poniedziałek, 3 sierpnia 2015

misz-masz z telefonu- lipiec

Te miesięczne podsumowania uzmysławiają mi moje nieograniczenie w zakupach, ilość rzeczy, która miesiąc w miesiąc zasila moją szafę jest spora. Gdyby nie te przeglądy, to chyba nie zdawałabym sobie z tego sprawy.
A wszystko to przez moje ukochane ciucholandy. Niech to będzie moim usprawiedliwieniem, bo kupiłam naprawdę świetne ciuchy, jest tu i sukienka od projektanta i garnitur z wyższej półki.

Także tradycyjnie już tygodniowy przegląd zaczynamy od moich ciuchowych nabytków.
1. Sukienka maksi- kappahl (sh),  2. Sukienka, klasyczna princeska, już ulubiona, h&m (sh), 3. Sukienka we wzory, benetton (sh), 4. Sukienka z frędzlami od duńskiego projektanta 5. Bluzka mgiełka hippie, sh, 6. Spódniczka- mój strzał w 10, kopertowy krój, bardzo fajnie się układa w ruchu, InWear (sh), 7. Pamiętacie jak szukałam ciemnych dżinsowych szwedów? Oto mam, nówki upolowane w sh:), 8. Koszula z białymi mankietami, również nowa, również sh, 9. Błękitna koszula, h&m (sh), 9. Wasz hit mojego poprzedniego tygodniowego przeglądu, czyli narzutka w kwiaty, f&f, 10. Jeden z moich najlepszych zakupów, choć bardzo nie pozorny na zdjęciu- lniany garnitur, świetnie skrojony, sh, 11. Marynarka, h&m (sh), 12. Wełniany top, sh, 13. Wełniany golf (z domieszką kaszmiru), sh, 14. Komplet biżu (kupiony z myślą o nadchodzącym weselu), h&m.

Pora na buty i dodatki:)
1. Torba w kolorze fuksji, biedronka, 2. Skórzana torebeczka, sh, 3. Biała kopertówka, kupiona z myślą noszenia dokumentów do pracy, mohito, 4. Kopertówka z chwostami, mohito, 5. Skórzany pasek, sh, 6. Skórzany frędzlasty, h&m (sh), 7. Skórzany, biedronka, 8. SKórzany, sh.

1. Medium brown bag, Bloomingdales (sh), 2. Czarne sandało-botki, f&f, 3. Czarne sandały, f&f, 4. Szare New Look (sh), 5. Beżowe sandały, h&m, 6,7,8- Moje zakupy z ZALANDO, mega wyprzedaż, mega zadowolenie, dwie pary skórzanych botków i klasyczne szpilki- mniami:).

A jak już jesteśmy przy "mniam", to trochę fotek żarełka. Może nie będę szczegółowo opisywać talerzy, ale widzicie tu i moje domowe obiadki i bezglutenowe cuda z "Lunczowni" i domowe lody (bananowe i truskawkowe) i sezonowe owoce.

 I trochę różności
 1. Nesbo z Lidla, 2. Różności z Pepco, 3,4. Kosmetyczne denka. Co do balsamu pod prysznic, to podchodziłam do niego, jak pies do jeża, a teraz już rozglądam się za kolejnym- dla mnie super sprawa! Ale teraz chce czegoś o mniej intensywnym zapachu. A peeling z Avonu, mimo że z mojej ulubionej serii planet spa, mocna mnie zawiódł, lubię mocne zdzieraki, a to to słabiutkie bardzo. 5,6,7,8. Fotki z Lunchowni- fajne miejsce, dobre jedzenie, klimatyczny wystrój. 9. Jadę:), 10. Miniprostownica z Biedronki, naprawdę mini, ale przyda się na wyjazdy. 11. Pasuje jak ulał:). 12. Zapowiedź kolejnego przeglądu, czyli rezerwacja weekendowego wyjazdu do Zakopca. 

I na koniec LUDZIE:), czyli foty z bliskimi i selfie:)


37 komentarzy:

  1. Jestem bliska :) Ucieszyłaś me serduszko!!!! :) Kurcze, ta torebka z frędzlami z Mohito też za mną chodzi, a do Tesco nawet nie jadę, bo kasy brak... Ale łupy masz Ewuś pierwszorzędne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakżeby inaczej:).
      Ta torebka jest super, bo, mimo że kopertówka, to sporo zmieści:).
      A łupy- sama wiesz te kłobuckie ciucholandy wykończą mój portfel i szafę:).

      Usuń
  2. ja też lubię odwiedzić czasem sh szczególnie jeśli znajdę jakąś perełkę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moją zgubę mam świetnie zaopatrzone lumpeksy i bardzo ciężko wyjść z pustymi rękami.

      Usuń
  3. Bardzo podobają mi się wszystkie buty! Masz super gust :) Widzę dużo zdrowego jedzonka i owoców, więc plus dla Ciebie, że nie maltretujesz mnie zdjęciami niezdrowego aczkolwiek dobrego jedzenia, bo staram się przejść na zdrowe nawyki żywieniowe :)

    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili,
    VANILLAMADNESS.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ukrywajmy- niezdrowe też jem i to w niemałych ilościach, inaczej waga nie byłaby tak bezlitosna.
      Ale ja ogólnie kocham jedzenie- czy to sałatę czy steki:).
      Dzięki i pozdrawiam!

      Usuń
  4. Wow ile ciuchów :)
    Ja poszalam w sportowym sklepie , ciekawe czy sie liczy ;););)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla portfela się pewnie liczy, ale na karb zakupoholizmu juz chyba nie:).

