środa, 18 listopada 2015

kaszkiet


Od Pauli, a konkretnie z tego postu- TU, dowiedziałam się, że tej jesieni najmodniejszym nakryciem głowy jest kaszkiet. Nie żebym ślepo za modą podążała, ale akurat ten typ czapek bardzo lubię. Zaczęłam się intensywniej za takowym rozglądać, bo obiecałam Pauli, że jak gdzieś upatrzę to będę o niej pamiętać:). I znalazłam, z tym, że jedyny rozmiar, jaki był dostępny, był moim rozmiarem. 
Nie jest to klasyczny model, prosty i z modnym aktualnie przodem na wzór wojskowej czapki. Mój, przez tweedowy materiał, jest bardziej zawadiacki i trochę niedzisiejszy. Ale podpasował mi bardzo!
Wpasowuje się w te moje jesienne szarości idealnie.
A cały zestaw to kolejny wyjazdowy zlepek. Zmiksowałam dwa rodzaje kraty, ale myślę, że przez to, że utrzymane są w czarno-białej tonacji, zupełnie sobie nie przeszkadzają. Do łask powróciły jedne z moich ulubionych jeansów- w końcu znowu się w nie mieszczę:).











zdjęcia- M.

koszula- reserved
chusta- reserved
spodnie- mango (sh)
buty- gino rossi
kurtka- cubus (sh)
torba- nn (sh)
kaszkiet- nn
zegarek- timex

43 komentarze:

  1. Super ten kaszkiet😃. Ja widziałam ostatnio kaszkiety na giełdzie w Cz-wie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odkąd kupiłam ten widziałam jeszcze w dwóch miejscach, w tym w jakimś "chińczyku".

      Usuń
  2. Piekny zestaw! Kaszkiet wysmienicie wspolgra z reszta;) i znow wracaja stare hiciory modowe;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moda znów zatacza koło:).
      Dzięki Karola!

      Usuń
  3. Super!
    Te kaszkiety to bardzo twarzowe czapy są :D
    Ja póki co noszę ten, który Lechowi z szafy zabrałam (ten, w którym na jeden dzień Fashion Weeka polazłam) - owszem, widziałam u nas w Łodzi inne, ale trochę mi póki co szkoda nie nie pieniędzy ;P
    Może po wypłacie się na nowy model zasadzę ;P

    Ty wyglądasz w swoim przeuroczo, Ewo!
    To nic, że się kraty zmiksowały - pasują do siebie :)

    fajnie wyglądasz - tak zawadiacko i nastoletnio :)

    P.S. do Twojego wyzwania odniosę się ,nie zapomniałam - po prostu robiłam tego jubileuszowego posta bardzo na szybko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez to, że takie zawadiackie, to mają dużo uroku:).
      Dzięki!
      A z wyzwaniem nie ma pośpiechu:).

      Usuń
  4. bardzo Ci dobrze w tym nakryciu głowy, ponadto kraciasty mix i tweed to musi do siebie pasować, nie może być inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      A tweed bardzo lubię, to taki "klimatyczny" materiał:).

      Usuń
  5. i bomba wyszło :)
    lubię takie wcielenie ciebie
    i sama wybieram się do kapelusznika na mojej francuskiej prowincji, bo wypatrzyłam kaszkiecik idealny dla mnie :)
    ale nie po raz pierwszy nasze gusta są zbieżne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dzięki Aniu!
      Ciekawa jestem tego Twojego kaszkietu, pochwalisz się na blogu, prawda?

      Usuń
  6. Kaszkiety w fomu u mnie leżą trzy a nawet cztery, niestety nie pałam fo nich jakaś szczególną miłością, podobnie jak do czapek (pewnie stąd te moje problemy z zatokami). Twój mi się podoba, współgra z chustą i wyglądasz zawiadacko, taka buntowniczka ;) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Joasiu. A skoro już masz w domu to noś! Może się przekonasz:).

      Usuń
  7. Kaszkiety są dosłownie stworzone dla Ciebie. Wszystko razem wygląda rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie wyglądasz w tym kaszkiecie. Bardzo Ci pasuje. W ogóle świetna całość!

