo :) Super!
    Ja najczęściej zabieram buty do auta, potem czego to nie uraczysz w aucie, ze zdumieniem po pół roku odkrywam np.raz ubrane szpilki ;) Ale teraz wolę wygodę, chyba nogi mi się odzwyczaiły w trakcie i po ciąży od wysokich szpilek, dlatego wyprzedalam większość 10cm.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację dwuczęściowy zestaw jest zdecydowanie bardziej uniwersalny, o ile spódnicę na pewno wykorzystam, tak top jest wyjątkowo krótki i chyba solo nie dla mnie.
      Ja większość szpilek sprzedałam, bo po ciążach zrobiły się zwyczajnie za małe. (ale kupiłam nowe:D)

      Usuń
  3. Byłam pewna, że to sukienka, dopiero spojrzałam w opis i okazało się, że to komplet, ale ekstra! Świetny zestaw, genialnie w nim wyglądasz :) Wybieranie trampek do spódnic lub sukienek, zwłaszcza takiej długości, zawsze wydawało mi się ryzykowne ze względu na możliwości "skrócenia" nóg, ale u Ciebie wygląda to genialnie - tak jakby te trampki były stworzone dla Ciebie i tej spódnicy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to do tego w super cenie, bo każdy element kompletu kosztował 16 zł:).
      Dziękuję Gosiu!

      Usuń
  4. Wyglądało jak sukienka! Ale super, że to komplet bo można się pobawić i pomiksować z innymi elementami. Fajnie, że wybrałaś trampki😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukałam właśnie takiej prążkowanej sukienki, ale jak trafił się komplet, to bardzo się ucieszyłam:).
      Dzięki!

      Usuń
  5. Pięknie wyglądasz :) Zapraszam do siebie: www.rebellious-anne.blogspot.com Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny ten komplet - taka niby sukienka, ale osobno też można nosić.
    Ja ostatnio zakładam szpilki tylko wtedy, gdy wiem, że będziemy jechać autem. A tak na co dzień to stawiam na wygodne buty, niekoniecznie sportowe, ale np. na sandały, ale na płaskim obcasie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do pracy często zakładam buty na obcasie. Nie ma u mnie ścisłego dresscodu, ale rzadko pozwalam sobie na płaskie buty.

      Usuń
  7. Super komplecik i rzeczywiście daje sporo nowych możliwości, chętnie zobaczę :)
    Pozdrawiam serdecznie, Lumpola
    http://lumpola-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie bym pokazała parę odsłon tego kompletu w różnych konfiguracjach, ale ponoć lato się kończy i chyba nie będzie okazji.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. ale faaaajnie wyszło! wiesz, że ja się już trochę nauczyłam obchodzić z coversami i jest lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to nadal po prostu trampki, kultowe, ale cholerka, nadal trampki:).

      Usuń
  9. Tyyyy jaką Ty masz figurę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D dzięki Aga, choć właśnie mam przerwę w treningach i cierpię z bezczynności:).

      Usuń
  10. Mama się spisała, zdjęcia wyszły bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyszło super, na sportowo...a zmiana dodatków czyni cuda...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  12. z wakacyjnych trendów wlasnie paski i bluzki carmen to dla mnie najciekawsze hity tego lata :)
    chyba odwiedzę stradivariusa :)

    OdpowiedzUsuń