      Usuń
  5. Łoo, bijesz mnie na głowę z zakupami w sh. A ja myślałam, żem zakupoholiczka ;) Za to sandało-botki wymiatają, straszliwie podobają mi się. A butów z zalando szczerze gratuluję ( i po cichutku zazdroszczę, bo tam czasem trudno dostać coś w przyzwoitej cenie, chyba, że wyprzedażowej). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu ja sobie bym naprawdę nie zdawała sprawy z ilości kupionych rzeczy, póki bym tego nie udokumentowała. To jak z grubasami, którym się wydaje, że mało jedzą, póki nie zaczną spisywać wszystkiego, łącznie z przekąskami:). Bo u mnie tak właśnie jest (z jedzeniem zresztą też:)), jakoś jak wydam 2 zł w ciucholandzie, to łatwo o wydatku zapominam. Ale miesięcznie to już ze dwie stówy będzie, a to już konkretna kasa, więc muszę się chyba nad tymi moimi wydatkami zastanowić.

      Usuń
    2. A i jeszcze apropo zalando, to jestem sama w szoku, bo to moje pierwsze zamówienie i to od razu takie zakupy. Botki skórzane, jedne i drugie za około 100zł, jak dla mnie rewelacja. Tym bardziej, że jak zapiszesz się do newslettera to jest jeszcze -40zł.

      Usuń
  6. Smakowity post :) Tyle pyszności i piękności :)
    Nie mam już wyrzutów sumienia, że za dużo kupuję :) U ciebie z ciuchów najbardziej podoba mi się koszula z białymi mankietami i ta narzutka w kwiaty.I te wszystkie botki <3
    Wybierzmy się kiedyś razem na zakupy ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha Anka to jesteśmy dobra, bo mnie z kolei pocieszają zawsze Twoje miesięczne zestawienia:D.
      I bardzo chętnie bym się wybrała z Tobą na zakupy, tym bardziej, że wcale nie dzieli nas pół Polski:).

      Usuń
  7. Ależ Ty się obkupiłaś w lipcu! Fajnie, że dużo rzeczy z sh. Ja do swojego ulubionego zajrzę w końcu jutro, bo pani właścicielka i sprzedawczyni w jednym miała długi urlop. Mam nadzieję upolować coś równie wystrzałowego jak Ty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to tylko sh i wyprzedaże, ale jak to było w reklamie trudno mówić o oszczędnościach, skoro i tak tych pieniędzy na koncie brak.
      Ja mam taki fajny ciucholand, gdzie co tydzień jest całkowita wymiana towaru, stąd tyle łupów, bo przynajmniej raz w tygodniu muszę tam być- ot takie małe uzależnienie:). Udałych łowów!

      Usuń
  8. Uwielbiam buszować w sh... też często coś fajnego wyszukam:)
    Świetne ciuszki i dodatki sobie kupiłaś. Szczerze zazdroszczę zakupu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Przez te sh zwykłę sieciówki kuszą znacznie mniej.

      Usuń
  9. Czarne buty takie powycinane jak botki są przecudne <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda:)? Obie pary z tesco, oczywiście z wyprzedaży!

      Usuń
  10. AAAAAle super wpis, mega!!! ale Ty to masz szczęście do perełek z sh fajna sprawa takie zbiorcze łowy aż zazdroszczę, ja tez łowie i jestem zawsze zadowolona a te rzeczy cieszą mnie bardziej niż te kupione w sieciówkach. A wpis jeszcze raz powiem super!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! A zakupy w lumpeksie cieszą zdecydowanie bardziej niż sieciówkowe, bo można tam wynaleźć rzeczy gatunkowo pierwszorzędne za naprawdę małe kwoty:). Owszem na wyprzedaży w sieciówkach też można tanio coś upolować, ale to na ogół poliester lub akryl.

      Usuń
  11. No, muszę przyznać, że łupy z miesiąca lipca zacne :). Odkąd na osiedlu u Rodziców otworzyli sh mam tam prawdziwą kopalnię diamentów.

    Lubię te sympatyczne zdjęcia z uśmiechniętymi buźkami. Od razu lepiej na serduszku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pochwal się łupami od czasu do czasu:).
      Buziaki!

      Usuń
  12. mniej więcej tyle ja kupuję przez rok i to chyba nie aż tyle, serio ;)
    Kupiłam wiosną sukienkę paski, okulary przeciwsłoneczne i espadryle. Teraz zaszalałam w sh i za 14 zł kupiłam 6 nowych rzeczy i to zastanawiam się czy dobrze zrobiłam, bo przecież mam czym chodzić ;))
    Jednym słowem przyszłość mojego blog wisi na włosku ;))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam, bo u mnie zakupowy detoks to mrzonka. Ale pracuję nad sobą.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Fajny przegląd! Ta lunchownia ma niesamowity wystrój, totalnie w moim stylu - muszę się tam kiedyś wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko warto, bo oprócz wystroju i jedzenie pyszne!

      Usuń
  14. Bardzo mi się podoba zestawienia w Twoim wykonaniu są cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny mix. Widzę, że zakupów dużo, buty mi w oko wpadły zwłaszcza szpilki.
    Zdjęcie "jadę" super...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szpilki już przetestowane, bardzo wygodne:).

      Usuń
  16. Ewa, zazdroszczę oka do ubrań. Ja nie potrafię znajdować takich perełek. Czytaj Jo Nesbo, czytaj!!! Rewelacja. Na początek przeczytaj "Syna".
    całus
    aśka

    Jak ja bym chciała umieć takie ubrania kupować... ale u mnie jest jeden sh i w dodatku kiepski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie te ciucholandy ostatnio aż za dobre:), bo naprawdę żal nie kupować:).
      A Nesbo póki co przeczytane 3 pozycje i biorę się za następne.

      Usuń
  17. Cudna bluzka w stylu hippie! Brałabym ją :)
    http://paniolimpu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń