poniedziałek, 23 lutego 2015

przywiązanie

Niektóre ubrania mogłabym nosić w nieskończoność i robi mi się zwyczajnie przykro, gdy dana rzecz, mimo dbania o nią, niszczeje i uwidacznia się na niej ząb czasu.
Torbę wprawdzie kupiłam w wakacje, więc o długoletnim przywiązaniu nie może być mowy, ale noszę ją praktycznie non-stop, do tego czasem katuję ją nieprzyzwoitymi ciężarami i niestety przynosi to opłakany skutek. Obawiam się, że kolejnego lata może nie doczekać.
Buty- je wprawdzie mam już chyba 4 sezon, czyli odsłużyły swoje, ale i tak bardzo mi przykro, że ich żywot zmierza ku końcowi. A szkoda, bo za tak okazyjnie, jak tych raczej już skórzanych butów nie kupię. Póki co jeszcze nie spisuję ich na straty, bo ciągle "dają radę:)".
I jeszcze spodnie- to samo- mam je już któryś sezon, chyba pamiętają początki bloga. Pojawiały się tu zresztą nader często, ale powoli wypadałoby znaleźć im zamiennik. Najchętniej kupiłabym jednakowe, więc jeśli wiecie, gdzie takowe znaleźć to czekam na cynk:).
I wiem, wiem- to tylko ciuchy, więc mimo wszystko płakać po nich nie będę:). 
Poza wymienionymi starociami mam na sobie całkiem "świeżutki" golfik- jedna z rzeczy zamówionych z Mango z końcówki wyprzedaży. To wspomniana w poprzednim poście próba przemycania koloru do moich szarości. 
I końcowy akcent, czyli kraciasta chusta, z którą nie rozstaję się tej zimy. Przy mnogości kominów, szali i chust, które posiadam w szafie, to aż grzech prawie non-stop nosić jedną, ale ciężko mi z niej zrezygnować- wielka, ciepła, mięsista, a to tego do wszystkiego mi pasuje:).















płaszcz- sh
golf- mango
spodnie- nn
buty- humanic
torba- nn
chusta- reserved

35 komentarzy:

  1. też przywiazuje sie do ubran. szczegolna wartosc dla mnie maja te po mamie:) nadal modne oryginalnie i niestety juz musze uwazac i wisza w szafie z sentymentu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po mamie też mam kilka, a to już bardziej w roli pamiątek:).

      Usuń
  2. Chwała CI za ten czerwony golf - jest super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby zwyczajny, ale kolor daje moc:).

      Usuń
  3. O tak też mam w szafie kilka rzeczy, które należałoby odstawić ale "jeszcze nie teraz" i tak za każdym razem :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne rzeczy. Na prawdę te buty masz 4 sezon? Czy tylko ja tak obkopuję buty, że drugiego sezonu nie doczekują? No w tym roku po raz pierwszy wszystkie "starczyły" mi na następny sezon by w zeszłym roku zima była ciepła a i mam 4 pary kozaków wiec zadnej tak do konca nie zdążyłam zniszczyć.
    Chyba muszę wygrzebać z szafy jakieś starocie a nie znów coś kupować :) Projekt denko się kłania :P Nadal idzie mi dość kulawo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale też mam kilka par, więc nie chodzę w nich non-stop.
      Co do akcji denko- to już sama próba dużo znaczy. Tzn wiem jak ciężko zrezygnować z nowych zakupów, doi tego okazyjnych. Nadal nie jestem od tego wolna, ale w porównaniu do tego, co było kiedyś zrobiłam ogromny postęp.

      Usuń
  5. Ja nie niszczę rzeczy, nie wiem czemu tak się dzieje, mam kilka par butów, które sie nie chcą zniszczyć... Spodnie, och jak się cieszę kiedy wchodzę w te z liceum :) i sprzed ciąży :) Fajnie mieć coś takiego- z duszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anka to tym dziwniejsze, że masz dwójkę dzieci:), bo na mnie ciągle coś się wylewa, szuram po podłodze, gonię po kałużach itd:).

      Usuń
  6. Ze torbę tak lubisz to Ci sie nie dziwię , fajna jest :):) czerwień tez dobrze robi temu co masz na sobie :)
    Pozdrawiam Wiosenko !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Torba jest super i do tego bardzo pojemna.

