poniedziałek, 22 lutego 2016

jedwab


Uwielbiam marynarki, zawsze dziwicie się, ile ich mam, ale dla mnie to najbardziej uniwersalny ciuch w szafie. Pasuje i do jeansów, i do wizytowych spodni, czy sukienki. Do zestawów eleganckich, casualowych, a nawet boho czy sportowych. Oczywiście nie każda marynarka nadaje się na każdą wymienioną ewentualność, ale odpowiednio dobrany fason i wzór podpasuje chyba każdemu.
Nie musi być przecież taka "sztywnoelegancka" jak ta moja dzisiejsza. Może być tweedowa, jeansowa, jedwabna, wełniana, czy też w kratę, paski czy kwiaty. Wybór jest ogromny, stąd tak liczna ich reprezentacja w mojej szafie.
Dzisiejsza marynarka jest właśnie z kategorii do pracy, bo i cały zestaw taki właśnie jest- ołówkowa spódnica do kolana, koszula i marynarka. Nie spełnia to połączenie zasad ścisłego dresscodu, ale jest wystarczająco eleganckie na co dzień, może nawet trochę "za eleganckie", bo całość jest lekko sztywna, bez szaleństw. Cóż, czasem i tak lubię :).






zdjęcia- Paula

spódniczka- nn (targ)
koszula- nn (sh)
marynarka- InWear (sh)
torebka- bershka
pasek- nn (sh)
buty- spn (zalando)

64 komentarze:

  1. Ale za to jakie ładne szarości , cudowny odcień !

    Ja z marynarkami i zakrętami mamy sie nie po drodze . Jakkolwiek nie ubiorę , zawsze lekko sztywno sie czuje ;) chyba postawie jednak na swetry i poncho ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się co do odcienia, niby szary a taki ciepły:).
      A ja z kolei najbardziej lubię:).

      Usuń
  2. Przepięknie Ci w tej spódnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie to jest całość odpowiednio dresscode'owa - moje marowe normy czegoś bardzo eleganckiego to spełnia nawet ;P
    Bardzo ładnie Ci w szarości, Ewciu!
    Jak mało komu!

    No i cholewka butów - <3
    One są piękne!

    P.S. Buziaki wielkie za spotkanie w sobotę - no i za bluzkę! I czekoladki! Lechu zjadł mi połowę, ale ta druga spróbowana przeze mnie połowa była przepyszna ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mar byłam ciekawa Twojej opinii, tzn czy mnie nie zjedziesz z góry na dół za pańciowatą elegancję:).
      I lubię Twoje oko do detali:).

      Usuń
    2. No i bardzo się cieszę ze spotkania, uwielbiam!

      Usuń
  4. Ja to z marynarkami tak różnie. Albo kocham albo wiszą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że u mnie ostatnio ciut mniej eksploatowane, ale żeby wisieć? Co to to nie:).

      Usuń
  5. Ja to z marynarkami tak różnie. Albo kocham albo wiszą

    OdpowiedzUsuń
  6. Do marynarek mam różne podejście, kiedyś uwielbiałam, ostatnio mi się zmieniło. Kto wie co będzie dalej. Może znów polubię?
    Świetnie Ci w szarościach, super całość...serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeszcze wrócisz do marynarek, w końcu to bardzo praktyczny ciuch:).
      Dziękuję Basiu.

      Usuń
  7. Elegancja-Francja! :)
    Pięknie wyglądasz! ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaka tam sztywna, piękna i kobieca jesteś :) Słońce w takich fasonach spódnic widać najlepiej, jakiś chudziaczek teraz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Paulinko:). Cieszę się, że są efekty. Wiesz, jak ciężko było mi ruszyć tyłek z kanapy:).

      Usuń
  9. Ja również lubię nosić marynarki. Bardzo ciekawy zestaw stworzyłaś, kobiecy, a takie uwielbiam:-). A to że lekko formalny - czasem też fajnie jest tak się ubrać. Świetnie dobierasz pomadki do swojego typu urody. Twój dzisiejszy odcień fajnie ożywia całość. Zapraszam Cię w moje skromne blogowe progi:-), wczoraj dodałam wpis z szarą sukienką, też trochę formalną, ale zakochałam się w tym fasonie i pewnie jeszcze niejedną taką uszyję:-), ściskam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! A z pomadkami to się polubiłam dopiero w ciągu ostatniego roku, wcześniej miałam wrażenie, ze do mnie żadna nie pasuje:).

      Usuń
  10. Bardzo fajny klasyczny set ! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. cudownie wyglądasz w tym zestawie;)


    http://fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ladnie ci w takim zestawieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Elegancko, kobieco i bardzo ładnie. Marynarki to dobra inwestycja, niech tylko zrobi się cieplej to zamienimy kurtki na żakiety itp. Już nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, wiosna dla marynarek to świetny czas:).

