środa, 1 czerwca 2016

z weekendu

Bardzo chciałam moją wyjazdową garderobę w kapsułce skompletować inaczej niż zwykle- z feerią barw i różnorodnych fasonów. Wyciągnęłam ubrania, odkładałam na bok nie pasujące do reszty próbując zminimalizować zawartość walizki. I co? I skończyło się jak zwykle- na czerni, bieli i paskach. No cóż, nie będę walczyć sama ze sobą. Nie lubię brać na wyjazdy zbyt wielu rzeczy, moja walizka jest przemyślana i wszystko do siebie musi pasować (no dobra czasem pasuje tylko trochę, ale jednak). Więc, gdy przeglądam moje wyjazdowe zestawy sama widzę, że są dość monotematyczne. Zresztą wystarczy zestawić dwa ostatnie dni ostatniego tygodniowego przeglądu i dzisiejsze połączenie, by mieć przed oczami właściwie już cała zawartość mojej torby na kilkudniowy wyjazd.




zdjęcia- M.

bluzka- sh
spódnica- lidl
torba- pimke
sandały- nn
zegarek- adriatica
okulary- biedronka

29 komentarzy:

  1. Ja nie umiem się pakować ;)
    Bardzo podoba mi się ten zestaw.
    Paski to również mój ulubiony wzór
    pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paski, szczególnie latem, to strzał w 10:).
      Pozdrawiam Marysiu!
      PS. Przelew poszedł.

      Usuń
  2. Uu spakowanie walizki to zawsze ciężka sprawa. Mam wrażenie, że bez względu na to czy wyjeżdżam na dwa dni czy na tydzień, zabieram tyle samo rzeczy :) : no bo na na chłodniejszy dzień, na upał, a jakby padało, a jakby przyszło wieczorem gdzieś wyjść... Ehh. A na końcu i tak przez większość czasu chodzę w jednych, wygodnych szortach :).

    Piękny ten zestaw - paseczki ojj to tak, i ta torebka - taka orientalna :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz to akurat podobnie- jestem gotowa na każdą ewentualność, bo oczywiście i cienki sweterek wzięłam i czarne jeansy i ramoneskę, a i jeszcze jeden pasiak, ale z długim rękawem:). Ale już na wyjście nic nie biorę- cała na czarno (tak jak dzień piąty z tygodniowego przeglądu) i do tego czerwone usta, rozpuszczone włosy i już jestem "wyjściowa". Z kolei ta długa spódnica jest super i na upały i odwrotnie, gdy zawieje:).

      Usuń
  3. a cezmu zmieniac ulubiona formule skoro sie sprawdza
    bluzeczka obledna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jak człowiek stoi w miejscu, to się cofa:). Stawiam sobie czasem takie małe wyzwania, nawet w tak zwykłych codziennych i mało istotnych sprawach:).
      Oczywiście sprawdzona formuła się sprawdza, gdy mam niespodziewany wyjazd- wtedy pakowanie prawie z zamkniętymi oczami w 5 min wymaga wprawy. Ale kiedy mam więcej czasu, a tak miałam tym razem, to chciałam pokombinować, no ale i tak wyszło jak zwykle:).

      Usuń
  4. Bardzo podoba mi się ta bluzeczka, bardzo, bardzo :) Cały strój świetnie dobrałaś, ja lubię takie "monotematyczne" stroje, choć właściwie ten zestaw wcale nie jest nudny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bluzka oczywiście z lumpeksu, fajnie dostosowuje się do wagi i figury.
      Dzięki Gosiu.

      Usuń
  5. ukradłabym Ci tę bluzkę, Ewciu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie oddawaj tej bluzki!!! Sprawdzi się przy wielu okazjach i chyba wygodna jest. Pięknie dobrałaś torebkę. Taka perełka :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygodna, rozciągliwa i elastyczna:).

      Usuń
  7. Z pakowaniem walizki zawsze mam problem. Przeżyłam jeden wyjazd, gdzie spakowane ubrania kompletnie do siebie nie pasowały. Było kiepsko. Ja Ciebie osobiście nie znam ale intuicyjnie czuję, że jesteś zorganizowana i przewidująca. Zestawy czarno białe są niezawodne a paski od zawsze kojarzyły mi się z morzem i wakacjami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Elu, trafiłaś w sedno:). Lubię mieć wszystko zaplanowane.

      Usuń
  8. bluzkę masz świetną, bardzo mi się podoba ;)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja, jak się pakuje to zabieram większość swojej szafy, bo nie wiem nigdy w co sie ubrac :D swietny look ! :)
    Sensiblees.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja szafa to jednak w większości ubrania do pracy, więc chociaż je omijam przy pakowaniu:).

      Usuń
  10. idealnie wygladasz w maxi ;)
    ja ostatnio też staram się zabierać ze sobą mniej. Co więcej biorę bazę, którą można ze sobą mixować ;) i w sumie staram się powoli iść w tę stronę z zawartością mojej szafy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, że z szafą w całości mi się ten myk nie uda- za dużo we mnie ciągot do innych stylów i nie umiałabym się tak ograniczyć na dłużej. Parę dni na wyjazd- spoko, ale ciągle? nie dałabym rady:).
      Dzięki Basiu.

      Usuń
  11. nie lubię się pakować, robię to na zasadzie zestawów: tyle ile dni tyle zestawów plus coś na zapas ;)ale zawsze mam problem z wyborem ;D taka bluzeczka jest super na wyjazdy bo do wszystkiego pasuje a nawet do innego wzoru! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię podobnie, ale tak, by wszystko do siebie pasowało- nie lubię być "skazana" na jeden konkretny zestaw, więc biorę takie połączenia, które można dowolnie miksować.
      Dzięki!

      Usuń
  12. Bluzeczkę nosiłabym i to namiętnie :) pzdr www.adrianaemfashion.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam ten sam kłopot. Pakowanie to wyzwanie ;) tym bardziej, że w tym roku cały lipiec mam w rozjazdach i ledwo wrócę z gór to jadę nad morze, z dzieciem w dodatku, więc sama rozumiesz ile to logistycznych manewrów potrzeba :)
    Paski moje ulubione, więc jest pięknie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Rewelacyjna bluzeczka :) Fajny zestawik przygotowałaś. Osobiście z pakowaniem mam zawsze problem :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetnie wyglądasz, bluzka ma ciekawe wiązanie i bardzo ciekawa torebka.
    Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio pisałam o pakowaniu i jego trudach więc, doskonale Cię rozumiem:)

    OdpowiedzUsuń