wtorek, 10 maja 2016

plisowana

I kolejny zestaw, w którym to szpilki wydawałyby się idealnym wyborem. Wiem, że trampki do spódnicy tej długości to masakrowanie sylwetki, skracanie i pogrubianie nóg, a do tego zaburzanie proporcji. Ale szczerze? Nie zawsze musimy się wysmuklać, wydłużać. Najbardziej zaskoczył mnie mój mąż (oczywiście zwolennik wysokich obcasów- im wyższych, tym lepiej), bo ten zestaw bardzo mu się podobał (choć z drugiej strony nie istnieje dla niego określenie zbyt krótka spódnica, więc na długość midi kręcił nosem). Także nawet w trampkach możemy być kobiece.
Dodatkowo ostatnio zbyt przeszkadza mi dysonans między zdjęciami w ogródku i szpilkami na nogach. Jak to ostatnio pisała Paula- strój musi pasować do tła, inaczej odbiór jest mocno zaburzony.
A w stylizacji dużo nowości. Kolejna (z wspomnianych trzech) bluzka z Kika. Debiutuje też plisowana, czerwona spódnica, kupiona za całą złotówkę. I torebeczka, którą już chwaliłam się na fb, kupiona za ułamek ceny z butiku, czyli za kilkanaście złotych, zamiast blisko 200.






zdjęcia- M.

spódnica- sh
bluzka- kik
torebka- paul's boutique
trampki- converse

57 komentarzy:

  1. Łe, a ja myślałam, że podobała mu się długość właśnie, bo w końcu mąż Twój ma duszę rockowca, a oni lubią powłóczyste spódnice u kobiet :D

    moim zdaniem jest super i chyba nawet lepiej, że nie szpilki - do tej torebki ja ich tu wcale nie widzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mąż dusze rockmena to ma do muzyki, motocykli i koncertów, ale u kobiet woli chyba jednak seksapil i kobiecość.
      Dziękuję Mar. A i jakby były szpilki to i torebka byłaby inna:).

      Usuń
  2. Uwielbiam urok plis - jest retro, jest kobieco, jest idealnie ! U Ciebie nie ma szans na "poszerzenie", "pogrubienie" itp. - jest Ciebie coraz mniej, co niekoniecznie mi się podoba ... A trampki mają tu sens :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się wydawało, że plisy nie są dla mnie. U kogoś bardzo mi się podobały, u mnie mniej, ale ta czerwień!
      Jest mniej, ale nieznacznie i jakoś bardziej ruszyć się już nie chce. Mój organizm chyba się już zaprogramował na konkretną wagę, która stanowi dla niego barierę nie do przejścia.

      Usuń
  3. Ewunia, Ty cokolwiek na siebie wlozysz wygladasz uroczo

    OdpowiedzUsuń
  4. Będę przekorna - mnie tu trampki nie pasują :-) cała reszta super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) to nie przekora, a własne zdanie, co się, w odróżnieniu od przekory z zasady, ceni bardzo:).

      Usuń
  5. Piękna ta plisowanka, taka kobieca, zwiewna, trochę retro. Podoba mi się to połączenie z trampkami, bo jest nietypowe:-). Ja pewnie dodałabym baleriny lub szpilki, ale jestem trochę zachowawcza w swoich zestawach i chyba muszę trochę popracować nad małym szaleństwem modowym od czasu do czasu:-). Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi z balerinami nie po drodze, nie wiem sama dlaczego, ale nie przepadam. Tzn mam dwie pary, ale zdecydowanie wolę mokasyny lub właśnie trampki. A odrobina szaleństwa nikomu nie zaszkodziła, choć osobiście uwielbiam Twoje klasyczne i kobiece zestawy.

      Usuń
    2. Ja baleriny uwielbiam (oprócz szpilek), kojarzą mi się z baletem, a do tematu baletu to mam generalnie słabość:-). I dzięki za miłe słowa, buziaki.

      Usuń
  6. Ale wiosennie! super ;)
    http://www.patinn.eu

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie patrzę na trampki tylko na Ciebie. Jest pięknie i tyle.
    Moc pozdrowień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu. Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  8. Piękna ta plisowanka,jak tam trampki lubię!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładna kreacja :) Przyznam się, że ja także czasami sięgam po trampki... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Trampki potrafią się dopasować do wielu stylizacji.

      Usuń
  10. Mnie się szalenie podoba, tramki rządzą. Ponoć zakładanie ich do kiecek to hit - panie znawczynie się wypowiadały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trzeba paniom znawczyniom zaufać, a może i nie:)?
      Dzięki Sivka!

