poniedziałek, 26 stycznia 2015

Tygodniowy przegląd i moje żale

Nie nadaję się do blogowania. 
Chyba byłabym lepsza jako pierwszy lepszy hejter. Choćby to, że uwielbiam niemodne. I pal sześć, że połowa moich "stylizacji" mogłaby zasłużyć na MO (dla nie wtajemniczonych "miss outfitów", czyli seria wyśmiewająca kwiatki blogosfery) a i teksty też, przyznajmy, do górnolotnych nie należą.
Zresztą i w Waszej i mojej pamięci,  pozostanie mój uroczy pasiasty zestaw "nagrodzony" przez dziewczyny (dokładnie ten). Nie powiem, bym się wtedy nie przejęła, nie spłynęło to po mnie, jak po kaczce, ale, jak już kiedyś pisałam (o TU) doceniam krytykę i ostatecznie (nie powiem, bo z oporami) się z nią godzę.
Jednak one ("niemodne") faktycznie, choć może na wyrost, wyłapują to, czego w blogosferze nie cierpię. Cały ten fałsz, współprace za chińskie szmaty.
W każdym razie mam dosyć tego wzajemnego lizusostwa  i klepania po ramieniu (nie wspominając już o sławetnym komciu za komć czy obs. za obs.). W kuluarach sobie pożartujemy, pośmiejemy się z TOP Blogerek, ale nikt nie napisze, że pewna blogerka to szczyt bezguścia, a inna nabija sobie staty, a jeszcze inna zareklamuje nawet papier toaletowy byleby hajs się zgadzał.
 Jest spora grupa blogerek, które uwielbiam, właściwie na inne blogi niż te, które cenię, nie zaglądam. Lubię wpisy dziewczyn (kobiet), dla których blogowanie to hobby, a nawet jeśli czerpią z niego korzyści, to są szczere wobec czytelnika, lubię też wpisy pełne merytorycznej treści czy prawdziwej wiedzy o modzie, ubiorze, ale ogólnie najlepszego zdania o nas, blogerkach, nie mam. Ale trwam tu już któryś rok i od czasu do czasu trochę jadu wylać muszę. 

A teraz przyznać się, która jeszcze lubi i czyta Niemodne:)? 

A że żyjemy w kulturze obrazkowej, to podepnę kolejny "tygodniowy przegląd" pod te moje marne wywody.



I potwierdzając moją zupełną hipokryzję - poniedziałkowy zestaw jest złożony z ciuchów, które dostałam w ramach współpracy, bo i top i żakiet pochodzącą z barteru. Tyle, że i jedna i druga firma (TBsport i AllBag) to polskie firmy, których rzeczy naprawdę noszę na co dzień.  A do tego jeansy ze stradivariusa i nieodzowne ostatnio skórzane oficerki.
Wtorek i znów szału nie ma (Aniu przy okazji pozdrawiam serdecznie, bo Twoje opinie zawsze szczere), ale ten melanżowy sweter lubię bardzo, a że posiada koronkowy tył, niewidoczny na zdjęciu, to reszta stonowana. (sweter Tally weijl)
Środa w tym tygodniu ulubiona. Zestaw prosty do bólu, ale czerwona szminka w połączeniu z b&w- no lubię po prostu:). (koszula- biedronka, szminka- manhatan)
Czwartek jeszcze prostszy, ale wełniany sweter i kanciaste spodnie (obie rzeczy kupione za 1zł w sh) zasługują na uwagę.
Piątek i znów pasiak. Chyba nie mogę obyć się bez tygodnia, w którym choć jeden dzień nie będzie naznaczony przez paski. (pasiak- mohito)
I Sobota. Schorowana sobota. Tak wyglądam po domowemu, w dresach i bez makijażu. Za to w klapkach, fioletowych skarpetach i 38 stopniach i zatkanym nosem.

38 komentarzy:

  1. Ja podczytuje niemodne i jeszcze - moja dziewczyna czyta blogi .
    I tez się zgodzę ze wazeliny wiecej niż hejtu.
    Dlatego zawsze pisze co myśle , choć mam duży zakres tolerancji . Staram się nie oceniać wg mojego gustu czy jak ja sama bym się ubrała . Choć trudno napisać komuś - kilka kg mniej i stylizacją by Ci pasowała ;)
    Bo czasem nadwaga nie przeszkadza żeby się dobrze ubrać , a czasem ,zwłaszcza młode dziewczyny nie potrafią tego .

    Tydzień jak zwykle w spodniach , choć dziś bardziej różnorodnie . Biała bluzka rulez ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu jesteś jedna z tych osób, które bardzo cenię za szczerość i brak lukru. Nie zmieniaj się:).
      A spodnie u mnie jednak górują, spódnice (sukienki) owszem lubię, ale bardziej od święta.

