sobota, 28 listopada 2015

soczewki hera ze sklepu optiva

Człowiek uczy się przez całe życie. Nigdy nie jest za późno na próbowanie nowości. Z takiego założenia wyszłam, kiedy dostałam szansę przetestowania soczewek kontaktowych. Jestem niby krótkowidzem, mam gdzieś nawet okulary, ale wada jest na tyle mała i nieuciążliwa, że rzadko z nich korzystam. Nigdy też nie skusiłam się na popularne kontakty. Choć od dawna chciałam wypróbować soczewki, które dają szansę zmiany wizerunku. Widziałam kiedyś przeróżne- łącznie z takimi, po założeniu których nasze oczy zmieniają się w kocie:). Ja wybrałam jednak bezpieczną wersję i zdecydowałam się jedynie na zmianę koloru, wybierając soczewki Hera w kolorze brązowym. I tak oto z zielonookiej stałam się posiadaczką oczu w kolorze brązu. 


Skłamałabym jednak, gdybym napisała, że była to "bułka z masłem". Wsadzenie ciała obcego do oka- momentalnie skutkowało buntowaniem się moich powiek:). Oj nie łatwe to było zadanie! 
I w sumie zaraz po założeniu, nie było dużo lepiej. Czułam się nieswojo, miałam wrażenie nieostrego widzenia. Jednak z każdą minutą było lepiej. Bardziej obiektywną ocenę mogłaby wystawić tym soczewkom osoba, która na co dzień nosi kontakty i ma wprawę w ich zakładaniu i przyzwyczajona jest do ich noszenia. Dla mnie to było zupełnie nowe doświadczenie.
Ale za to efekt- super! Niby taki drobiazg- kolor oczu, a potrafi znacznie zmienić nasz wygląd. Chętnie jeszcze poeksperymentuję z soczewkami, ciekawa jestem, jak wyglądałabym z błękitnym tęczówkami:).








 soczewki- Hera
koszula- mango
jeansy- levis
buty- converse

Post powstał przy współpracy z firmą Optiva- KLIK



czwartek, 26 listopada 2015

tygodniowy przegląd/rezygnacja

Moje blogowanie to taka sinusoida. Czasem jest radość i euforia, a czasem... no cóż....
Znów czuję znużenie blogiem. Nie zrozumcie mnie źle, nie próbuję kokietować, czy wymuszać słowa uznania. Po prostu od paru tygodni (miesięcy ?) jakoś mniej mnie to wszystko bawi...
Miałam to wszystko rzucić w diabły, ale ciągle był w zanadrzu kolejny post. Kiedy już myślałam "koniec z tym!" pojawiała się idealna okazja na zdjęcia lub okazywało się, że na telefonie piętrzą się kolejne zestawy na przegląd tygodnia. I tak ciągnę to wszystko od jakiegoś czasu, ale bez większego entuzjazmu. 
Wiem, że po okresie zniechęcenia znów przyjdą nowe pomysły, radość bycia z Wami, zabawa stylizacjami i odkrywanie swojego stylu. Ale teraz ...nuda i wtórność.
Zgodnie ze słowami piosenki; "trzeba to przetrwać, przeczekać trzeba mi...".

Ok, nie smęcę już. Przecież niedługo mi przejdzie:). A poniżej kolejny tygodniowy przegląd.


Poniedziałek
koszula- pulz (sh)
spodnie- lidl
top- cubus
kozaki - sh (skóra)


Wtorek
marynarka - sh (wełna)
top- sh
spodnie- lidl
buty- sh (skóra)
pasek- biedronka (skóra)
zegarek- timex



Środa
marynarka - sh (wełna)
bluzka- sh (jedwab)
spodnie- mango (sh)
buty- sh (skóra)
pasek- biedronka (skóra)
zegarek




Czwartek
bluzka- h&m (sh)
sweter- biedronka
spodnie- mango (sh)
buty- zalando
pasek - biedronka


Piątek
bluzka- sh
sweter- biedronka
spodnie- mango (sh)
buty- zalando


poniedziałek, 23 listopada 2015

magia


Choć zestaw jest praktycznie identyczny jak ostatnio, nie mogłam nie pokazać Wam tych zdjęć. Klimat tego parku w Suchej Beskidzkiej zachwyca mnie za każdym razem, kiedy odwiedzamy to miasto. Dawno temu pokazywałam Wam zdjęcia z tego miejsca zimową aurą (o TU)
Okazało się, że w jesiennej scenerii prezentuje się jeszcze piękniej!
Co się zresztą będę rozpisywać, zobaczcie sami!

