niedziela, 14 czerwca 2015

2 wersje

Długi, czerwcowy weekend spędziliśmy w górach u rodziny. Zresztą, kto śledzi mnie na instagramie, to mógł podglądać wyjazdowe zdjęcia na bieżąco.
Wyjazd z dwójką małych dzieci wiąże się z zapakowaniem auta po dach. Na własne ubrania pozostaje tylko jakaś mikroprzestrzeń. Trzeba więc swoją wyjazdową garderobę zaplanować z głową i rozwagą. Wszystko do siebie powinno pasować, buty i torba muszą być uniwersalne, a kolory poszczególnych sztuk garderoby muszą ze sobą współgrać. Niestety konsekwencją takich ciuchowych ograniczeń, jest spora wtórność naszych strojów. W najbliższych postach będą dominować właśnie zestawy z wyjazdu. Na pierwszy rzut dwa bliźniacze połączenia- różnią się jedynie kolorem bluzki. 
W takiej sielsko-wiejskiej scenerii nie siliłam się na przebieranki. Miało być wygodnie, tym bardziej, że czas umilaliśmy sobie długimi spacerami po lekko górzystym terenie.










kurtka- sh
spodnie, buty- nn
biała bluzka- cubus
czarna bluzka - sh

41 komentarzy:

  1. uwielbiam takie weekendowe wyjazdy, a góry mega relaksują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja szczerze mówiąc, zamiast wypocząć, to tym razem wróciłam strasznie zmęczona. Dzieciaki dały nam w kość wyjątkowo.

      Usuń
  2. z bielą!
    masz ciemne włosy, wyraziste oczy, karnacji bledziocha też nie masz... biel Cię rozświetla!
    w wersji z czarną bluzką jakoś mi giniesz, Ewo.

    I w ogóle - ja to uważam, że nawet jak się bez dzieci wyjeżdża, to warto nie szaleć. No, chyba, że jedziemy na Tydzień Mody do Paryża ;) To co innego ;)
    Ja zawsze wychodziłam z założenia, że wyjazd to wyjazd. Stroić się na nim, to tracić czas.
    Schludność, zachowanie własnej estetyki - tak. Cała reszta - nie.

    Więc przygotowanie dwóch, trzech zestawów, zabranie jakichś luźnych i niekoniecznie modnych ciuchów na "pociurkę" i odpoczywanie z kubkiem kawy, to dla mnie ubraniowy kierunek przy wyjazdach wszelkich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bledziochem jestem, ale też wolę z bielą, tak jakoś bardziej klasycznie. Inna sprawa, że uwielbiam połączenie jeansu i bieli, jest tak klasyczne, ale równocześnie ma coś w sobie.
      I ja też z tych, co i przed dziećmi, minimalizowałam wielkość walizki. Kosmetyki- totalne minimum i to jeszcze w minitubkach. Ciuchy pasujące do siebie i równocześnie na różne okoliczności. Nawet książki na wyjazd wybieram tylko w wersji kieszonkowej:).

      Usuń
    2. bledzioch, to jestem ja.
      pamiętam odcień Twojej skóry i to już nie jest taka sina biel, także tego... swojego się trzymam ;P

      Usuń
    3. Zgadzam się z Mar, lepiej biała :) Szkoda, że nie odpoczęłaś :(

      Usuń
    4. Fakt - u mnie nawet bladość i to taka, że najjaśniejszy podkład jest przyciemny, jest taka jakby opalona. Trochę się zapętliłam, ale wiesz o co chodzi. Nawet bez słońca mam taki lekko żółty odcień skóry.
      Paulinko też jestem za bielą, a z wyjazdem wiesz, jak było, bo opowiadałam Ci ze szczegółami:).

      Usuń
  3. Z czarną bluzką wszystko wygląda o wiele bardziej szlachetnie, rasowo.
    Z białą, niestety, zestaw nabiera ...lumpeksowego poloru. W tym złym sensie, rzecz jasna, bo przecież sama uwielbiam second-handy wszelakie:).
    Oczywiście to może też być tylko kwestia zdjęć - biorę to pod uwagę. Tak, że bez urazy:))*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Errato dzięki za opinię, choć ja osobiście właśnie z bielą wolę, jeans z czernią wydaje mi się połączeniem dość smutnym, ale nie znaczy, że go nie lubię.

      Usuń
  4. Piękne widoki :) Fajnie się wpasował twój zestaw w ten sielski krajobraz. Mi się bardziej podoba w wersji białej ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W obcasach i eleganckiej sukience zdecydowanie w takim plenerze wyglądałabym na przebraną, a przecież grunt to dostosować strój do okazji, także dzięki wielkie!

      Usuń
  5. Jak dla mnie oba zestawy klasyczne i ponadczasowe- dżinsy z białym lub czarnym t-shirtem, do tego zamsz...cóż chcieć więcej? Piękna sceneria i klimat zdjęć- wyglądasz na zrelaksowaną /nawet jeśli nie do końca wypoczęłaś :-)/ PS. Ewcia, chudzina z Ciebie się zrobiła- te spodnie masz już dużo za duże! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcieć można więcej kreatywności:), ale nie oszukujmy się- wymyślnych zestawów u mnie się nie uświadczy. Takie okoliczności przyrody, mimo zmęczenia zawsze nastrajają nostalgicznie:), stąd to rozmarzenie na twarzy.
      A waga niestety ostatnio znów ciut w górę, zamiast w dół.

      Usuń
  6. Super post ! :)
    http://secondhandworldd.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. ale fajnie, w połączeniu z naturą, eko i na luzie :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak miało być:), dzięki wielkie!

      Usuń
  8. Na wakacje to tylko na luzie, zwłaszcza z dzieciakami:) U Ciebie ten luz i relaks widać, mimo, że jak piszesz wypoczęłaś średnio:) Z dzieciakami na wyjazdach tak jest, wszystko się pod nie ustawia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmiana otoczenia zawsze wpływa na nasze samopoczucie, więc, mimo że nie odpoczęłam, to jednak zawsze to jakaś odmiana.

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam, że lubisz z białą bluzką, ale mnie się podoba z czarną :) a kurtkę to genialną masz- wiem powtarzam się ;)
      Ja już głowie się co zabrać ze sobą na wczasy, bo muszę jakieś logiczne zestawy poukładać, a i tak najwięcej miejsca zabiorą rzeczy malucha :)
      pozdrawiam

      Usuń
    2. Kurtkę uwielbiam, także wszystkie ochy nad nią przyjmuję z przyjemnością:).
      Rzeczy dla dzieci jest ogrom- szczególnie tych wysokogabarytowych- wózek, łóżeczko itp.

      Usuń
  10. zmienilaś bluzkę, a ja mam wrażenie, że kurtka jest inna. Jak sam kolor potrafi dużo zdziałać. Podoba mi się wersja z bielą, lubię Cię w takiej delikatności ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby taka mała zmiana, a ja w sumie też się czułam jak w zupełnie innym zestawie:).

      Usuń
  11. Ewuniu slicznie wygladasz, a zdjęcia bardzo klimatyczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś dziękuję CI bardzo! Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  12. A ja z czarną bluzką wolę :) bo...biała jest za luźna. I mimo, że sama lubię "lużno, lużno taaak" to do niezbyt opinającej kurtki jakoś ta czarna bluzka lepiej mi pasuje. I do Twoich ciemnych włosów, i do sandałów i do oczu cziornych :)
    Nie wiem jak Ciebie, ale mnie męczy pakowanie garderoby na więcej niż 3 dni dla dwójki dzieci w opcji na dwa rodzaje pogody. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to mnie zaskoczyłaś, z tą luźnością bo bluzka jest raczej z gatunku tych przyciasnych:).
      I oczy mam zielone:), ale to tak przy okazji:).
      I mnie Aga męczy pakowanie dzieci nawet na jeden dzień, wiecznie się zastanawiam, czy przewidziałam wszystkie okoliczności przyrody, pogodę, choroby i nastroje.

      Usuń
    2. No coś Ty, gdzie ona ci przyciasna.
      A co do oczu to miałam na myśli oprawę. Sama mam piwne, a też mówią, że mam czarne :D

      Usuń
  13. Zestaw bardzo weeknedowy i z pewnością wygodny ;) Lubię takie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super, weekendowy zestaw na luzaku :) ja z racji zamiłowania do czerni wolę wersję z czarną bluzką ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniale, na luzie!!

    pozdrawiam z Gdyni
    Aleksandra
    FASHIONDOLL.PL

    OdpowiedzUsuń
  16. hi hi - doskonale Cię rozumiem, my na weekend z małą mamy załadowany cały samochód :)\
    bardziej podobasz mi się w wersji z białą koszulką
    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wyobraź sobie jak jest przy dwójce:). Jeśli byśmy kiedyś zdecydowali się na 3, to chyba byłoby trzeba bus wynajmować.

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. A czego dotyczy to pełne treści pytanie?

      Usuń
  18. Podoba mi się bardziej, jak już mam wybierać, z czarną bluzką...

    OdpowiedzUsuń