wtorek, 15 marca 2016

gawroszka i inne zapomniane trendy.

Mały, niby nieznaczący, detal. Gawroszka. Nazwa pochodzi od Gavroche'a z Nędzników Victora Hugo. Wersja apaszki, na ogół jedwabnej, często ręcznie malowanej. Mnie przede wszystkim kojarzy się po prostu z apaszką, ale noszoną na szyi, przewiązaną w sposób, jaki widzicie na zdjęciach.
Dość zapomniany trend, teraz wraca w z pełną mocą:).
I tak myślę o fasonach, które przeminęły, o detalach, które chwilowo przeszły do lamusa. Z zapomnianych trendów, na których powrót liczę w najbliższym czasie, wymieniłabym sztruks, dekolt w stylu amerykańskim, obcasy kaczuszki i długie "cygańskie" spódnice, chustki na głowę i zamszowe półbuty "welurki". Choć absolutnie nie wszystko razem połączone:). I pewnie jeszcze kilka innych rzeczy, które chwilowo mi umknęły. Ta sama sprawa z kolorami, tęsknię za czekoladowym brązem, głębokim fioletem i pomarańczem.
I to nie tak, że noszę tylko rzeczy, które aktualnie są trendy, ale po prostu niektóre starocie już się rozsypały (sztruks się przetarł, obcasy pozdzierały itd) i chętnie zaopatrzyłabym szafę w jakieś nowe "stare" egzemplarze.








zdjęcia- Paula

spodnie- stradivarius
bluzka- lidl
botki- deichmann
kurtka- sh
torebka- sh
apaszka- sh
zegarek- adriatica
marynarka- lauren (sh)

48 komentarzy:

  1. Jestem na Tak
    I gawroszki i brazy i sztruks

    OdpowiedzUsuń
  2. Gawroszka zawsze kojarzyła mi się z małą apaszką wiązaną na szyi. Takie małe co nie co...
    Był czas w moim życiu, że miałam parę takich gawroszek, teraz została jedna ale i tak jej nie noszę, wolę większe apaszki wiązane nie tak blisko szyi.
    W sh można wyszperać ciekawe apaszki. Bardzo ładna całość Ewo, podoba mi się...serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak- mała wiązana na szyi apaszka:). Moja mam tez miała ich sporą kolekcję:). Dziękuję!

      Usuń
  3. Naprawde bardzo podoba mi sie kolorystyka ;) a kurtka najlepsza ;) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aga. Kurtka wprawdzie nie nalezy do moich ulubionych (nie lubię pikówek), ale jest lekka i ma mój ulubiony kolor.

      Usuń
  4. Oj, tak; sztruks się przetarł. Może dlatego niezbyt za nim tęsknię. Mam estymę do rzeczy trwałych. Najlepiej, by były wieczne -(usłyszałam kiedyś taki co do siebie zarzut).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecierał się jeszcze w tych newralgicznych punktach, jak uda i pośladki, ale i tak za nim tęsknię:).

      Usuń
  5. Cóż mogę powiedzieć:-) Pięknie...:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo pasuje Ci kolor kurtki :) Pięknie :) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale Tobie pasują te karmelowe odcienie, pięknie:-). Nie wiedziałam, że ten rodzaj apaszki to Gawroszka. Mam podobną, pamiątka po babci, więc oprócz estetycznych walorów, mam do niej sentymentalny stosunek. Podoba mi się to wiązanie, dodaje elegancji, muszę swoją wyciągnąć z szafy:-), pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo lubię ten odcień:). Też mam jeszcze jedną po babci, w malinowoczerwonym odcieniu.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Niedawno zakochałam się w tej małej chusteczce. Babcia podarowała mi swoją, która leżała zapomniana i jest cudowna! Czekam na poprawę pogody żeby móc ją pokazać w pełnej krasie na blogu;) Wyglądasz świetnie, to jest Twój styl i Twoje kolory:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogłam się doczekać i wyciągnęłam z szafy jeszcze przed nadejściem wiosny:). Dziękuję!