      Usuń
  7. Świetny zestaw. Ja też lubię nosić swoje ciuchy tak długo, jak tylko się da.
    Aż ze mnie same spadną - żartuje czasem moja siostra:)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! A co do ciuchów to później jeszcze po domu czy ogródku "donaszam":).

      Usuń
  8. Świetnie! :) I bardzo dobrze że nie rozstajesz się z tą chustą - jest super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku mocno obłaziła i to była jej jedyna wada, ale teraz jest już super.

      Usuń
  9. hehe, nie jesteś sama - ja też mam sporo ubrań i dodatków, z którymi od wielu już miesięcy albo sezonów/lat nie mogę się rozstać ;)
    ale to dobrze - jak dla mnie sięganie co sezon po nowy ciuch i porzucanie "starego" jest głupotą i stratą pieniędzy ;P
    a poza tym... poza tym ja się naprawdę przywiązuję do ubrań i ciężko mi się z wieloma rozstać ;P

    widocznie jesteśmy.. uczuciowe, o ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymiana garderoby co sezon zawsze wydawała mi się absurdalnym pomysłem. Wiadomo- warto od czasu do czasu wybrać się na zakupy, odświeżyć szafę, kupić coś ekstra.

      Usuń
  10. Rozumiem wszystko, bo mam tak samo. Gdyby można było od razu przewidzieć, jak bardzo polubimy daną rzecz, kupowałybyśmy od razu w kilku egzemplarzach! Szkoda, bo buty fajowskie!
    Próby przemycania koloru mnie również marnie idą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Choć z drugiej strony mój rozmiar potrafi się znacznie wahać, więc, mimo wszystko nie wiem, czy bym ryzykowała:).

      Usuń
  11. Czytając Twój wpis miałam wrażenie, że czytam o sobie:-). Mam podobnie: jeśli coś mi się podoba, dobrze się w tym czuję, to noszę to do upadłego. Mam dużo takich ulubionych ubrań, dodatków. I ogólnie mam problem z rozstawaniem się ze swoimi ubraniami, mimo, że to tylko ubrania:-). No chyba, że ewidentnie stwierdzam, że nie są już w moim stylu, wtedy sprawa robi się prostsza:-). Wyznaję też jednocześnie zasadę, że nie ma sensu kupować co chwila nowych rzeczy, tylko dlatego że są modne. Zestaw bardzo ładny, czerwień fajnie ożywia całość, pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak czegoś nie noszę oddawanie jest łatwe, gorzej z ulubionymi, ale już znoszonymi rzeczami.
      Co do mody to od dawna staram się kierować zasadą, by być stylową a nie modną:).
      Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Świetnie wyglądasz:) torba i szal jak dla mnie najcudniejsze. Rozstanie z ciuchami to bardzo trudna sprawa. Nawet jak już nie noszę, to wciąż liczę, że a nóż widelec mi się przydadzą, zwłaszcza te ulubione. Mam też kilka ciuchów, które wiem, że do mnie nie przemawiają, a i tak ciężko mi się z nimi rozstać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że to torba i szal wpadły Ci w oko, bo to właśnie do dodatków mam największą słabość.

      Usuń
  13. Bardzo ładnie wszystko razem się komponuje :-) Też tak mam z ulubionymi ciuchami (jakżeby inaczej!) - nawet próbuję przedłużać ich "egzystencję" - np. farbuję czarne spodnie, "tuninguję" ulubioną torebkę maskując małe przetarcia pastą lub markerem... a kiedy udaje mi się zdobyć super duplikat - wtedy żegnam pierwowzór :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ja się parę razy przymierzałam do farbowania (nawet kupiłam barwniki), ale jakoś brakło mi odwagi i czasu, ale maskowanie przetarć na butach i torebce- mam to samo:).

      Usuń
  14. Też przywiązuję się do ubrań, jak coś lubię to nosze i noszę.
    Dobrze, że dodałaś trochę koloru.
    Chusta świetna, torebka też i płaszczyk mi się spodobał... pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochana rewelacyjnie wyglądasz! wszystko mi się w tym zestawie podoba :) ps.piękne zdjęcia :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetnie ta czerwień się wybija! :) Pięknie! :*

    OdpowiedzUsuń