wtorek, 14 lipca 2015

o pogodzie

Wielu z Was w tym momencie podpadnę, ale takie lato to ja lubię! Upałów jak na lekarstwo, temperatura oscylująca wokół 20-25 stopni. Bajka!
Ja po prostu nie cierpię skrajnych temperatur, zimą marznę marząc o komforcie termicznym, latem odchodzę od zmysłów z gorąca. Im bliżej więc umiarkowanym klimatom, tym lepiej się czuję. 
Dodatkowo w upały zawsze mam problem w co się ubrać, bo jak tu wkładać kolejne warstwy ciuchów, jak człowiek marzy jedynie, by się rozebrać do rosołu? 
Skoro poruszyłam temat pogody, to, zgodnie z Polaków ulubionymi tematami rozmów, powinnam jeszcze poruszyć temat polityki i zdrowia:). Ale tym razem sobie daruję:).
Za to, skoro z nazwy blog modowy, to dwa słowa o wyglądzie muszą być, choć za bardzo nie ma się nad czym rozwodzić. Postawiłam na prostą bazę, która na zdjęciach wygląda na sukienkę, a składa się z klasycznej, ołówkowej spódnicy i czarnego topu. Żeby jednak wprowadzić trochę lata do tego połączenia, całość okrasiłam mocnym kolorystycznie akcentem. Koszulę tę już kilka razy chciałam oddać w dobre ręce, ale ostatecznie, głównie ze względu na skład (jedwab w dużej mierze), ostatecznie lądowała z powrotem do szafy. I w sumie dobrze, bo w pomarańczu czuję się dość dobrze, może nie tak, jak w czerwieni czy chabrach, ale lubię takie intensywne barwy zdecydowanie bardziej niż pastele.
Dodatki znacie, w każdym razie znają Ci, co są ze mną od dawna, bo były na blogu nie raz. Proste sandałki na szpilce i torba, którą można nosić na różne sposoby (przepinany pasek)- tym razem w roli kopertówki. 















zdjęcia- Paula

top, bluzka- sh
spódnica, buty- targ
torebka- f&f

55 komentarzy:

  1. pięknie wyglądasz, też wolę temperaturę ok 25 stopni od upałów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 25 to ideał, a ja to nawet i 15-18 wolę niż 35:).
      Dzięki.

      Usuń
  2. gdybyś nie napisała, to ja bym naprawdę pewną była, że to sukienka jest!
    a tu taki myk ;)

    pięknie - bardzo mi się podoba ten kontrast czerni z pomarańczem, ja bardzo go lubię!

    i witaj w klubie - również jestem z tych, którym takie lato odpowiada ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. patrząc na zdjęcia w głowie już miałam ułożony komentarz, że ładnie ta koszula przełamuje "małą czarną" a tu taka niespodzianka :)

      Usuń
    2. Na pierwszy rzut oka faktycznie wydaje się, że masz na sobie sukienkę. Też często tworzę taką ciemną bazę i dodaje kolorowy akcent. Takie zestawy świetnie się sprawdzają.

      Usuń
    3. Mar dopiero na zbliżeniu co nie co widać.
      A takie kolorystyczne kontrasty bardzo lubię:).

      Karolino w sumie mała czarna prezentowałaby się tu dokładnie tak samo:).

      Lidio, masz rację- czerń jako baza świetnie się sprawdza, a kolorowy akcent ożywia całość.

      Usuń
    4. ale jak się ogląda focie na moim Pentagramie Combo, to i na zbliżeniu mało widać ;P

      Usuń
  3. Mnie takie lato też odpowiada i cieszyłam się w maju i czerwcu, że w pracy nie pocę się jak świnka (bo najgorsze jest to, że w upały trzeba pracować).
    I mimo, że teraz mam wakacje, to popieram takie temperatury jak Ty.
    Dobrze, że nie wyrzuciłaś bluzki, kolor i skład super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nadal w pracy, urlop dopiero w drugiej połowie sierpnia, więc tym bardziej sobie chwalę obecne temperatury:).

      Usuń
  4. Kolejna nasza wspólna rzecz-umiarkowane klimaty :-) Ja nie umiem funkcjonować w skrajnościach, 20-25 stopni to dla mnie raj :-) Zestaw topu i spódnicy rzeczywiście wygląda jak mała czarna, a koszula, usta i Twoja uroda pięknie wszystkiemu dodają soczystości :-) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu już kiedyś rozmawiałyśmy na temat skrajności- wprawdzie mowa o poglądach była:), ale jak widać można to równie dobrze odnieść do pogody:).
      Buziaki!

      Usuń
  5. Ta koszula świetna, bardzo fajnie ją wystylizowałaś :)
    Pięknie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super figurka :)
    Ja już od jakiegoś czasu przestałam narzekać na pogodę, uznałam ze mam tyle ciuchów ze bez problemu zdołam dopasować się do aury. Choć nie powiem ciężko przesiąść się szortów na długie spodnie, raz na jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą figurką to niestety różowo nie jest, ale umiem się ustawić do zdjęcia:).
      W sumie u mnie z tymi ciuchami podobnie, a lubię warstwy, a upały mi to skutecznie uniemożliwiają.

      Usuń
    2. Wyglądasz świetnie!! Związana koszula to jest to, mimo, że mnie Babcia zbesztala, że wyglądam tragicznie w bardzo podobnym secie . Patrząc na Ciebie mam nadzieję, że wyglądała równie fajnie <3

      Usuń
    3. Aga jestem pewna, ze wyglądałaś świetnie! Znam Twoje wyczucie stylu i choć Seniorka rodu jest zapewne wspaniałą kobietą, to się tym razem myliła:).