      Usuń
  9. bardzo mi się podoba tak zawiązana apaszka!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. pięknie Ci w tych kolorach :)
    ps. świetna apaszka
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Gawroszka prezentuje się wspaniale! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. brąz i granat idealnie do siebie pasują :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  13. Nieeeee, kaczuszki niech zostaną w stawach ;P
    Koszmar nastoletniości, moje studniówkowe buty miały taki obcas - toż to okropność ;P
    Mało komu ładnie w takich butach - chyba, że nie myślimy o szpilkach, a czółenkach.
    Wtedy zgoda - "kaczuszki" wyglądają ładnie!
    Sama mam czółenka na takich półkaczuszkach ;) tam mnie nie rażą ;P

    Pomarańcz chyba jest ciągle obecny, tylko teraz zamienił się w musztardę.
    Głęboki fiolet pamiętam z pierwszego roku moich pierwszych studiów. 2007/2008.
    Szał był!
    Razem z musztardą właśnie - najmodniejsze kolory wtedy ;)

    I bufki! Pamiętasz bufki?
    Też jakoś przed 2010 jeszcze.
    Wtedy nimi gardziłam, dziś chętnie bym jakieś nosiła ;)
    Na przykład w połączeniu z kołnierzem a'la golf, na bluzkach ;)

    Te apaszki, gawroszki czy tam chustki po prostu to bardzo ładny trend, też mnie korci, żeby spróbować ponosić tak jakąś - tylko niewiele ich mam.
    Na pewno mam tę od Ciebie, którą w gratisie z chusto-ponczem dostałam ;)
    I jedną jedwabną raptem - zobaczę, co z tego wyjdzie ;P

    Ta Twoja jest śliczna!
    No i ogólnie - bardzo to ładny zestaw, Twoje barwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mar dla mnie szpilki to właśnie czółenka, ale na szpilce, a nie na kaczuszce:). Tzn na kaczuszce tylko czółenka:).
      I tak 2007 to był rok fioletu:).
      Bufki pamiętam, ale za nimi nie tęsknię, bo mam bary jak atleta, chyba że bufki tak przy nadgarstkach to inna rozmowa:). Te bardzo chętnie bym znów wiedziała.

      Usuń
  14. Kaczuszki są super i tak myślę, że już wróciły :) Jak tam jestem na tak, są wygodne! Ewciu, wyglądałaś absolutnie pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są już w sklepach, bo sama kupiłam w zeszłym roku w ccc czółenka, ale jakoś szału nie ma:).
      Dzięki Słońce!

      Usuń
  15. ślicznie wyglądasz:) bardzo ładnie połączyłaś kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gawroszka - nie znam tej nazwy, ale ten model wiązania znam 'z widzenia', ze starych filmów z parsykim plenerem, do tego berecik, he he :).

    Twoja gawroszka jest urokliwa. Te obarazeczki na niej, no takie słodkie.

    Ponoć ze sztruksem jest jakaś bieda w sklepach. Ostatnio jak jeansy kupowałam to Panie sprzedawczynie mnie zagadywały skąd mam na sobie sztrusky, bo klientki narzekają że nigdzie nie można kupić. "Satrocie mam - z 4 lata już noszę" mówię :)

    Ojj czekoladowe brązy - uwielbiam, fioletowa, welurowa marynarka w sh wpadła mi w ręce jesienią, ale rzeczywiście w sklepach nie widziałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdecydowanie francuskie skojarzenia są na miejscu:). Mnie wprawdzie nie z beretem, a z paskami się kojarzą, ale tez po francusku.
      I ze sztruksami straszna "bida" w sklepach.

      Usuń
  17. A js marzę o powrocie spódnic na które mówiono jananówy, były dla mnie marzeniem. Miały je moje starsze siostry a różnica była sporo bo 15 i 10 lat, czasami mogłam tylko przymierzyć w domu. Za sztruksem nie tęsknię, nie lubiłam go chociaż nie potrafię powiedzieć dlaczego. Twoja dzisiejsza stylizacja mnie urzekła ,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. A nazwę spódnicy słyszę pierwszy raz, chyba zaraz wygugluję:).

      Usuń
  18. Cudne kolory! Zainspirowałaś mnie, Ewo (przypomniałam sobie o karmelowym pasku i apaszce!). Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu dziękuję bardzo:). Jak ja żałuję, że Ty bloga nie prowadzisz, byłabym stałym bywalcem:).

      Usuń
  19. Genialne zestawienie, beżu i jeansu.
    Piękne zdjęcia, ślicznie się na nich prezentujesz :)


    Pozdrawiam serdecznie Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetna kolorystyka stylizacji. Wyglądasz cudnie :)

    Zapraszam do mnie :) http://bucketfullofflowers.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudowne połączenie kolorów, niesamowite wrażenie robisz :) przyznam Ci że gawroszka jest dla mnie obcym pojęciem, bo nigdy tak apaszki nie nosiłam. Chyba dużo straciłam, detal, a taka kropka nad "i". Lubię wracać do zapomnianych, niekoniecznie modnych detali. Kaczuszki, sztruksy, długie spódnice.. wszystko w mojej szafie znajdziesz. Ja taka retro bardziej jestem ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu i za to Cię cenię, bo choć znasz trendy to nosisz to, co lubisz:). Super:).

      Usuń