wtorek, 3 marca 2015

Ujednolicenie

Bardzo mnie drażni, jak inni, jak media, kształtują pewne wzorce. Zarówno wzorce wyglądu, jak i poglądów.
Jak "każe" nam się nosić to, co inni, myśleć, jak oni, słuchać tej samej muzyki. W radiu 3/4 piosenek na to samo kopyto, na okrągło zarzuca się nas Panią Grzeszczak czy inną Wyszkoni, a mi od ich wokalu i grafomańskich tekstów puchną uszy. W telewizji seriale- nawet jak nowe i to i tak jak stare, bo ciągle ta sama formuła. Z filmami podobnie.
Panie na ściankach coraz bardziej do siebie podobne, te same usta, policzki, brwi. (Przy okazji  ja nadal nie wiem, kim jest np pani Pietrasińska).
Nie chcę, by ktoś mi wmawiał, że muszę lubić Otylię Jędrzejczak, bo to dobro narodowe i akceptować jej usilne próby bycia cepbrytką, że brodata Pani (Pan?) Kiełbasa jest lepsza niż oczywiste "atuty" dziewczyn Donatana, czy  że blogerki to "prawie" jak dziennikarki, a youtuberzy to filmowcy, i że Chanelka to must have w mojej szafie, że muszę nosić rozmiar S, by nie być "wyklętą". Nie chcę. Nie muszę. Mam dość ujednolicania. 

A i tak, choć staram się nie płynąć z nurtem i być świadomym konsumentem, świadomym człowiekiem, to ulegam presji otoczenia. Postrzegamy często podprogowo i przyjmujemy obce wzorce za własne. Nie wiem, czy można tego uniknąć. Siła reklamy, ciągła presja posiadania oraz potrzeba akceptacji robią swoje.
Nie będzie żadnej puenty, "żartu prowadzącego", ani maksymy na przyszłość, ale jest to temat wart zastanowienia, by nie być tylko elementem szarej masy, by MYŚLEĆ.

Oczywiście zdjęcia ubioru do tekstu mają się jak pięść do nosa:), także jeszcze dwa słowa o zestawie.
Znowu szarości, ale tym razem z mocnym brązowym akcentem. Spodnie z dermy zastąpiły moje już wysłużone beżowe spodnie z ekoskóry sprzed kilku sezonów. Do tego szary luźny sweter, obszerna kurtka i złota biżuteria (lubię to połączenie szarości i złota- dość kontrowersyjne, ale moim zdaniem ciekawe). 














zdjęcia- MODA I TAKIE TAM

spodnie- reserved
sweter- cubus
buty- zara
torba- nn
płaszcz, chusta- sh
okulary- vision express

86 komentarzy:

  1. Fajny tekst, Ewo (tak, tak - CZYTAM i oglądam :))) i zgadzam się z Tobą bardzo!!!
    Ale jak każda prawda tak i ta ma awers i rewers - z jednej strony NIE CHCĘ, ale z drugiej strony PŁYNĘ w tym nurcie! Radiostację mogę zmienić, serial wyłączyć, chanelki nie kupić - tak jak do tej pory. Ale mimo to prowadzę bloga, chcę dobrze wyglądać (we własnym mniemaniu :))), mieć fajne zdjęcia, zdrową cerę. Czyli mam jakąś tam wizję, do której dążę - mniej lub bardziej popularną, ale mimo wszystko chcę ją z Wami PODZIELAĆ......
    Czy już samo to nie świadczy, że dałam się uwieść, zjeść trendom? Mam nadzieję, że nie na tyle, by zostać uznaną za marną kopię totalnej tandety.......

    U Ciebie zawsze oryginalnie, zawsze pięknie i z sensem - osobiście mam nadzieję, że jak najwięcej Twoich czytelników i oglądaczy skopiuje od Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga nawet nie wiesz, jak się cieszę mam czytelników a nie tylko widzów:), choć akurat teksty to nie jest moja najmocniejsza strona. Jestem typowym umysłem ścisłym i, o ile podstawy języka polskiego posiadam, tak do jakiejkolwiek lekkości pióra bardzo mi daleko.
      I ja też płynę, ale w pewnym sensie robię to z całą świadomością i mam nadzieję, że jest tu jednak spora różnica. Choć co do radiostacji się nie zgodzę, bo w aucie mam zaprogramowanych sześć i niejednokrotnie sprawdzenie wszystkich po kolei skutkowało po prostu włączeniem płyty- wszędzie leciało coś, co raniło moje uszy- muzyka, reklamy środków na hemoroidy lub superhiper suplementów dla dzieci (zgroza!).
      I Aguś Twoje sety są tak niepowtarzalne i stylowe, że ani o kopiowanie, ani tym bardziej o tandetę nie dałoby się Cię posądzić:).

