czwartek, 11 lutego 2016

peleryna

Wszyscy wyczekują wiosny, ja natomiast mam dobry powód, by chcieć, aby zima się jeszcze trochę przeciągnęła. Bo to właśnie na taką ciepłą zimę mam najwięcej okryć wierzchnich, a co jedno to lepsze:). Nie zdążyłam się w tym roku jeszcze we wszystkich nachodzić. Dziś, trochę przeze mnie zapomniana, peleryna. Kupiłam ją w pierwszej ciąży jako alternatywę dla obszernych ciążowych kurtek. 
Ma piękny kamelowy odcień i stanowi całkiem przyzwoitą odskocznię od zwykłych płaszczy.  
Jak mam na sobie coś o tak wyjątkowym fasonie lub ciekawym wzorze, czy wyróżniające się w jakikolwiek inny sposób, to resztę stroju wybieram spokojną i stonowaną. Skoro więc peleryna ma tu grać pierwsze skrzypce, to w stosunku do reszty stroju pozostałam zachowawcza i postawiłam na czerń w klasycznym wydaniu. Ołówkowa spódnica (w którą w końcu bez oporów się mieszczę i związku z tym znów intensywnie użytkuję) oraz proste botki. Jedyną małą ekstrawagancję stanowi mała, kopertowa torebka, kupiona ostatnio na wyprzedaży.












zdjęcia- Paula

płaszcz- camaieu
spódnica- nn (targ)
buty- spn (zalando)
torebka- stradivarius
okulary- adidas (tkmaxx)
zegarek- nn

A na deser moja piękna Pani Fotograf

54 komentarze:

  1. Ja czekam na powrót takiej prawdziwej zimy, bo nie zdążyłam jeszcze zrobić typowo zimowej sesji :) Śliczny jest ten płaszczyk w formie pelerynki! Uwielbiam okrycia wierzchnie w takich kolorach :) Jakiś czas dodałam nawet wpis z inspiracjami, w którym jasne płaszcze były głównym tematem. Dzisiaj opublikowałam taki, tylko że z ciemnymi płaszczami.

    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili,
    VANILLAMADNESS.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) My, blogerki, i nasze problemy pierwszego świata:).
      Dziękuję!
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. bardzo lubię taką kobiecą elegancję. Tylko do panterki nie przekonam się chyba nigdy, ale ona akurat tu u Ciebie bardzo pasuje :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Co do panterki to przytłacza i jest dość wulgarna i kiczowata, dlatego lubię ją właściwie wyłącznie w detalach. Chociaż u mamy w szafie znalazłam futerko w panterkę i kusi mnie bardzo:).

      Usuń
  3. bardzo mi się podobają peleryny i mam nadzieję, że jakąś uda mi się upolować :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ewo, ta peleryna jest piękna!
    sama na taką od wielu lat poluję!
    zazdroszczę bardzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w sumie jeden z niewielu elementów garderoby, za który zapłaciłam pełną (niemałą jak na mnie) kwotę. Tak bardzo chciałam mieć coś nieciążowego:).
      Dzięki Mar!

      Usuń
  5. Moja Śliczna <3 Piękny, stylowy zestaw! Peleryny zazdroszczę. I żałuję, że nie zobaczę Cię w Krakowie, mniej bym się denerwowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też żałuję, ale będzie dobrze:), dasz czadu.

      Usuń
  6. Ewo, pięknie Ci w tej pelerynie, nie mogę oderwać oczu:-). Świetnie zgrałaś całość, jest bardzo kobieco, co lubię:-). Czytasz mi w myślach, bo od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie uszycie peleryny, nigdy jeszcze nic takiego nie stworzyłam. Twoja stylizacja jeszcze bardziej mnie natchnęła:-), pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! I już nie mogę doczekać się Twojego dzieła- na pewno wyjdzie pięknie!

      Usuń
  7. piękną masz pelerynę;)

    http://fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Peleryna jest piękna i wyglądasz w niej obłędnie :) Fajnie, że zestawiłaś ją z nieco węższym dołem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam Twoje okrycia wierzchnie, sporo ich masz. Peleryna bardzo mi się podoba, ładnie Ci w karmelu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem wielka fanka peleryn, twoja jest rewelacyjna, swietny kroj i kolor!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię peleryny, zawsze podziwiam u innych:).

      Usuń
  11. Nie ta długość spódnicy do tych botków, bardzo niekorzystnie nogi wyglądają :/ Pelerynka fajna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kozaki wyglądałyby w tym połączeniu tragicznie, a na szpilki za wcześnie, także wybór przemyślany i optymalny.

      Usuń
  12. "Chodzi" za mną taka peleryna... Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) To jak chodzi już długo, to nie ma wyjścia- trzeba kupić:).

      Usuń
  13. Zestaw jak najbardziej w moim stylu. Ja do swojej peleryny tez wybieram proste kroje. Az nabralam ochoty by ja dzis założyć ;)
    A Paulina tez pięknie. Wygladalyscie jak siostry :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem fanka tej peleryny! Pieknie!

    OdpowiedzUsuń
  15. To jest peleryna? Wygląda jak płaszczyk grzybek. Świetny kolor,super są te zdjęcia :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzybek miałby rękawy, a peleryna nie ma:). Pozdrawiam!

      Usuń
  16. Świetna pelerynka :) idealnie do ciebie pasuje brąz :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja znowu jeszcze nie znalazłam peleryny, która odpowiadała w 100% :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w czasie, gdy ją kupowałam nie wybrzydzałam. W ciąży miałam ogromny brzuch, więc wszystko w co się mieściłam było na plus:).

      Usuń
  18. Przepięknie Ci w kapeluszu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę nie widać, że na zdjęciu jest ktoś inny?

      Usuń
  19. Peleryna to bardzo oryginalne okrycie wierzchnie, dobrałaś do niej fajną torebkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Torebka trochę przełamuję tę klasykę:).

      Usuń
  20. Wszystko wygląda idealnie! Kolory są bardzo dobrze dobrane, i ta torebka<3! Obłędnie:)
    Co powiesz na wspólną obserwację? Odpowiedź u mnie:) Pozdrawiam
    http://diamontsfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Jeżeli podoba Ci się u mnie, to będzie mi miło, jak zaobserwujesz- bo to chyba o to chodzi w blogowaniu, a nie obserwacja za obserwację...?

      Usuń
  21. Pięknie wyglądasz, świetna peleryna, cudne zdjęcia...pozdrawiam Ciebie i panią fotograf...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ewcia płasz jest cudowny od razu mi się w oczyska rzucił. Obłęd!

    OdpowiedzUsuń
  23. Uzależniłam się od Twojej peleryny. Cudo!

    OdpowiedzUsuń