      Usuń
  2. Ufff Ewciu konkretnie dałaś do myślenia !
    Niemodnych nie lubię !;) ale każdy ma prawo do swojego zdania , dla mnie to jest upokarzanie ludzi/dziewczyn ...wiem o co kaman w tym biznesie ale tak odczuwam intencje tego portalu, faktycznie czasami zaglądam lecz ostnio wcale, poza tym wieksząśc komentarzy zionie jadem jak i niektóre teksty to jakby fotoreporterzy szukali czegoś/sensacji, byle czego by się czepic ! ot takie moje zdanie szczere zawsze !:)
    Ja się w ogóle nie bawię w banery, sponsorowane ciuchy itd.... co nie oznacza że potępiam tych co tak robią, wyszłam z założenia każdy ma prawo życ jak uważa, zarabiac jak chce i prowadzic bloga jak chce! Ja jednak z czasem skupiłam się i doceniam bardzo blogi właśnie kobiet, tych które mają domy, rodziny nie zawsze są perfekcyjne, mają różne zawirowania tak jak każdy z Nas a co za tym idzie nie koniecznie są systematyczne tak jak Ja w tym ,,blogowaniu '' Ja po prostu doceniam chwile te tu spędzone z ludzmi, którzy są wartościowi, mają dużo więcej do powiedzenia niż tylko ,,co ja dzisiaj mam na sobie '' zawarłam przyjaznie które trwają i to jest to co mnie ujęło w tym,, życiu'' tutaj w sieci !:) Nie tracę czasu, bo mam go też niewiele tak więc skupiam się i biegam tam gdzie czerpię moc, radośc z czytania postów i nawiązania z tą osobą relacji do głębszych dyskusji tak jak z Tobą dzisiaj !:)

    Pozdrawiam serdecznie i życzę CI MOC zdrowia i siły by trwac TU z nami jeszcze !
    P.S. Piszesz świetne posty i mimo iż rzadko piszę to śledzę !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko bardzo się cieszę, że nadal zaglądasz. Może nie wiesz, bo chyba Ci nigdy o tym nie pisałam, ale jesteś mi jakoś bardzo bliska, stylowo, ale przede wszystkim mentalnie.
      Co do niemodnych masz rację, że komentarze są czasem poza wszelkim poziomem, bo, o ile dziewczyny - redaktorki, piszą z ironią (i z jadem, ale na poziomie), tak komentatorki nie zawsze mają to wyczucie.
      A co do zarabiania na blogu- ja też nie mam do nikogo pretensji, baaa w sumie podziwiam, że ktoś z hobby zrobił zarobek. Ale chodzi mi bardziej o brak rzetelności w opiniach, brak jakiegokolwiek krytycyzmu w recenzjach itd.
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  3. Ja się na modzie nie znam, więc nic mądrego nie napiszę, ale nie uważam, aby ten pasiasty zestaw, o którym piszesz był szczytem bezguścia... o nie!
    Co do Twojego przeglądu to najbardziej podobają mi się pierwsze trzy, lubię taki ład i brak przekombinowania :) Lubię Twój styl i ode mnie krytyki nie uświadczysz - ale mam nadzieję, że nie odbierasz tego jako podlizywanie się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu co do zestawu na niemodnych, to nominacja była ewidentnie za buty, a nie w sumie za pasiaka. O tyle rozumiem ten wybór, że wtedy był prawdziwy szał na neony, a ja wyszłam na osobę, która ślepo goni za trendami. A że tak naprawdę skusiłam się na te buty rok wcześniej i to dlatego, że są skórzane (i to z cudownie miękkiej i wygodnej skóry), a kosztowały 19zł!
      Plus kiepskie zdjęcia i być może brak wiedzy, że byłam wtedy w 4/5 miesiącu ciąży i zestaw mógł sprawiać wrażenie pogrubiającego. Także, choć ta nominacja bolała (oj bolała) to jestem w stanie ją zrozumieć:).
      I dziękuję Ci bardzo za miłe słowa:).

