czwartek, 1 października 2015

ramiona

Jeżeli poprzednie zestawy nazwałam zwykłymi, to brakuje mi już określenia na dzisiejsze połączenie. Szorty i bluzka- zaszalałam stylizacyjnie, że hoho:).
Ale niech będzie, że dzisiejszy zestaw to zwyklak w stylu boho. Modne to boho i pod wszystko można je przypiąć. Trochę zamszu- boho! Kwiatuszek- boho! Maksi długość- boho! Etno kolczyki i boho, a jakże, w pełnej krasie.
Także za sprawą mojej bluzki i dwóch frędzelków- prezentuję boho po całości:).
Bluzka ma lat chyba tyle co i ja, a, jak wiecie, do młodzieży już od jakiejś dekady się nie zaliczam. To jedno z tych ubrań, które czekało na swój powrót w pamiątkowym pudle. Mam tam jeszcze kilka równie cudnych wdzianek, ale niestety tylko ona pasuje na moje aktualne gabaryty. 



zdjęcia- Adam 

 bluzka- vintage
spodenki- h&m
buty- h&m
okulary- missoni

31 komentarzy:

  1. Ale do takich bluzek niewiele potrzeba więcej !!!
    Buty- sandały ?! Klapki ?! Rewelacyjne ! Takie skórzane poproszę raz !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu to sandały i gdybym tylko spotkała takie skórzane to kupię od razu 2 pary!
      Zakochałam się w tym fasonie, do wszystkiego mi pasują, są na maleńkim koturnie (2-3cm) i świetnie stapiają się z nogą. Ale są niestety z ekoskóry i to takiej mocno plastikowej...

      Usuń
  2. Sandały wyglądają na zacne, mimo że to ekocośtam. Niech żyje boho i kobiece kształty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są super, ale po tym jednym sezonie już się lekko sypią- lamówka odchodzi.
      A tych kobiecych kształtów mam chwilowo dość. Z jednej strony w pełni się akceptuję, nie mam kompleksów związanych z wagą itd, z drugiej... mam ochotę na zmiany, fajnie byłoby nosić rozmiar M/L, a nie wiecznie sięgać po największy dostępny w danej sieciówce.

      Usuń
    2. Ciesz się, że jeszcze się załapujesz na takowy. Od jakiegoś roku nie mieszczę się na skali. Ale zamierzam jeszcze się odkuć. I wtedy zakrzyknę: uwaga, nadchodzę. Po największy sieciówkowy rozmiar, ma się rozumieć:)).

      Usuń
    3. W sumie w bershce czy sinsayu, gdzie rozmiarówka typowo młodzieżowa to ciężko znaleźć mi coś dla siebie. Już nawet tam nie chodzę.
      Errato to może wspólna mobilizacja? I do sylwestra będziemy laski:)?

      Usuń
    4. Te nie eko też się sypać po jednym sezonie potrafią - nie ma reguły.
      But to trudna w utrzymaniu rzecz, bo i nacisk jest i poci się stopa - ciężko przez długi czas utrzymać je w tak dobrym stanie, jak na przykład płaszcz :)

      Ewo, ja tam nie wiem, na oko wyglądasz mi najwyżej na L, więc pewnie przesadzasz ;P

      Usuń
    5. Jasne, że przesadza, z Zary kupiła koszulę M - byłam świadkiem :) Szczuplaczek teraz ta nasza Ewcia i już! A bluzka jest genialna!

      Usuń
    6. Baa mam nawet spodnie Acne w rozmiarze 34:). Ale nie ukrywajmy 90% mojej szafy to jednak xl i warto coś z tym zrobić:).
      Dzięki Dziewczyny!

      Usuń
  3. A jak rok temu pracowałam w tym EkSkLuZyWnYm łódzkim butiku, to miałyśmy tam outletową bluzkę Stefanela niemal identyczną jak Twoja - za 300 złotych ;)

    Zobacz - zaoszczędziłaś właśnie 300 złotych :D
    Warto trzymać takie rzeczy gdzieś w pudłach, Ewo, oj, warto ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jak zaoszczędziłam, to idę na zakupy:).

      Usuń
    2. I to jest prawidłowa reakcja!

      Usuń
  4. Bluzka cudowna, tęsknię za takimi wspaniałościami jeszcze ręcznie szytymi i wyszywanymi- a miałam, niemal babcine skarby, tyle, że w dziewczcych rozmiarach i juz dawno w świat poszło. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie te największe skarby zostawiłam, nawet z myślą o potomnych:). Pozdrawiam!

      Usuń
  5. świetnie wyglądasz:)

    http://fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Parę kg mniej by ci dobrze zrobiło. Nawet dla zdrowia warto

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego wzięłam się za siebie:).
      Choć z tym zdrowiem bym nie przesadzała- według bmi nie mam nawet nadwagi (choć właśnie osiągnęłam wagę krytyczną plasujacą mnie na granicy), więc raczej nie jest to waga, która zagraża zdrowiu.

      Usuń
    2. A Tobie więcej - tam między uszami.

      Usuń
  7. Ewo, nie dajmy się zwariować - wyglądasz zdrowo, kobieco i ponętnie (Twój Mąż na pewno się ze mną zgodzi). Ja wiem, że każda chciałaby coś zrzucić, ale - o ile u mnie to bezwzględna konieczność - to u Ciebie potrzeby takowej nie ma, jedynie Twoje lepsze samopoczucie na zakupach ;-) Ale póki wciąż nam się chce coś zmieniać i udoskonalać i robimy to dla siebie - to jest ok! Znam wiele kobietek "przy kości" pełnych charyzmy i wdzięku (oczywiście cudnie wypielęgnowanych i stylowych) i jest też na odwrót: szczuplutkie, ale... Ważne, żebyśmy my same się lubiły i - jeśli cokolwiek chcemy w sobie zmieniać - to róbmy to dla własnej przyjemności i satysfakcji :-) Oczywiście bardzo mi się podobasz w takim wakacyjno-boho wydaniu (taka Pocahotnas na luzie), nic nowego ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ oczywiście!
      Sama szczupłość nie gwarantuje ani seksapilu ani zdrowia... ani urody.
      Poza tym szczupłe osoby naprawdę borykają się z wieloma problemami zdrowotnymi i urodowymi - od braku jędrnej skóry przez problem z rogowaceniem stóp (mało tłuszczu na piętach i stopach = większy nacisk na kości i dramat "czipsowy"... ja w to nie wierzyłam, dopóki po schudnięciu mi się to nie zaczęło... a zgubiłam raptem siedem kilo! teraz bujam się po pedikiurzystkach i wydaję co miesiąc stówę) po słabe krążenie i wieczne marznięcie.
      Jest otyłość i jest bycie większą.
      Ewo, nie wyglądasz na otyłą.
      Nie jesteś szczuplakiem, ale i nie jesteś małą, kruchą istotką - jesteś wysoka, masz dość mocny kościec, to też w pewnym stopniu wyznacza Twoją wagę i figurę. Nie wiem, czy gdybyś ważyła moje 48 kilo, to byłabyś zdrowa.

      Wątpię.
      Serce by nie dało rady.
      I przysadka - nadążyć hormonalnie.

      Usuń
    2. Dziewczyny-święte słowa! Grunt to czuć się dobrze w swojej skórze.
      Mar przy 48 kg to by mnie już chyba nie było, kiedy ważyłam ok 55 już byłam cieniem. Ale takie 65 to mi się marzy:).
      A teraz chcę ogólnie zadbać o siebie, pierwszy raz od lat zaczynam ćwiczyć i to jest korzyść, pal sześć te kilogramy.

      Usuń
  8. W stylu boho wyglądasz świetnie ;) noś się tak częściej!

    OdpowiedzUsuń
  9. No tak... widać że bluzka to porządne, zasłużone boho :) Jest super!

    p.s. był czas, ze ja też nie wchodziłam w spodenki sprzed 20 lat, ale teraz wchodzę, zatem warto w tych pudłach skarby trzymać, bo jeszcze człowiek z nich skorzysta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W te odłożone to już raczej nigdy nie wejdę, ale trzymam na pamiątka- dla córy:).

      Usuń
  10. Gdybyś nie napisała, że bluzka czekala sobie w pudle, myślalabym, że kupiłaś teraz...
    Pięknaś i zgrabna. Pamiętaj o tym. :)

    OdpowiedzUsuń