czwartek, 26 lutego 2015

Książkowo 2

Luty powoli zmierza ku końcowi, za nami kolejne cztery tygodnie 2015 roku, przedstawiam Wam więc następne przeczytane przeze mnie pozycje. I znów tylko 4- jakbym wyrabiała "normę" wyzwania 52 książki w 52 tygodnie, ale tak się składa, że czytając te kilka chwil przed zaśnięciem to właśnie czytam mniej więcej jedną książkę tygodniowo.

źródło: lubimyczytać.pl

Drugi oddech, Philippe Pozzo di Borgo

Kupiłam zafascynowana filmem "Nietykalni", który uważam za jeden z najlepszych obrazów o przyjaźni.
Jednak ci, co liczą w książce na historię filmową, będą na pewno rozczarowani, gdyż książka stanowiła jedynie inspirację dla twórców filmu, natomiast postaci, wydarzenia opisane w książce znacznie odstają od tego, co znamy z filmu. 
Nie zmienia to faktu, że książkę czyta się dobrze. Pięknie opisana historia miłości, ale i bólu, cierpienia i zmagania się z przeciwnościami losu.

Łowcy głów, Jo Nesbø

Wciągająca i zaskakująca.  Bardzo podoba mi się złożoność charakteru głównego bohatera, jest bardzo ludzki ze swoimi wadami, powiedziałabym nawet, że na początku zupełnie go nie polubimy. W każdym razie, ja tak miałam. Jednak cała intryga zbudowana w okół niego i splot wydarzeń, którego stał się częścią sprawia, że zaczynamy mu kibicować. 
Wartka akcja, interesujące postaci i dość zaskakujące zakończenie, czego więcej oczekiwać od kryminału?

Zdrada, 

Jak dla mnie najgorsza książka Coelho. Kiedyś naprawdę lubiłam jego książki, nie przeszkadzał mi moralizatorski ton i pseudouduchowione teksty,  po prostu traktowałam jego książki z pewnym przymrużeniem oka, bez potrzeby "podążania swoją drogą".  Jednak tu aż mnie skręcało ze złości. Antypatyczna bohaterka i jej bełkotliwe przemyślenia. Pseudointelektualistka szukająca usprawiedliwienia dla swoich głupich występków. Przebrnęłam przez tę książkę, ale z trudem.

Trinny & Susannah Sztuka Przetrwania, Susannah Constantine, Trinny Woodall

Kolejna książka z cyklu "do wszystkiego". Zdecydowanie wolałabym, by Dziewczyny skupiły się na modzie i poradach około stylowych niż zasypywały nas tysiącem porad "od czapy".  Całe szczęście większość jest jednak podana w lekkostrawnej, humorystycznej otoczce i poradnik z trudem się broni. 
A i o ile porady stylistyczne rzeczowe, tak zdjęcia dobrane do nich koszmarne.

A tu jeszcze mój stosik oczekujących do przeczytania.



26 komentarzy:

  1. Nesbo- Pentagram czeka u mnie w Kolejce , a i Mézczyzni ktorzy nienawidzâ kobiet Larsona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Nesbo poluję na wydania kieszonkowe, kiedyś w empiku była cała seria, ale rozeszła się w momencie.

      Usuń
  2. Na Nesbo mam chętkę- po Twojej recenzji się skuszę :-) Larssona i jego Millenium mam za sobą - hm, niezłe (jak dla mnie II tom najlepszy) ale czytałam lepsze - wolę np. sensacje Cobena (w Millenium STRASZNIE dużo szczegółowo opisanych wątków pobocznych). No, ale chyba na tym to polega - ilu czytelników, tyle wrażeń. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem ciekawa własnych wrażeń z Larssona, bo słyszałam różne opinie. A Cobena uwielbiam!

      Usuń
  3. Nie czytałam tytułów, które nam zaprezentowałaś, ale pewnie prędzej czy później się spotkamy:)
    Stosik całkiem zacny, widze tam mojego ukochanego Zafona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie inne Zafona przeczytałam, te trzy to niby pozycje dla młodzieży, ale zobaczymy:).

      Usuń
  4. Czerwony Szafirek26 lutego 2015 20:11

    Z tych, które dziś przedstawiłaś najbardziej byłam ciekawa co piszą Trinny i Susannah, ale po Twojej recenzji raczej się nie skuszę.
    A z COELHO też tak mam, kiedyś go uwielbiałam, a teraz mój zachwyt jakoś zniknął. Może to kwestia wieku? A może rzeczywiście pisze słabsze książki?
    Ja dziś skończyłam ,,Agencję złamanych serc" Ireny Matuszkiewicz. Bardzo wciągająca, trudno się oderwać. A tematyka taka komediowo-mafijna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na książkę poradnikową to T&S całkiem nieźle się spisały, ale liczyłam na więcej porad ubraniowych a mniej organizacyjnych.
      A "Agencję.." czytałam chyba dawno temu, kiedy to pojawiała się w ramach "Literatury na obcasach".