      Usuń
    2. Wiem, żeś ścisły umysł, ale pisanie idzie Ci gładko - czyta się super, więc nie wiem skąd na niewiara :)
      A co do radiostacji, to w skrócie o to mi chodziło - można przełączyć na inną lub na płytę po prostu :)
      (choć w samochodzie zdarza mi się być mało wybredną :))
      Fajnie poczytać mądre teksty i przy okazji popatrzeć na piękną osobę - rzadkie połączenie :D

      Usuń
    3. I pozostaje mi jedynie zaczerwienić się i grzeczni podziękować :D.
      Buziaki!

      Usuń
  2. Jak zawsze fajny tekst,zgadzam się!!!!
    Aco do looku-to rewelacja,nic dodać,nic ująć:)
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  3. Super fotki, świetnie wyglądasz... a słowa wyjęłaś mi z ust!
    Same klony... te same fryzury kolor włosów, ciuchy....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dobie sieciówek (w których zresztą sama się ubieram) o klony bardzo łatwo. Trzeba szukać w tym wszystkim siebie:)

      Usuń
  4. A już ostrzyłam pazurki na płaszczyk...w jakim sklepie dają...ja wciąż szukam swojego ideału na okres przejściowy...
    lubię twoje pisanie...trafia do mnie w 100% ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ideału nadal nie mam, ale te, co wiszą w mojej szafie i tak lubię bardzo, a większość naprawdę okazyjnie kupiona.
      I dzięki wielkie!

      Usuń
  5. Ewa, taka nasza natura, buntujemy się, ale podświadomie chcemy przynależeć do stada więc godzimy się na pewne rzeczy :) Zestaw mi się bardzo podoba, dobrze, że więcej szarości niż brązu. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! I chęć akceptacji i chęć wyróżniania się- obie rzeczy leżą w naszej naturze i choć teoretycznie się wykluczają to jednak współgrają i trzeba chyba znaleźć w tym złoty środek.
      I ja też, wiesz :).

      Usuń
  6. Bo tylko nieliczni z nas to trendsetterzy , nie tylko w modzie , ale w każdej dziedzinie życia . Ludzie mysla schematami , wdrukowanymi przez lata informacjami i je odtwarzają , niewielu ludzi "zmienia " historie - Einstein , Newton , Jobs , Pasteur , Chanel ... Wizjonerzy , którzy nie boja się myślec niezależnie , inaczej .
    Do mnie tez przemawia twój zestaw , bo lubię i brązy i połączenie szarości z brązami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To "wdrukowanie" ma też dobre strony, w końcu do tego dążymy wychowując nasze dzieci, wpajając im pewne normy zachowań, kulturę osobistą i wiedzę. I nie da się tego uniknąć i w sumie nie mam nic przeciwko temu póki te schematy są akceptowalne. I wiem, a może bardziej: i wierzę w to, że wybitne jednostki i tak pójdą swoją ścieżką.

      Usuń
  7. Cały strój genialnie współgra z otoczeniem :) BTW, też nie wiem, kim jest Pietrasińska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :). Ja wiem, jak wygląda, tzn mniej więcej, ale nie mam zielonego pojęcia, czy to aktorka, piosenkarka czy tancerka.

      Usuń
  8. Bardzo ładne buty, po prostu cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Gosiu, kupione równo rok temu na końcówce wyprzedaży.

      Usuń
  9. Świetnie wyglądasz! całość super :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  10. fantastyczny set:) świetnie wszystko połączyłaś;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czerwony Szafirek3 marca 2015 16:48