      Usuń
    4. Aga jestem pewna, ze wyglądałaś świetnie! Znam Twoje wyczucie stylu i choć Seniorka rodu jest zapewne wspaniałą kobietą, to się tym razem myliła:).

      Usuń
  7. Bardzo miło to wszystko razem wygląda. Koszula fantastyczna. Zaraz przypomniała mi się jedna z moich - czekająca na zmiłowanie na samym nie szafy. Dzieli mnie od niej, bagatela, jakieś 15 kilogramów:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Errato, też mam takie pudło, z ciuchami "do schudnięcia", ale powoli tracę nadzieję. Przejrzałam je więc i zostawiłam już takie perełki, do których mam sentyment, które będą czekały na moją córę:).

      Usuń
  8. I dobrze żeś się tej koszuli nie pozbyła, bo cudna jest i świetnie kontrastuje z czarną bazą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. A koszula ogólnie jest super, ale jest mocno transparentna, więc nie wszędzie się nadaje.

      Usuń
  9. I jest klasa . Doskonale sie wpisuje moja estetykę , kobieco , prosto , pieknie !
    Tez lubie pomarańczowy kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu! Kobieco i prosto- no lubię:).

      Usuń
  10. Moda i pogoda - na blogach nierozłączny duet ;). Ja też lubię temp. umiarkowane, skrajne mnie meczą. Ja myślę, że tak koszula ma się najlepiej w Twoich dobrych rękach ;). Piękny kolor, bardzo Ci w nim do twarzy :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się nie ma o czym, to się pisze o pogodzie:)- szczera prawda:), bo inwencji u mnie ostatnio brak zupełnie.

      Usuń
  11. mi nie podpadasz, wręcz przeciwnie, lato powyżej 25 stopni zaczyna być upalne, a ja również za takim nie przepadam.
    Przepadam natomiast za Twoją dzisiejszą propozycją i tym pomarańczowym akcentem :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna pogodowa bratnia dusza:).
      Dziękuję za miłe słowa!

      Usuń
  12. Świetny zestaw :) Bardzo fajne są te detale na spódnicy no i ta koszula :D Nie pozbywaj się jej! Gołym okiem widać, że jest bardzo uniwersalna i pasuje do różnych rzeczy. Jeśli chodzi o pogodę - mam dokładnie tak samo i nie mogę pojąć jak można z własnej, nieprzymuszonej woli i z przyjemnością (!) leżeć plackiem w palącym słońcu. Dla mnie to tortura :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorszy koszmar lata- leżenie plackiem na pełnym słońcu.
      Jeszcze gdzieś w cieniu, sącząc zimne piwko, upał mogę znieść, ale inne opcje to katorga:).

      Usuń
  13. E tam, mi też takie lato bardzo odpowiada. 20 stopni i jeszcze lekka mżawka = bajka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No z tą mżawką to bym nie przesadzała:).

      Usuń
  14. No no klasa ;) Świetnie leży ta spódniczka. Ja pomarańczowego w ubraniach nie lubię choć ostatnio zaszalałam i kupiłam buty w tym kolorze. Mam zamiar ubierać ja tak jak ty tę koszulę - jako taki kontrastowy dodatek do czerni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja ulubiona ołówkowa spódnica, mam ją od lat i póki co nie znalazłam udanego zamiennika.

      Usuń
  15. Gdybym nie doczytała, to widziałabym tam sukienkę ;), koszula jest świetnym akcentem, ale to ta spódniczka ołówkowa ma bardzo fajne zaszewki z przodu. Idealny fason dla Ciebie, sexi woman :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię tę spódnicę, mam stosunkowo wąskie biodra, a te detale ładnie skupiają na nich uwagę:).
      Dzięki!

      Usuń
  16. Świetnie, promieniejesz! No i widzę, że nie tylko u mnie na blogu zawitał pomarańcz. Bardzo fajny, pozytywny kolor, powinien zatem pojawiać się u ludzi częściej i cieszę się, że Ty go pokazałaś ;) Pozdrawiam gorąco ze Szczecina :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomarańcz to świetny kolor na lato:).
      Pozdrawiam!

      Usuń
  17. ja też wolę umiarkowane temperatury. Upały jednak męczą. Wyglądasz rewelacyjnie!:)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  18. A mi tym wyznaniem o temperaturze nie podpadłaś:-). Lubię jak jest ciepło, ale nie jak jest powyżej 30 stopni:-/. W obecnym stanie w trakcie upałów chce mi się po prostu wyć...Kiedy kilka dni temu przyszło ochłodzenie, odczułam mega ulgę i nawet padający deszcz mnie ucieszył. Generalnie jestem ciepłolubna, ale nie upałolubna:-), a teraz w ciąży najchętniej zatrzymałabym termometr na max. 20-25 stopniach. Żeby już tak nie zrzędzić, przejdę do miłych spraw:-). Bardzo spodobała mi się Twoja spódniczka, mam słabość do ołówkowych, Twoja ma bardzo ciekawe przeszycia z przodu. Sandałki też są rewelacyjne, poluję na takie, w wersji czarnej lub nude, bardzo ładnie prezentują się na stopie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie już nawet powyżej 25 stopni za gorąco. Pamiętam, że w ciąży to upały dawały mi w kość wybitnie. Raz nawet zemdlałam z gorąca.
      Dziękuję za miłe słowa.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  19. Ewuś, nareszcie do Ciebie dotarłam i też widzę pomarańczowy kolor.
    Pięknie Ci także w tym kolorze. Bluzka świetna, jak będziesz ją chciała wyrzucić, to ja się na nią piszę :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu, to jak następnym razem najdzie mnie pozbywanie się jej, to dam znać:).
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  20. Piękny klasyczny zestaw ożywione pomarańczem, w którym bardzo Ci do twarzy

    OdpowiedzUsuń