wtorek, 25 sierpnia 2015

wesele 2

W poprzednim weselnym poście (tu) pokazywałam Wam moją piękną jedwabną kieckę, w której pierwotnie zamierzałam przetańczyć całą noc. Jednak jako matka dwójki maluchów muszę być przygotowana na przebieranki nie tylko ich, ale i siebie. Wiecie- tu sok, tu kaszka a za chwilę błotne rączki. Także dość szybko zmuszona byłam przebrać się w alternatywną wersję weselnego stroju.
Zdjęcia robione już o zmierzchu i na sali, także ich jakość pozostawia wiele do rzeczenia i sukienki należycie nie widać, ale już w najbliższym, urodzinowym poście (tak, tak, okrągłe 30 już mam), znów się pojawi:). A uwierzcie mi, jest piękna- frędzle w ruchu świetnie się układają:).
W każdym razie cieszę się, że udało mi się znaleźć alternatywę dla cukierkowego stroju, który na ogół jest "jedyną słuszną opcją" na takich uroczystościach.
Jeszcze słowo o butach. To jedne z ostatnich, które razem z botkami zamówiłam poprzez zalando. Jestem nimi zachwycona, tym bardziej, że mogłam je kupić bez problemu w swoim rozmiarze (42). Posiadaczki dużych stóp wiedzą, jak ciężko znaleźć coś w tak dużym rozmiarze. O ile 41 to norma (ok, nie polska i nie dyskontowa, tam często do 40), to już 41,5 czy właśnie 42 to gratka. Botki i kozaki mogę swobodnie nosić w rozmiarze 41, tak już szpilki i czółenka muszą być większe. 








zdjęcia- M.

sukienka- joseph ribkoff (sh)
buty- anna field (zalando)
kopertówka- oriflame
biżuteria- h&m

54 komentarze:

  1. bardzo ładna! super krój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie jest super, ale ma poważny minus- jest z poliestru.

      Usuń
  2. Sukienka szalenie m się podoba. Wyszukałam jakiś czas temu podobną, całą we frędzlach znanej marki, ale okazała się na mnie za duża, więc zostawiłam, do teraz nie moge o niej zapomnieć, a przypominała mi Twoją kreację. Pięknie wyglądałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Moja okazała się markowa, choć kupując ją o tym nie wiedziałam, także zamiast wydać na nią 500 zł wydałam 25:).

      Usuń
  3. gratuluję zakupu, szpilki ekstra! :) śliczna sukienka i wyglądasz cudnie! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Buty na żywo prezentują się jeszcze lepiej:).

      Usuń
  4. świetnie wyglądasz:)


    http://fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna jest!
    jak są frędzle, to musowo jest fajnie w sumie :)
    witaj w klubie tych, które też mówią nie cukierkowościom i innym tiulom na weselach ;P
    ja jestem właśnie w trakcie poszukiwań sukienki na wesele i wściekła jestem, bo albo tandeta straszna w sklepach albo wszystko jakieś takie mało eleganckie...

    w czerni iść nie mogę (stanowczy zakaz pary młodej), więc muszę kombinować...

    P.S. ale że "odkryte" buty większe, niż botki? to ja mam na odwrót - zimą noszę większe o pół rozmiaru buty, co by skarpety upakować ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paradoksalnie to te frędzle omal nie odstraszyły mnie od zakupu, jakoś nie lubię być tak mocno "w trendach":). Ale leży w fajnie i w tańcu (choć akurat tańczę mało) wygląda fajnie:).
      I ja, choć uwielbiam czerń, też nie jestem jej miłośniczką na weselnym parkiecie, także młodym się nie dziwię. Sukienka była jako awaryjna opcja:).
      Bardzo jestem ciekawa Twojej kreacji:), pochwal się:).

      PS. Ja w sumie noszę zwykłe pończoszanki, więc może to dlatego:).

      Usuń
  6. Bardzo fajna ta sukienka i na pewno świetnie wygląda podczas tańca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:). A frędzle świetnie współgrają z ruchem.

      Usuń
  7. I też chcę taką sukienkę !!!!!! :))))))))) Przepiękna- jak są frędzle to już do szczęścia nic więcej mi nie trzeba:).

    Znowu bardzo ładnie się układa :)

    Ogólnie to w Polsce jest kiepsko z rozmiarami, jak tylko jest jakieś odstępstwo od normy. Mój narzeczony ma 2m wzrostu i rozmiar buta 47, też ciężko coś mu utrafić. Z ubrań najczęściej w TK Maxie coś na siebie utrafi xxxl, a buty... hmm -musi chodzić na sportowo elegancko bo w decathlonie jakieś fajne buty są, co prawda sportowe, ale można je zaadoptować do sportowej marynarki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frędzle wolę takie zamszowe, a nie firankowe- ale, jak się nie ma co się lubi:)...

      Jeżeli chodzi o damskie obuwie to w regularnej sprzedaży żadna marka nie ma rozmiaru 42. Jako specjał spotka się w zarze, new yorkerze, deichmanie, ryłko. A jak wpiszę na zalando- to nagle okazuje się, że 42 to praktycznie standard:). Ja muszę po prostu patrzeć na długość wkładki, bo czasem i 41 ma moje 27cm.

      Usuń
  8. Ewo wyglądasz zjawiskowo, masz taki klasyczny typ urody - łagodny i spokojny ,
    że im prostsza sukienka tym efekt jest bardziej powalający ...uwielbiam twoj łagodny uśmiech i włosy...

    Ja na wesele wybieram się we wrześniu, kiecka kupiona, właśnie przypominam sobie jak chodzić w szpilkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu dziękuję. Nawet nie wiesz, jak miłe dla mnie są te Twoje słowa:).

      I bardzo jestem ciekawa Twojej kreacji. Mam nadzieję, że się pochwalisz.

      Usuń
    2. Obawiam sie ze trochę ciotkowato ;) hhHjHhahahah

      Usuń
  9. Mała czarna zawsze się sprawdza :D


    Mój nowy post: Nowe Narty Rossignol na sezon 2015/2016

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny wpis + kupiłam takie narty weronika - całkiem niezłe

    A5erTyWn4 k0B1t@

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna frędzlowa kiecka, a ładnie leżących butów zazdroszczę - mam wysokie podbcie i większość szpilek odstaje mi od wewnątrz :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama ma ten problem, ale i tak zazdroszczę jej zgrabnej stópki w rozmiarze 39, eh...
      Ale w sumie to chyba dobrze, że mam taki problem z butami, bo inaczej miałabym ich jeszcze więcej.

      Usuń
  12. Ty masz coś takiego w sobie... nie wiem co, ale to jest magnetyczne;-)
    Sukienka ciekawa, frędzelki w tańcu robią szał;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba jedne z najmilszych słów, jakie ostatnio usłyszałam. Dziękuję:).

      Usuń
  13. Pięknie wyglądasz, jest klasycznie i elegancko,a zarazem dzięki fredzlom ciekawie i modnie, tez byłam na weselu 15 sierpnia, bylam swiadkowa ,kupić sukienkę to wyzwanie, niby wszystkiego jest a jak przyjdzie co do czego to ciężko coś wybrać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Całe szczęście są sh, tam jakoś zawsze znajdę coś dla siebie:).

      Usuń
  14. Super sukienka, niby prosta a jednak ma coś w sobie, może przez te frędzle. Też nie przepadam za tymi słodkimi sukienkami, zdecydowanie wolę Twoją wersję, szpilki też ładne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to na weselu, były osoby w różnym wieku, i np nastolatki w tych sukieneczkach wyglądały uroczo, tak kobietki po 40 w miętach, pudrach i różach o rozkloszowanym fasonie- widok średni.

      Usuń
  15. Swietnie wygladasz Ewcia, super kiecka, niby mala czarna,klasyczna, ale taka na czasie, te fredzle .... Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
  16. Czerń zawsze się obroni a frędzle dodają pazura klasyce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie detale własnie nadają smaczku:).

      Usuń
  17. frędzelki dodaja tej sukience duzo pikanterii :)
    buziaki, Monia

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna ta mała czarna. Chętnie sama zakupiłabym taką do swojej szafy
    www.puffa.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się na nią skusiłam.

      Usuń
  19. No tak, czasami trzeba się przebrać, fajna ta Twoja sukienka, super w niej wyglądasz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam wyjścia z tą przebiórką:).

      Usuń
  20. Nic dodać, nic ująć - po prostu, jesteś przepiękna! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie Ewo, pięknie i już... :)

    OdpowiedzUsuń