środa, 4 listopada 2015

misz-masz z telefonu- październik

Telefoniczny przegląd zdjęć z zeszłego miesiąca. Na początek nowości w szafie. 

Większość tych rzeczy mogliście już oglądać w październikowych zestawach.
1. Kopertowa bluzka, sh, 2. Jedwabna koszula, sh, 3. Wełniany pulower, esprit, sh, 4. Prochowiec, h&m, sh, 5. Dzwony, h&m, sh, 6. Jeans, acne, sh, 7. Szalosweter, GosiaBaczyńska, Rossmann, 8. Kaplusz z angory, nn, 9. tunika, benetton, sh, 10. Wełniany kardigan, sh, 11. Skórzane sztyblety, ginorossi, sh, 12. Włoskie, skórzane kozaki, sh, 13. Torba Wittchenn, Lidl, 14. Jedwabny sweter, sh, 15. Długi sweter, sh, 16. Wełniany płaszcz, zara, sh.

 Totalny misz-masz
1. 2. Kociak-  LOLA, 3. Słodkości na dzień nauczyciela 4. No cóż- mam i ja, cotton balls, 5. Nowości książkowych, jak na lekarstwo, choć były jeszcze 3 z biedronki, ale nie obfocone, 6. Piękny torcik z imprezy, 7,8,9. Jesienne klimaty.

Kategoria ludzie:)
1. W drodze do pracy, 2. Z Paulą na lunchu, 3. Sfitfocia 4. Blogerki 5. Z Przyjaciółkami, 6. Z mężem.



I trochę posiłków, tym razem dietetycznie, mniej lub bardziej. Jest trochę potraw skomponowanych zgodnie z dietą South Beach, ale, kiedy wyrzeczenia pierwszej fazy przyniosły marny skutek, na drugiej wprowadziłam już własne ograniczenia, nie koniecznie w myśl owej diety. 
1-6. Śniadaniowo 7-14. Obiadowo. 15. I mój "prześladowca" - Ewa Chodakowska:)

24 komentarze:

  1. ale fajny ten twój misz- masz ! i modny i smaczny i rodzinny ! :) wszystko w jednym! :)
    buziaki, Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Sama lubię u innych takie misz-masze, właśnie za różnorodność.

      Usuń
  2. Kochanie podziwiam CIę, że się zaparłaś i ćwiczysz z Chodakowską, dla mnie za długo i nie chce mi się po prostu, choć wiem, że powinnam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulinko sama się sobie dziwię. Bo:
      ćwiczeń ogólnie nie lubię,
      czasu nie mam,
      siły nie mam,
      prędzej można było mnie do diety zapędzić niż do aktywności,
      za Chodakowską nie przepadałam,
      systematyczność nie jest moją mocną stroną...
      A tu już 6 tygodni jak ćwiczę i jestem z siebie bardzo dumna:). I tu podziękowania dla mojej Oli (obecnej zresztą na zdjęciu), bo dała mi kopa do działania.

      A Ty Paulinko masz tak perfekcyjną figurę, że naprawdę nie wiem, co mogłabyś ćwiczeniami poprawić:).

      Usuń
  3. Ewa ilekroć patrzę na Twoje łupy to nadziwić się nie mogę, że aż tyle perełek znajdujesz. Fakt, że właśnie tam można wyszukać różne cudeńka.
    I kciuki zaciskam za osiągnięcie zamierzonego celu :) Ja nie jestem zwolenniczką diet, wolę racjonalne żywienie na co dzień, ale od czasu do czasu można sobie zafundować detox. A Chodakowska sporo mi pomogła po ciąży, tyle że ćwiczyłam z nią już dużo wcześniej. Teraz prawie w ogóle nie mam czasu, ale jeden raz w tygodniu idę na trening funkcjonalny. Jak dla mnie to za mało, ale co zrobić, doba jest jedna ;)
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu tak naprawdę to moja dieta to właśnie racjonalne odżywianie. Koniec z objadaniem się ponad miarę, no i w końcu trochę ruchu.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Ciekawy Misz-Masz...:)pozdrawiam Karolina

    OdpowiedzUsuń
  5. Super nowości z sh :), towarzysko też widać się działo, kulinarnie - niebo w gębie, ale kalorii nie liczymy, bo rozgromi je Chodakowska, pogoda dopisuje - plenery urocze, foty piękne - i czego więcej chcieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom kalorie w miarę liczone:).
      Buziaki!

      Usuń
  6. Ależ nowości. Fajne ciuszki. Widze, że skalpel na tapecie. Ja też:-) Zadowolona jesteś z efektów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko szczerze mówiąc liczyłam na więcej i szybciej- takie czasy, że efektów chcemy JUŻ! Ale ogólnie cieszę się, że ćwiczę, lepiej się czuję i jakieś tam efekty widzę:).
      A jak u CIebie?

      Usuń
    2. Skalpel to ćwiczenia typowo rozciągające i modelujące sylwetkę. Cwiczę z Chodakowską ale z prezerwami. Największe efekty były po trzymiesięcznych regularnych ćwiczeniach 4-5 razy w tygodniu, które przełożyły się na zmniejszenie obwodu w pasie prawie 5 cm i zmniejszeniem celulitu ale bez spadku wagi. Potem dużo wyjeżdzalam, brak regularności , no i teraz zaczęłam 3 tygodnie temu. Czasem brakuje motywacji bo po pracy zawsze jeszcze coś jest do zrobienia w domu i najzwyczajniej się nie chce.Ja jeszcze chodzę na nordic walking 2 razy w tygodniu i staram się te trzy razy z Ch. ćwiczyć, Tak więc wychodzi 5 dni ćwiczeniowych w tygodniu, Przydałoby się jeszcze odpowiednie jedzenie ale z tym już najgorzej :-))).Zobaczymy..:-))

      Usuń
    3. Ja się staram ćwiczyć codziennie. Właściwie od prawie 2 miesięcy ćwiczę 6-7 razy w tygodniu. Dietę też zmodyfikowałam, ale nie drastycznie. I u mnie -5 kg, cm też poleciały, ale właśnie nie z okolic brzucha...

      Usuń
  7. Musze się chyba też zabrać za te ćwiczenia. Super mix zdjęciowy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny mix:) Uwielbiam Twojego prześladowcę, przynosi super efekty, ja na razie musiałam zrezygnować z niej na jakiś czas;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu a ja długo nie mogłam się do Ewki przekonać. A teraz zaliczam się do jej fanek:).

      Usuń
  9. To Twój kociak ? Mam bardzo podobnego :)
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
  10. zdjęcia jesieni cudowne! dorzuć jeszcze fotki pozostałych nowości książkowych - mega ciekawa jestem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna Forsyth'a i dwie Pattersona:), ale czekają na swoją kolej.

      Usuń