Co do zestawu, to w tym zestawie odczarowuję połączenie koszuli i swetra. Dla wielu to zestawienie mocno konserwatywne, kojarzące się ze szkolnymi mundurkami. Myślę jednak, że umiejętne zagranie pozostałymi elementami stroju sprawi, że nie będzie to szkolne połączenie.





















zdjęcia- M.

spodnie- mango (sh)
koszula- reserved
sweter- sh (wełna z merynosów)
buty- gino rossi
torba- sh
chusta- reserved
kurtka- cubus (sh)

środa, 18 listopada 2015

kaszkiet


Od Pauli, a konkretnie z tego postu- TU, dowiedziałam się, że tej jesieni najmodniejszym nakryciem głowy jest kaszkiet. Nie żebym ślepo za modą podążała, ale akurat ten typ czapek bardzo lubię. Zaczęłam się intensywniej za takowym rozglądać, bo obiecałam Pauli, że jak gdzieś upatrzę to będę o niej pamiętać:). I znalazłam, z tym, że jedyny rozmiar, jaki był dostępny, był moim rozmiarem. 
Nie jest to klasyczny model, prosty i z modnym aktualnie przodem na wzór wojskowej czapki. Mój, przez tweedowy materiał, jest bardziej zawadiacki i trochę niedzisiejszy. Ale podpasował mi bardzo!
Wpasowuje się w te moje jesienne szarości idealnie.
A cały zestaw to kolejny wyjazdowy zlepek. Zmiksowałam dwa rodzaje kraty, ale myślę, że przez to, że utrzymane są w czarno-białej tonacji, zupełnie sobie nie przeszkadzają. Do łask powróciły jedne z moich ulubionych jeansów- w końcu znowu się w nie mieszczę:).











zdjęcia- M.

koszula- reserved
chusta- reserved
spodnie- mango (sh)
buty- gino rossi
kurtka- cubus (sh)
torba- nn (sh)
kaszkiet- nn
zegarek- timex

poniedziałek, 16 listopada 2015

warstwy



Ci, co śledzą mnie na Instagramie, wiedzą, że zafundowaliśmy sobie długi weekend w górach. Mamy to szczęście, że w okolicy Suchej Beskidzkiej mieszkają dziadkowie mojego męża, więc rodzinne odwiedziny zawsze odbywają się w pięknych okolicznościach przyrody. Mam dla Was trzy sesje z tego pobytu, ale już z góry mówię, że będą różnić się zaledwie detalami. Niejednokrotnie pisałam Wam, że pakując walizkę zawsze dobieram ubrania tak, by wszystko do siebie pasowało. Do tego nie szalałam z dodatkami- wzięłam zaledwie jedne buty, jedną torbę i jedną chustę, więc nie mogłam również zabawić się konwencją zmieniając te elementy. Jednak ostatnio rzadko mam okazję pokazać Wam zdjęcia w plenerze innym niż mój ogródek, więc zdecydowałam przedstawić Wam efekty wszystkich trzech, choć zbliżonych, sesji. 
Dziś trend, który bardzo mi się spodobał, mianowicie noszenie dwóch koszul jednocześnie. Uwielbiam warstwy (chyba za to głównie lubię jesienną garderobę), a taka warstwowa wariacja w postaci dwóch koszul bardzo wpadła mi w oko. Spodni element stanowi jedwabna, czarna, a wierzchnią wartstwę, spełniającą rolę narzutki, jeansowa. A jakby komu było mało warstw to na wierzch skórzana ramoneska okryta wielgachną chustą. Zabawa długością też robi swoje.












zdjęcia-M. 

buty- ginno rossi
spodnie- levis (sh)
kurtka- cubus (sh)
chusta- reserved
koszula jedwabna- sh
koszula jeansowa- sh
torba- sh
zegarek- timex