      Usuń
  14. ja się powtórzę: to mój ulubiony styl, więc biorę look w całości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Bardzo się cieszę, że Ci się podoba.

      Usuń
  15. Kolory- mistrzostwo! Elegancko, ale zdecydowanie nie jest "pańciowato" ;-) Buziaki! PS. Też lubię marynarki - jakżeby inaczej?

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie w szafie marynarek zdecydowanie więcej niż np. swetrów:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam cały taki ruchomy wieszak tylko na marynarki:), także witaj w klubie:).

      Usuń
  17. Fajna stylizacja. Lubię marynarki. Dodają elegancji.

    OdpowiedzUsuń
  18. YY, że tego, że nie dresscode?? Ojj tam. Jest elegancko, ale gdzie tam sztywno ?? Koszula dodaje luzu, ale elegancji nic a nic całość nie traci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do "dresscodu" musiałby być niewysokie czółenka, gładkie rajstopy, brak ozdobnej klamry i chyba jeszcze kilka innych detali:).
      Dzięki!

      Usuń
  19. Świetnie wyglądasz. Look w sam raz do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie mam w swojej szafie ani jednej marynarki!!! Wszystkie rozdałam...
    Twój look pięknie wzbogaciły czerwone usta- od razu zrobiło się miękko, kobieco i szarmancko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja się lepiej nie będę przyznawać, ile mam:).

      Usuń
  21. Ja uwielbiam marynarki i chyba nigdy z nich nie zrezygnuję. Bardzo stylowy i elegancki look!

    blog minimalissmo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. A z marynarkami mam tak samo:).

      Usuń
  22. Ewciu przyglądam się Twoim zdjęciom i muszę przyznać, że wyglądasz rewelacyjnie w nowej odsłonie, rysy twarzy stały się wyraziste i te oczy radosne. Szarości biurowe tylko podkreślają sexapil, promieniejesz :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu bardzo Ci dziękuję!
      Cieszę się, ze widać efekty, bo kosztowało mnie to trochę pracy.
      Teraz mam wyrzuty sumienia, bo 4 dni miałam przerwy w ćwiczeniach, bo Wojtuś chory, a do tego nawał obowiązków w pracy. Ale jak tylko wyjdę na prostą to wracam z podwójną mocą:).
      Buziaki! Pozdrawiam!

      Usuń
  23. Pięknie podkreśliłaś figurę!
    Ja mam więcej marynarek właśnie nie takich sztywnoeleganckich a raczej casualowych bo wygodniej się w nich czuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Casualowych też mam chyba więcej niż tych garsonkowych:).

      Usuń
  24. Wspaniały blog! Podziwiam! Zapraszam do mnie: http://mademoiselleeee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. kurczę, jak Ty pięknie wyglądasz w tej spódnicy! Tutaj nie wiem czy bardziej zachwyca mnie Twoja sylwetka czy zestaw.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu dziękuję. Nad sylwetką staram się dalej pracować, bo efekt jojo już czyha.

      Usuń
  26. The post is fantastic! I love it so much:)
    Have a nice day!

    www.theprintedsea.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny look, piękne odcienie szarości, elegancko i wytwornie, a wystarczy dodać kolorowy szaliczek, apaszkę, naszyjnik i będzie na spotkanie na kawę. Barrrrdzo mi się ten zestaw podoba. Marynarka super, ale i koszula fajna. Pozdrawiam Babooshka MArzena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Właśnie za taką uniwersalność cenię proste i klasyczne zestawy:).

      Usuń
  28. Podoba mi się, chociaż nie jestem marynarkomaniaczką ;) Ale nawet taka sztywniacka (zwłaszcza w szarościach) - przydałaby się w szafie. Najbardziej lubię ten krój w połączeniu z tkaniną dresową, kiedyś miałam taką, z łatami, ale się zeszmaciła :))
    Summa summarum wyglądasz pięknie, a figurka - fiu fiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dresowe są fajne, bo mimo kroju nadają luzu stylizacji.
      Dzięki!

      Usuń
  29. Mam tak samo z wszelkimi oversize'owymi (trudne słowo :p) narzutkami i kurteczkami. Wysypują się z szafy, a mi wiecznie ich mało ;-)
    Wyglądasz rewelacyjnie. Kiecka fantastycznie leży, a połączenie szarej koszuli z szarą marynarą baaardzo mi się podoba! Ooj bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w sumie mam też tak z butami, torebkami i koszulami:),
      Dzięki!

      Usuń
  30. Również mam słabość do marynarek. Zwłaszcza do noszenia ich z dżinsami i jakimiś fajnymi t-shirtami :) Na co sobie nawet pozwalam do biura w mniej oficjalne dni :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest najfajniej- przełamywać style.

      Usuń