środa, 11 marca 2015

wersja druga

W poprzednim poście pokazywałam Wam swoją propozycję na Dzień Kobiet. Tym razem prawie to samo połączenie, ale jednak w zupełnie innym wydaniu i to "prawie" zaczyna robić różnicę. Żal było marnować tak piękną pogodę, więc już nie przebierając się, a tylko zmieniając kilka akcentów, wyruszyłam z dziećmi na spacer. A skoro wędrówka po polnej drodze z dwójką dzieciaków, to nie mogło być mowy o szpilkach, a i trencz zmieniłam na kurtkę. 
Już nie jest odświętnie, ani elegancko, ale za to wygodnie i zgodnie z przeznaczeniem. Także przed Wami mój bardziej codzienny sposób na białą sukienkę. A i tło dostosowane do tych iście wiejskich warunków:).

Wiem, że bez szpilek to już nie to samo, a do tego same buty też dość kontrowersyjne- mi kojarzą się z Chaplinem,  ale jest to pozytywne skojarzenie. Nie zdziwię się,jednak, jeśli nie przypadną Wam do gustu.








sukienka- ebutik
buty- bonprix
kurtka- sh
apaszka- nn

51 komentarzy:

  1. Świetnie wyglądasz, doskonale Cię rozumiem, że wygoda przede wszystkim ;)
    Piękna sukienka
    ps - ramoneska w kropki ciągle u mnie. Jak co to pisz ;)
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do pracy, czy na obiad, mogę pomęczyć się w szpilkach, ale na spacer z dziećmi odpadają:).
      PS. Napisałam na priv.

      Usuń
  2. A mi sie ta spacerowa wersja bialej sukienki baaardzo podoba! Powiem wiecej - buty sa rewelacyjne!!!! Wiadomo - z dzieciakami musi byc wygodnie... co jak widac nie przeszkadza temu, zeby wygladac swietnie! Pozdrawiam Ewo<3 Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Mi się podoba, że ta zupełnie przypadkowa zmiana elementów zaskutkowała w miarę znośnym połączeniem:). Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Ja teraz też rzadko zakładam szpilki, choć dana stylizacja może się i lepiej prezentuje jak mamy takie buty, jednak wygoda ważniejsza. A szpilki tylko od czasu do czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Szpilki uwielbiam za ich wygląd, ale płaskie buty to wygoda, a ona, przy dzieciach, gra główną rolę.

      Usuń
  4. I nadal jest bardzo dobrze . Bardziej marynarski styl , świetna apaszka :)):
    A ze w szpilkach jest bardziej elegancko i nogi lepiej wyglądają ... Cóż dawno pisałam ze w szpilkach nie da sie wychowywać dzieci . No chyba ze tylko sie je z chodnika nadzoruje ;);) ale ja w każdym razie taka mamą być bym nie chciała :):)
    Śliczna jesteś !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu u mnie to nawet tych chodników do nadzorowania brak- polna droga i las:).
      I dzięki wielkie!

      Usuń
  5. o, o, o - i ten zestaw jest już bardziej "mój"!
    choć lubię bardzo elegancko ubrane kobiety, to jak trochę więcej luzu widzę - z miejsca jestem bardziej oczarowana ;P

    i buty, Ewo - prześwietne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ja też wolę, nadmierna elegancja może stwarzać jakiś głupi, niepotrzebny dystans.

      Usuń
  6. Super sukienka, Ewcia kwitniesz :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ewa zarówno poprzednia jak i ta wersja jest super !!!
    Też wybieram wygodę, mimo że również lubię eleganckie wersje na codzienną bieganinę wybieram ostatecznie płaskie obuwie :)
    Pięknie CI w czerwieni :*
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko Twoim stylem zachwyciłam się x lat temu na szafiarkach i mój zachwyt trwa do dziś:).