    OdpowiedzUsuń
  9. wyglądasz rewelacyjnie w tym kaszkiecie:)

    http://fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten kaszkiet dodaje Ci takiego luzu i dziewczęcości :) Mnie tego rodzaju czapki akurat nie pasują, ale Ty wyglądasz w nim rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się Małgosiu wydaje, że bardzo fajnie byś wyglądała w kaszkiecie:).
      Dzięki!

      Usuń
  11. Pamiętam swą miłość do kaszkietów w podstawówce, szkoda że żaden nie przetrwał, bo to jedyne nakrycie głowy w którym jakoś wygladam:)
    Ale nie ma jak czapa na długich włosach :)cudnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że super byłoby Ci w takim nakryciu głowy. Szkoda, że te czasowe nie przetrwały, ale zawsze można upolować coś nowego.

      Usuń
  12. Znów pięknie to wszystko zgrałaś :-) Wyglądasz jak studentka wracająca z wykładów, serio! A dżinsy leżą idealnie!!!! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Studentka? Kupuję więc jeszcze 6 kaszkietów na każdy dzień tygodnia:).
      Dzięki!

      Usuń
  13. W sumie to ja się też z tego posta dowiedziałam że kaszkiety są modne, choć taką czapeczkę z daszkiem noszę już od kilku lat, bo najzwyczajniej w świecie mi się podoba, a moda to sprawa drugorzędna ;). Ale jak modne i w moim guście, to tym lepiej! :D No ten zestaw jest znowu absolutnie fenomenalny kolejny w tym miesiącu!! Te warstwy: chusta, koszula, do tego kaszkiet czerwona szminka, ramoneska...aaaaaa!!!! I want it!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzę z tego samego założenia:), choć jak coś jest modne "za bardzo" to przestaje mi się podobać. Zawsze więc odczuwam niepokój, gdy przychodzi moda na jakieś moje ulubione kroje.
      Dzięki za tyle miłych słów:).

      Usuń
  14. Ewa CUDOWNIE!!! Urzekła mnie ta stylizacja :) Świetnie CI w kaszkiecie :) pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu cieszę się, że Ci się podoba:).
      Pozdrawiam!

      Usuń
  15. Modne czy nie - nigdy ich nie lubiłam i pewnie nie polubię. Co nie zmienia faktu, że Tobie akurat w nim do twarzy.
    Co do Twojego ulubionego lumpeksu - byłam w innym mieście i zawiodłam się. Niby wstrzeliłam się w dzień dostawy, ale wszystko na tych wieszakach wyglądało po prostu smętnie. W oko wpadło mi tylko kilka dużych bluzek. Te, które mi się podobały i były w moim rozmiarze, były uszkodzone - przebarwione lub z dziurą, a mimo to wciąż na wieszaku i wciąż wycenione. Wyszłam mocno rozczarowana.
    Myślę, że sieciówkowe second handy to nic innego jak rotacja rzeczy. Te, które nie sprzedały się w jednym, lądują w innym jak nowy towar. Tak to wynika z moich obserwacji na przykładzie dwóch sieciówek z używaną odzieżą. Być do może do Twojego ulubionego sklepu te rzeczy docierają wcześniej, jeszcze nie przebrane.

    OdpowiedzUsuń
  16. Trendy trendami a ulica żyje swoim życiem. Kaszkietów mało na ulicach, a szkoda, bo to fajne nakrycie głowy. Wyglądasz trochę zawadiacko i mnie się to podoba.

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo lubię nakrycia głowy, ale kaszkietu jeszcze nie mam :) ciekawe jak bym wyglądała..

    OdpowiedzUsuń
  18. Rzeczywiście bardzo dobrze w nim wyglądasz, tak zadziornie :) Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. i powiem Ci, a raczej napiszę,że naprawdę dobrze w nim wyglądasz. Ja nie czułabym się w nim dobrze;p
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  20. Nakrycie głowy dla Ciebie idealne /miałam ale nie czuję się w nim dobrze, chyba nie dla mnie/.
    Świetnie skomponowana całość. Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  21. Klimatycznie wyszly Ci te zdjecia!

    OdpowiedzUsuń