    Myślę, że ten trend ,,ujednolicenia" będzie istniał dopóki będą jego fani. Też mam już tego dosyć i na kolejne rady typu: co musisz mieć w szafie, żebyś była modna reaguję alergią.
    Swoją drogą zastanawiające jest to dlaczego ludzie dają się wcisnąć w te ramy. Czy chodzi tylko o nie wyróżnianie się? Chęć bycia lubianym?
    Nie sądzę. Z moich obserwacji wynika, że ludziom nie chce się samodzielnie myśleć. Ktoś mówi, że to jest modne, to to kupują i się nie zastanawiają, czy im się to naprawdę podoba. Taka muzyka jest fajna, to jej słuchają. Takie seriale -zabawne, to je oglądają itd.
    Druga str medalu jest taka, że w sklepach jest to samo i jeśli ktoś chce się wyróżniać, to naprawdę musi się naszukać. A ludzie żyją teraz w takim pośpiechu, że nie mają na to czasu.
    Ale myślę, że decydujący jest brak refleksji nad sobą i życiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szafirku uchwyciłaś to, o czym ja próbuję napisać- tzn wiele jestem w stanie zaakceptować, ale nie lubię bezmyślności. Jeśli robisz coś/słuchasz/kupujesz/oglądasz bo chcesz, bo taki jest Twój wybór, to choćby to było czytanie harlekina czy zakładanie samych hitów sezonu, to ok. Ale jeśli postępujemy tak bezwiednie, bo jesteśmy zmanipulowani to już gorzej, a już zupełnie niefajne jest godzenie się z tym z lenistwa.

      Usuń
  12. I jestem zachwycona spodniami z dermy w brązie i połączenia ich z szaroscią. Płaszczyk extra :-)
    Nie da się płynąć pod prąd w każdej dziedzinie, czasem szkoda życia na szarpanie się z nudnym szufladkowaniem, ale tak jest prościej, wszystko podane na tacy, inni decydują jak mamy żyć i kreować swój wizerunek... wpadamy w pułapkę. Ja jednak zawsze byłam zdanie, że warto wyposrodkowac, znaleźć kompromis, w którym nie zagubimy siebie.
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo reguła złotego środka jest chyba najlepsza. Zresztą nie raz pisałam, że nie jestem fanką skrajności.
      Pozdrawiam i dziękuję!

      Usuń
  13. Piękny kolor spodni! Fajnie, że reszta jest w spokojnej tonacji :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beże byłyby też fajnym rozwiązanie, choć bardziej oczywistym:).

      Usuń
  14. Witaj, widzę, że się zdecydowałaś na buty z Zary ;) świetny zestaw, spodnie maja fantastyczny kolor a torebka jest fantastyczna! :)
    również nie znoszę jak mi coś nakazują, buntuję się i często mam z tego powodu kłopoty, najbardziej wkurza mnie "must have"; o tym co mi się podoba i co muszę, a właściwe, chcę mieć sama decyduję a do chanelki mam ambiwalentny stosunek :D

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te butki to akurat z zeszłego roku, a dylemat mam nadal:).
      Mnie chyba jednak najbardziej drażni lansowany przez media gust muzyczny, bo ciężko od tego uciec.

      Usuń
  15. Prawie jak dziennikarki :D :D To się uśmiałam :)
    Ja staram się nie podążać za trendami i wmawiam sobie, że mi się udaje, ale pewnie nie jest tak różowo.

    Gdzie wyczaiłaś taki "plener"? :) Wyglądasz jak z katalogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Część topowych blogerek naprawdę ma się za dziennikarki:).

      A tłem i ja się zachwycam, miła odmiana po polnej drodze i ogródku:). A to galeria, a konkretnie wjazd na parking:).

      Usuń
  16. Ciekawy post , świetna stylizacja !
    http://www.khatstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. To jest jeszcze niegroźne, Ewo, to jest folklor.
    Takie tam - pitu, pitu.
    Niech się lansuje jedna z drugą, to jej pięć minut.
    Niech sobie media pogadają.
    Lubię, jak się pokazuje uśmiechniętych ludzi - wolę celebrytki oglądać, niż smutnych i groźnie patrzących polityków wmawiających mi, że zaraz wojna wybuchnie, że trzeba się przeszkalać i iść w okopy, że świętować kolejne rocznice wydarzeń mało w gruncie rzeczy chlubnych, że łzami się zalewać.
    Tak, wolę posłuchać sobie Ani Wyszkoni i popatrzeć na blogerkę do telewizji śniadaniowej zaproszoną.

    Serio.

    Dorastałam do tego jakieś dziesięć lat, kiedyś miałam ochotę rzucać kamieniami w telewizor i głębi we wszystkim doszukiwać się chciałam.
    Dziś jestem tym zmęczona.
    Prostota życia - cenię to, jak nigdy przedtem.

    Uważam, że inne przejawy ujednolicania są groźne - nie pracujesz w korpo = przegrałaś życie, nie zwiedzasz świata = również przegrywasz życie, nie jara Cię cotygodniowy seks z kimś innym = o, teraz, to dopiero je przegrywasz...

    Tak, ten trend mnie zatrważa o wiele bardziej :>

    Lansowanie sukcesu w wydaniu amerykańskim jako jedynego słusznego życia modelu i całkowitego rozwolnienia obyczajów jako recepty na szczęście.


    P.S. spodnie wygrały tu wszystko, co mogły. połączenie ich z szarością - bezbłędne!
    to chyba najlepszy Twój zestaw, jaki tu, Ewo, widziałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mar prostotę życia też cenię- sama wiesz:), a i uśmiech i rozmowy o ciuchach, ploteczki i inne mnie nie rażą. I też nie mam ochoty na co dzień dywagować o głowicach nuklearnych czy rozszczepianiu atomu, ale mam wrażenie, że to wszystko, co widzimy w mediach w swojej płytkości i sztuczności jest jeszcze płaskie, jednowymiarowe. A to już mi przeszkadza.
      I całe szczęście ten amerykański wzorzec jest zupełnie obok. W Cz-wie brak wielkich koncernów, a na mojej wsi to już w ogóle życie toczy się wolniej, żeby nie napisać zbyt wolno. Z sąsiadką na spacerze o pogodzie pogadam, o świeże jaja poproszę:).
      I różnie to bywa, ale staram się cieszyć codziennością.

      I dzięki wielkie!
      I tej Częstochowy w czerwcu Ci nie daruję:).

      Usuń
    2. ja pamiętam, wyrwę się z tego wesela, bo nie cierpię takich klimatów i poza przyszłą Panną Młodą nie znam tam nikogo - z Tobą (i mam nadzieję, że z Pauliną jeszcze) ten czas spędzę :)
      taki mam plan ;P

      Usuń
  18. Piękna sesja - profesjonalna w każdym calu! Rozumiem, że masz tam gdzieś w zanadrzu stylistę, fryzjera...o prywatnym fotografie nie wspomnę, he he! I tekst, i zdjęcia dowodzą, że mieszanka inteligencji i urody jest ZABÓJCZA ;-) Pozdrowionka, buziaki! PS. Jak reagujemy zniesmaczeniem na to wszechobecne "ogłupianie", to chyba nie jest z nami tak źle, co? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu jedynie fotograf się zgadza- Paulina ma świetne oko i wyczucie:).
      I dzięki wielkie! Buziaki:).

      Usuń
  19. Zestaw bardzo mi się podoba, buty są super. Ładnie Ci w takich kolorach.
    Ja nie mam czegoś takiego jak "MUSZE MIEĆ", mogę ale nie muszę, ja decyduję!
    Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest najmądrzejsze podejście do zakupów.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  20. Kurcze miałam takie cudne portki i kumpeli dałam, chyba mnie pogięło:) świetnie wyglądasz w tych kolorach:)

    Kiedyś się uważałam, za wielkie indywiduum, nie zwracające uwagi na modę... hehe, jakże w wielkim błędzie byłam. Takie czasy, chcąc nie chcąc media cichaczem wywierają na nas wpływ:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka rola mediów, ale chodzi mi bardziej co i jak nam wpajają, a nie że w ogóle to robią.

      Usuń
  21. Co do mariażu szarości i złota, to bardzo mi odpowiada. Sama kupiłam mały akcent w tych kolorach - naszyjnik. Natomiast w pseudoskórzanych spodniach upociłabym się co niemiara, więc wybieram takie materiały, które udają skórę. Wiadomo, ta prawdziwa to wydatek wykraczający poza mój rozsądek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodnie są idealne na teraz, kiedy nie ma mrozów ani upałów. Przy takiej pogodzie naprawdę dobrze się spisują- od wewnątrz mają materiał, więc jest nieźle, ale wiadomo prawdziwa skóra to byłoby coś
      :).

      Usuń
  22. No coz, z pradem zawsze sie plynie latwiej. Trudniej pod prad... Jakie spoleczenstwo, takie trendy, niestety... Swietny tekst, nie moglabym tego lepiej wyrazic. Niechaj swadomosc, w kazdej dziedzinie zycia, bedzie nasza sila!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby z tym prądem, ale z pełną świadomością:). Nie trzeba się przecież buntować dla zasady:).
      Pozdrawiam!

      Usuń
  23. Świetnie wyglądasz,super połączenie kolorów:)Buty extra:)

    OdpowiedzUsuń
  24. mnie najbardziej zajmuje rzekome ujednolicenie w modzie, czyli tak zwane oswajanie trendów. Temat rzeka dla psychologa społecznego. Oswajanie trendów moim zdaniem dotyczy każdej kobiety, bo nie da się całkowicie uciec od szeroko rozumianej mody, to co nie podobało się nam 5 lat temu i było passe, dziś nosimy dumnie. Oczywiście jak powiedziała ikona stylu: "moda przemija, styl pozostaje", więc wydaje mi się, że właśnie ten styl mimo mody nas wyróżnia, bo każdy oswaja modę po swojemu :)
    I podobnie rzecz się ma z innymi dziedzinami życia. Dlatego całkowite ujednolicenie moim zdaniem nam nie grozi :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tego stylowego oswajania z modą trzeba jednak dojrzeć. Nie bez powodu najczęstszymi "ofiarami" mody są młode dziewczyny, a atak klonów obserwujemy na szkolnych korytarzach. Z drugiej strony to właśnie czas szkoły jest często czasem największego buntu, przynależności do subkultur i chęci wyróżniania się. I na ogół właśnie takie dwojakie tendencje można zaobserwować.
      Dopiero z czasem, wiekiem i doświadczeniem wyrabiamy swój styl, choć i on ciągle ewoluuje właśnie pod wpływem sezonowych trendów (choć nie powiem bo są jednostki, które odpowiedniego "czuja" mają od dziecka).
      Pozdrawiam!

      Usuń
  25. Mam takie samo zdanie. Media zasypują nas nie raz taką... papką, a w zasadzie "papkowatymi" wzorcami. Od niektórych nie da się uciec...Presja otoczenia bywa silniejsza. Ale masz rację - trzeba MYŚLEĆ.
    I wygladasz super ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aga.
      Papka to dobre określenie tego, co obserwujemy w mediach.

      Usuń
  26. Świetna stylizacja! Bardzo podoba mi się to połączenie szarości ze spodniami w kolorze brązu ;)
    Dobrze, to wykombinowałaś! :D
    Ps. Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, lubię to połączenie:).
      Pozdrawiam:).

      Usuń
  27. Dobrze mówi, polać jej!
    Dlatego, żeby się na głupotę i puste treści nie narażać prawie nie używam telewizora, chyba że jest jakiś program lub film na Historii lub Kulturze. To sztuka - umieć sobie samemu zorganizować kulturalny czas. Nawet to, że wszyscy do kina latają na nowości, już mnie razi. Wszyscy prowadzeni na sznurku, bez świadomości, że nie są panami samych siebie.... Tak to wygląda. Wyluzować, trzymać się z dala od głównego nurtu, szukać samemu, mieć wyjebane, jak brutalnie mawiają niektórzy. Ale tak. Mnie pasuje taka droga. Wolniej, naokoło, przez haszcze. Ale z poczuciem, że sama sobie drogę wybieram :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sivka jesteś jedną z tych pozytywnych, odosobnionych postaci wśród zalewu bylejakości.
      Mi daleko od potrzeby wyodrębnienia, ale im jestem starsza, tym bliższa mi potrzeba wyciszenia i szukania własnej drogi. Jednak i tak nie raz płynę z nurtem, poddaję się temu, co wkoło, daję się ogłupić. I to wszystko chyba z lenistwa, chciałabym napisać, że z braku czasu, ale byłoby to mocne nadużycie, nie wiem, czy jestem wystarczająco silna, by sama sobie torować drogę, ale cieszę się, że wiem, że mam taką opcję, że można.

      Usuń
  28. Ewa, zgadzam się z Tobą jak najbardziej ;) ...a co do zestawu to muszę przyznać, że jest to mój ulubiony :) wyglądasz rewelacyjnie i zdjęcia piękne ;) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  29. Zgadzam się z Tobą, z tym co napisałaś w swoim poście. I fajnie, że na swoim blogu oprócz tematów modowo-ubraniowych poruszasz tematy inne, związane z życiem. Mnie osobiście coraz częściej męczy ta kreowana pogoń za wieczną młodością, to ostrzykiwanie się, botoksowanie, lęk przed starością itp. Nie wiem jak kiedyś będę reagować na swoje zmarszczki, starzejące się ciało itp. ale chciałabym dać sobie prawo do tego, żeby móc je mieć, choćby z racji wieku. Natomiast w momencie kiedy ostrzykiwanie się itp. traktuje się w kategoriach dbania o siebie, to ja to odbieram już jako lekkie nadużycie. Z wielką przyjemnością oglądam sesje, w których kobiety w dojrzałym wieku świetnie wyglądają, dbają o siebie, są pełne pasji, ale robią to wszystko z klasą. Przykład: http://stylissima.pl/2015/02/uwaga-piekna-kampania-bohoboco/
    Rozpisałam się, ale poruszyłaś tak ciekawy temat, że nie mogłam się powstrzymać i też musiałam sobie ponarzekać:-). Wracając do tematów ubraniowych - bardzo podobają mi się Twoje spodnie. Nie mam takich i mam nadzieję, że kiedyś dopasuję dla siebie idealne, skóropodobne, najlepiej czarne:-). Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w stu procentach z tym, co napisałaś- dajmy sobie prawo do starości i do starzenia się. Przecież młodość nie jest jedynym prawidłowym okresem życia.

      Usuń
  30. Trochę się wyłączyłam ze świata o którym piszesz, ale kiedy zerkam do niego w wolnej chwili, jest to ujednolicenie. Dookoła Barbie, na każdym programie to samo, nawet w radiu nic ciekawego ;(
    Ewa, świetny zestaw!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie w mediach ten trend jest bardzo widoczny, ale coraz częściej na ulicy i wśród znajomych można obserwować podobne zachowania.

      Usuń
  31. Mnie tez te wzorce i pseudo-idealne reklamy wkurzaja, dlatego studiuje marketing :D, zeby sie nie dac nabrac na te wszystkie marketingowe tricky, haha:) Ale fakt teraz wszystko wyglada identycznie:)

    Co do twojej stylizacji wygladasz super, mega sa te spodnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nawet wiedza nie zawsze pomaga nam uniknąć wpływów:).
      I dzięki wielkie!

      Usuń
  32. Poruszyłaś temat rzekę. ;p To przykre ile dziewczyn ma teraz kompleksy z powodu tego jak media kształtują wizerunek tej idealnej kobiety. W moim otoczeniu jest sporo takich osób i naprawdę ciężko jest im wytłumaczyć, że to co pokazują media, to nie jest jedyne i uniwersalne piękno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że ludzie w moim wieku w sumie obserwują to, co się dzieje, ale na zasadzie zjawiska, natomiast na młode, nastoletnie dziewczyny zaczynają ten świat i te "jedyne" prawdziwe wzorce postrzegać bardzo serio, a to już może prowadzić do lawiny kompleksów.

      Usuń
  33. i wiesz co jest najgorsze? ze Ci ktorzy sie wylamuja... sluchaja innej muzyki, ubieraja sie inaczej niz 90% spoleczenstwa, gloszacy swoje poglady glosno - Ci sa zli, sa ble, ich sie krytykuje. porownujac austriakow i polakow ze smutkiem swtierdzam, ze polacy nie lubia ludzi innych, nie doceniaja tego ze czlowiek jest kreatywny, indywidualny i jest soba. Kanon piekna popycha mase lasek tdo tego zeby sie operowac a wiekszosc dziewczyn nie lubi sie takimi jakie sa :( i to jest przykre!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie wolę cichy indywidualizm, lepiej mi się słucha, gdy ludzie "szepczą" o swoim poglądach niż, gdy próbują przekrzyczeć rzeczywistość. Ale z drugiej strony może właśnie tak trzeba? Siłą i przebojem?
      No i najważniejsze to polubić siebie:).

      Usuń
  34. Hi, hi... Tez mnie to wkurza ta jednolitosc ale spoleczenstwo jest na to podatne. Ja tam zyje po swojemu i totalnie pod prad z tym co sie powinno i nalezy. Jestem bardzo oporna jednostka spoleczna i jest mi z tym dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oporna jednostka społeczna- dobre:).
      A tak na serio to Ty i Sivka jesteście dla mnie właśnie przykładami pozytywnej odrębności.

      Usuń
  35. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pantofelku czemu usunęłaś komentarz? W końcu się brałam do odpowiedzi...

      Usuń
    2. A widziałaś jak to napisałam??? Yyyy!!!
      Bez ładu i składu i jak jakaś grafomanka, bo w emocjach. Ten temat jak dla mnie jest teraz bardzo na czasie. A jeszcze pisałam między obowiązkami domowymi bo miałam chwilkę;) Ale jak złapałaś sens i jeszcze coś mądrego tam znalazłaś to się cieszę:) Nie będę już drugi raz pisać, jak już przeczytałaś to moje zdanie znasz:)

      Usuń