      Usuń
    2. Miło mi Ewa i to bardzo, chociaż wiesz Ja siebie za jakąś wielce stylową nie uważam, dostosowuję ubiór do dnia, zajęc... no a szpilki które bardzo lubię to tylko na wyjątkowe okazje:) Po prostu lubię ładnie wyglądac jak każda z Nas !:) Twój styl też bardzo lubię i zachwycam się również niezmiennie :)

      Usuń
    3. Beatko i to dostosowywanie stylu do okazji zachowując swój charakter to dla mnie właśnie kwintesencja stylu:).

      Usuń
  8. Mnie się obydwie wersje podobają, a tych butów CI kurde zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Paulinko. A te buty to już druga para z bonprixu w podobnym stylu:).

      Usuń
  9. Bardzo podoba mi się również ta wersja. Jest wygodnie, co bardzo dobrze rozumiem, ale jest też kobieco:-). Buty również przypadły mi do gustu, a przyznaję że mam na tym punkcie małego kręćka, tzn. często na różnego rodzaju imprezach obserwuję jak kobiety dobierają buty do np. sukienek i czasem przyprawia mnie to o zawrót głowy:-). W sumie o gustach się nie dyskutuje, ale mam takie małe spaczenie:-). Bardzo pasuje Ci czerwona pomadka. Uwielbiam czerwień na ustach, ale u mnie niestety bardzo wyostrza i tak ostre rysy twarzy, więc po kilku próbach przerzuciłam się na róże:-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem butomaniaczką, choć do tej pory, wstyd się przyznać, głównie stawiałam na ilość. Ostatnio trochę zracjonalizowałam swoje podejście i staram się stawiać na jakość, ale nadal różnie z tym u mnie. A jednak dodatki świadczą o stroju i warto zwracać na to uwagę.
      Ja do czerwonych ust bardzo powoli się przekonuję, ale nadal nie jestem w 100% przekonana.

      Usuń
  10. A mnie właśnie buty podobają się najbardziej! No i ich zmiana jest jak najbardziej uzasadniona. Chociaż, biała sukienka na spacerze z Maćkiem gdy był mały lub teraz z psami, to byłaby moja zmora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psy faktycznie dyskwalifikują biel na spacerze:), dzieci w sumie też, ale nie było mokro ani błotniście, wiec sukienka przetrwała:).

      Usuń
  11. Buty są jak najbardziej na tak. Obydwie wersje piękne, ale osobiście wolę taką na luzie, elegancja mnie męczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, mi też się podobają, a i wersja na luzie jest taka bardziej "moja":).

      Usuń
  12. Ślicznie Pani wygląda i uważam,że jak najbardziej może sobie Pani pozwolić na podkreślanie sylwetki obcisłymi ubraniami. Bardzo podobają mi się Pani stylizacje. Ja niestety tak nie potrafię. Stale mam wrażeni, że ubieram to samo. A tu proszę jedna sukienka i dwie odsłony. Z tym trzeba się chyba urodzić. Pozdrawiam serdecznie Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Co do sukienki to tak prosty ubiór daje możliwość i 50 unikalnych połączeń, także dwie odsłony to żadne osiągnięcie.
      I więcej wiary w swój styl, to co nazywasz wyglądaniem zawsze tak samo, może być właśnie tak pożądaną spójnością ubioru, kwintesencją stylu:).
      Pozdrawiam!

      Usuń
  13. Nie tylko wygodnie, ale i pięknie - to jest sztuka! Wiadomo, że szpilki wizualnie dają naszym nogom i sylwetce +300% kobiecości, ale jest w życiu czas i na szpilki, i na wygodne (ale ładne!) "cichobiegi" :-) Kolejny raz stwierdzam, że jesteś Ewo bardzo fotogeniczna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu nie będę zaprzeczać, tzn na żywo wyglądam dużo gorzej niż na zdjęciach, więc to chyba właśnie fotogeniczność:), dziękuję Ci bardzo!