      Usuń
  5. Żadnej nie czytałam. Kryminały jakoś mi nie leżą. Coelho nigdy się nie zaczytywałam, jakieś dwie pozycje zaliczyłam i tyle. Poradnik właśnie mi obrzydziłaś :-) Drogą eliminacji - zaciekawiłaś mnie Drugim oddechem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właściwie mogłabym czytać same kryminały:). Sama sobie narzuciłam ostatnio rygor, by sięgać też po inne książki:).

      Usuń
  6. Oglądałam Nietykalnych i baaaardzo mi się film podobał, muszę się teraz za czymś rozejrzeć, to może tę książkę przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka ciekawa, ale tak, jak napisałam widzowie "Nietykalnych" będą raczej rozczarowani.

      Usuń
  7. stosik książek do przeczytania imponujący:) Ja nie robię planów. Co mi wpadnie to czytam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też planów nie czynię, to po prostu moje książkowe zakupy ostatniego czasu. Nie umiem przejść obojętnie obok wyprzedaży książkowej, więc stosik sam się zapełnia.

      Usuń
  8. Kiedy Ty masz czas na czytanie? Ja odkąd wróciłam do pracy nie ma już na nie czasu ;( zasypiam od razu, tak jestem zmęczona...ale na przyszłośc spiszę sobie tytuły ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu Ty masz zupełnie inną sytuację, bo jesteś 10-12 godzin poza domem, ja wprawdzie pracuję również w weekendy (wtedy faktycznie nie raz i po 12h), ale w tygodniu nie ma mnie w domu 5-6h, także łatwiej mi wszystko ogarnąć Choć przy dwójce Maluchów i tak nie jest łatwo A;le te 20-30 minut przed snem jest czasem na książki.

      Usuń
  9. Jak na wieczorne czytanie, to i tak niezłą "normę" wyrabiasz:-) Mnie taki sposób czytania daje jedną książkę na 2-3 tygodnie. Jo Nesbo mnie intryguje - czytałam już w paru miejscach o jego książkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie to bywa, bo nie lubię się też zmuszać do czytania, choć taki akurat stan rzadko mi się zdarza.
      A Nesbo polecam, naprawdę dobrze się czyta.

      Usuń
  10. Oj uśmiechnęłabym się do Ciebie, co byś co nieco pożyczyła ze stosiku do przeczytania - oba Koontze i trzy Zafony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulinko, jak tylko przeczytam pożyczę wszystko:).

      Usuń
  11. Nesbo stanowi dla mnie zagadkę :) Muszę się za niego zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jeszcze nie czytałaś, to naprawdę warto poznać. Nieszablonowe podejście do "bohaterów" i świetna akcja.

      Usuń
  12. Jo Nesbo mam na swojej liście książek do przeczytania :) Jeszcze nie czytałam nic Coelho - nigdy nie lubiłam pseudo-filozoficzno-moralizatorskich książek... Ale ostatnio koleżanka pożyczyła mi "Jedenaście minut", więc wreszcie bedę mogła samodzielnie ocenić jego twórczość. Jak przez nią przebrnę ;) I właśnie podjęłam się wyzwania 52w52 i nawet zrobiłam grafikę na blogu - jakoś łatwiej idzie mi dotrzymanie zobowiązań gdy się nimi publicznie podzielę ;)
    Pozdrawiam, Yenn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie podejdziesz do książek Coelho z myślą, że odnajdziesz w nim drogę życia, to polecam, bo czyta się go dobrze. Ja np uwielbiam "Weronika postanawia umrzeć".
      Co do wyzwania 52/52 to początkowo podchodziłam do niego sceptycznie, a teraz okazuję się, że się prężnie w to wyzwanie zaangażowałam.

      Usuń
  13. Trinny and Susannah, mam ta książkę w i polecam, ksiażka sama w sobie to taki poradnik przetrwania przez rok.

    Zapraszam do mnie na www.lap-stajla.blogspot.com, u mnie post o czekoladowych inspiracjach.

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajną masz "kolejkę" w zanadrzu :) Ja z wymienionych chyba tylko po "Łowcę głów" bym sięgnęła bo tych dwóch pań nie lubię za bardzo, tak samo Coelho bo i te jego pseudouduchowione teksty, jak to ładnie ujęłaś, a "Nietykalnych" widziałam dwa razy, a nie lubię czytać książki po filmie. Nawet jeśli jest o czymś innym.

    OdpowiedzUsuń