      Usuń
  11. NIe chrzań, piękne to jest!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie się podoba, ostatnio ciągle biegam w butach na płaskim obcasie lub wszelkiego rodzaju trampkach. Wygodna zwycięża. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja uwielbiam plisowanki, sama nosze chętnie, więc i na Twój zestaw patrzę i wzdycham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory lubiłam przede wszystkim na kimś, ale teraz już się przekonałam:). Dziękuję!

      Usuń
  14. Ewa, świetnie wyglądasz i świetny zestaw! Te trampki pasują tu super, ze szpilkami byłoby pięknie i elegancko a z tymi butami jest bardziej sportowo i też jest super :) Spódnica bardzo mi się podoba :) Serio za 1 zł? Dlaczego ja nie mam takiego szczęścia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ze szpilkami byłoby po prostu inaczej:). Dzięki Gosiu.

      Usuń
  15. Wyglądasz bosko!!!
    Ja z kolei nie jestem zwolenniczką takich poglądów, jak ma Paula! Denerwują mnie zasady ubioru, pasowanie jednego do drugiego "bo tak wypada", albo "by nie zaburzało sylwetki". Dla mnie to modowe więzienie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Co do Pauli to chodziło mi o jej tekst o robieniu zdjęć na bloga- np w szpileczkach w lesie, bo jeśli chodzi o modę, to myślę, że i ja i Paula podpisujemy się w pełni pod Twoimi słowami:).

      Usuń
  16. No ja zawsze będę bronić tezy, że trampek i adidas pasuje do wszystkiego !! :). Znowu kojarzysz mi się z musicalem. Tym razem z "Footlose" !!! Motyw trampka i plisowanej spódnicy w tym klimacie gra i tańczy :))). Dla mnie zestaw mega :D !!

    Patrz na to:

    http://ojp8zqasz32qat8n13om56p4.wpengine.netdna-cdn.com/wp-content/uploads/2014/03/NUP_163260_0025.jpg

    https://www.youtube.com/watch?v=wFWDGTVYqE8

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasować, to pasują, ale jak się ma kacze nóżki jak moje, to trzeba uważać:).
      Dzięki za porównania. Mega:)!

      Usuń
  17. podoba mi się połączenie spódnicy i trampek ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Super zestaw kochana.
    Plisowana spódnica jest genialna.

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  19. Super :) jak nastolatka. Jesteś na diecie? Bo coś ostatnio Cię mniej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      A co do diety i wagi, to od października ćwiczę z Chodakowską. Od paru miesięcy waga stoi w miejscu, ale do grudnia to spadło ok. 7 kg. Po ubraniach widzę, że przełożyło się to na ok 1,5 rozmiaru. Z 42/44 na 40 a czasem nawet 38:).
      A z dietą różnie, staram się racjonalnie odżywiać, ale ja po prostu kocham jeść!

      Usuń
  20. Fajny młodzieżowy zestaw ;) Widziałam taką spódnicę w kolorze pastelowym (lawendowym) i wahałam się bo właśnie była w takiej długości i plisy nie są dobre dla szerokich bioder. Ale może trzeba było brać? ;)
    Moja koleżanka wymyśliła, że na jej wieczór panieński wszystkie dziewczyny mają być w trampkach. No i miałam problem bo nie wyobrażałam sobie siebie w spódnicy i trampkach. Ale może jednak...? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu Tobie pasują pastele, było trzeba brać i nie martwić się biodrami.
      I bardzo jestem ciekawa, jak ubierzesz się na ten panieński, koniecznie zrób fotorelację!

      Usuń
  21. Genialna ta kiecka! Z trampkami wyszlo charakternie, a calosc nic a nic nie stracila na kobiecosci:) Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anka! To miód na moje uszy, dzięki!

      Usuń
  22. Kapitalna spódnica, szalenie mi się podoba, a całość bardzo trendy :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Joasiu. Ciebie też zdecydowanie widzę w takim fasonie:).

      Usuń
  23. cudnie!
    spódnicy szczerze zazdroszczę :P
    dla mnie jest to zestaw idealny!

    pozdrawiam
    Marcelka Fashion

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marysiu. Bardzo mi miło! Pozdrawiam ciepło:).

      Usuń
  24. Trampki to idealny wybór! Wyglądasz REWELACYJNIE! I ta torba ...perfect ;)

    OdpowiedzUsuń