      Usuń
    2. Oj, teraz to pojechałaś! Wiesz, że jesteś dla mnie synonimem 100% kobiecości i jestem pewna, że zdjęcia w pełni oddają Twoją urodę :-) Na odbiór Twojej osoby przez nas - czytelniczki - wpływa cały klimat stylizacji, zdjęć, tych wszystkich subtelności z tym związanych - lubimy nacieszyć oko i dlatego Cię tutaj "odwiedzamy" :-) Buziaki!!!!

      Usuń
    3. Nie ma w tym niestety kokieterii, po prostu na zdjęciach odpowiednie ustawienie się, pochylenie twarzy itd potrafi skorygować niektóre rzeczy. Ale dziękuję Ci bardzo:)!

      Usuń
  14. Dziękuję Ci pięknie :) Parę słów jest, chociaż ja zawsze z pisaniem mam kłopot :( Zazdroszczę wszystkim, którzy potrafią z sensem i ciekawie pisać. Ostatnio moje życie kręci się wokół jednego tematu, ale jakoś nie wyobrażam sobie o tym pisać ;)
    Ten zestaw jest świetny. Dbałość o detale mnie zachwyca. Apaszka z czerwoną szminką i lakierem jest mega energetycznym akcentem. Tak niewiele trzeba, żeby z prostego zestawu zrobić bardzo interesujący. No i buty dobrane idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie, innych zazdroszczę przede wszystkim lekkości pióra i umiejętności pisania ciekawych, niegrafomańskich tekstów.
      I, jak napisałam poprzednio, Twoje zdanie cenię co nie miara.
      Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  15. Świetna sukienka, całość perfekcyjnie spójna i idealnie do Ciebie pasująca!

    Zapraszam na nowy post:
    http://alanja.blogspot.com/2015/03/shdiy-owe-spodnie-w-krate.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam bardzo podobne buciki, czekają na wiosnę i być może uda mi się wykorzystać je równie trafnie jak Ty w tym zestawie.
    Apaszka - niby drobny akcent, a bez niego nie byłoby to samo :)
    Pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był wyjątkowo wiosenny dzień, więc pozwoliłam sobie właśnie na wyciągnięcie już płytkiego obuwia:). I założę się Aga, że skomponujesz, że idealnie, z pomysłem i pazurem:).

      Usuń
  17. Butki rzeczywiście trochę nie moje klimaty, ale ja się pewnie nie znam :)
    Ale bardzo spodobało mi się, że napisałaś, że to samo połączenie, ale w zupełnie innym wydaniu.... bo nie sztuką jest założyć jakąś rzecz tylko raz i wyglądać niczym maniekin żywcem ściągnięty z wystawy sklepowej, a założyć tą samą rzecz kilka razy i tak poombinować z dodatkami, by powstała zupełnie różna stylizacja niż poprzednia :) Super! :) :)
    pozdrowionka :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dario dziękuję! Nie wiem, jak pojemną musiałabym mieć szafę, by mieć ubrania tylko na raz do jednego połączenia. Więc siłą rzeczy łączę i kombinuję:).

      Usuń
  18. Czerwony Szafirek13 marca 2015 21:07

    Wersja nr 2 też świetna. Przyłączam się do głosów, że świetnie Ci w czerwonej szmince. Ostatnio łapię się na myśleniu, że czerwona szminka najlepiej pasuje do kobiet świadomych swojej kobiecości. Dla mnie jesteś taką kobietą:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za te słowa. Może coś w tym jest, bo z kolei uważam, że do czerwieni na ustach trzeba dojrzeć:). Pozdrawiam.

      Usuń
  19. Ta wersja również mi się podoba...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  20. Och jak ci już twój chlopczyk urusł! Ale jestes piekna mama , elegancka i pieknie ci w tej głębokiej czerwieni ust... :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Słodko ściskasz swojego brzdąca!
    ładna kobieta z Ciebie.
    Świetna kiecka.

    OdpowiedzUsuń