      Usuń
  4. Nie czytam Niemodnych, mam swoje ulubione blogi, dla mnie liczy się człowiek, szanuje gust innych, nie lubię krytykować, nie zarabiam na blogu, po prostu lubię i już...
    Widzę, że uwielbiasz spodnie ale o tej porze roku ja też dużo w nich chodzę.
    Poniedziałek super, czerwony żakiet dodaje uroku i środa, prosto ale ta czerwona szminka to strzał w 10...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu ciągle próbuje się przekonać do spódniczek na co dzień, ale to jednak w spodniach czuję się swobodniej.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Środa i piątek- do zakochania! Ewo, chudniesz w oczach!
    PS. Niemodnej nie znam, ale zaglądnę. Miewam czasami mieszane uczucia co do nachalnego reklamowania - jakoś zawsze czuję, kiedy jest to typowe sponsorowanie, a kiedy zupełnie naturalna sprawa. To samo z ciuchami - nie lubię sztucznych stylizacji (do zdjęcia), bo - choć miło popatrzeć na piękne fotki - to nie przemawia to do mojej codzienności.
    Ja czasem konfrontuję moje poglądy z innymi w internecie, żeby przekonać się czy tylko ja się czepiam :-) Miałam tak ostatnio z książką Doroty Wellman (którą nawiasem mówiąc uwielbiam) - kupiłabym w ciemno, ale stojąc w księgarni w kolejce, zaczęłam ją przeglądać - hm, rozczarowanie na maxa. Owszem, piękne zdjęcia i stylizacje, ale...nic poza tym Szkoda, bo nastawiałam się na coś mega :-( A peany niektórzy śpiewali i już zgłupiałam czy czegoś nie przeoczyłam :-)
    Tak więc faktycznie czasem warto się odciąć od tego wszystkiego, za czym inni ślepo podążają i wylać swoje żale na to, co nam nie pasuje:-)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu dzięki! Chudnę to fakt:), a co pochwalę się- jest -4 kg:), ale akurat ewentualne widoczne efekty, to jednak zasługa zdjęć, a dokładnie lustra, w którym je teraz robię. Po prostu wyszczupla- tak o rozmiar:).
      I znów się powtórzę- uwielbiam CIę- z książką Pani Doroty miałam dokładnie tak samo- już miałam ją w koszyku, ale w kolejce do kasy zrobiłam szybki przegląd i ostatecznie nie kupiłam:).
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. zgadzam się z Twoimi przemyśleniami i najbardziej w blogosferze (głównie na Instagramie) śmieszą mnie komentarze typu f4f lub obs za obs - nie rozumiem tych desperatek :/ a co do stylizacji, to po pierwsze: super, że poprawiła się jakość zdjęć (choć mogły by być jednak w normalnym rozmiarze) + środowy look wymiata! no i te sobotnie laczki "made my day" :) pozdrawiam! xo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz (na blogach) całe zjawisko jest mniej widoczne, ale nadal mam wrażenie, że jeśli chodzi o komentarze, to niektórzy czują, że to transakcja wiązana.
      A co do zdjęć to cieszę się, że widać różnicę- robię je teraz w domu, więc i aparat jest pod ręką. Ale nie ukrywam, że wygodniej mi było robić je "na szybko" w pracy, więc pewnie jeszcze nie raz pojawią się w poprzedniej formie.
      A za laczki powinnam się obruszyć, toż to birkenstoki:). A tak na serio- klapki to klapki, ale te są nie do zdarcia:).

      Usuń
    2. birkenstocki czy loboutiny, dla mnie pieszczotliwie laczki i basta :)

      Usuń
  7. Czytam od święta niemodne, liczę się z tym, że mogę tam "zawisnąć" :) Żart mają cięty, ale jednak brak miejsca na ripostę (która ginie w milionie komentarzy upodlających dodatkowo "nominowane").
    Ty mnie zachwycasz na każdej fotce (nota bene, fotografowanie aparatem daje lepsze rezultaty niż komórką :). Nawet schorowana nie tracisz na wartości :D

    P.S. Nie ma co się oglądać na innych. Nigdy nie zdarzyło mi się dokonać transakcji wiązanej z żadną firmą, a mimo to nie czuję się władna oceniać, że jeśli ktoś to zrobił to dla pieniędzy lub z przekonania. Nie moje małpy, nie mój cyrk. Nie podoba mi się - nie odwiedzam.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkąd pojawiłam się na ich łamach (co nie ukrywam przyprawiło mnie prawie o zawał), ze sporym niepokojem oglądam kolejne nominacje:).
      Miały kilka naprawdę nietrafionych typów (jak soie czy ermako), ale ogólnie dobrze, że są:).
      Schorowana jestem dość "rozwleczona", ale dzięki umiarkowanej kolorystyce nawet taki strój domowo-chorobowy może wyglądać znośnie:).
      A aparat- wiadomo:), ale telefonem było łatwiej i szybciej:).
      A co do współprac, to jednak upadlanie się dla każdej szmatki jest dla mnie słabe (a naprawdę są dziewczyny, które błagają o klikanie w bannerki, czy same sztucznie podkręcają statystyki, byleby tylko zdobyć 5 dolarów na zakupy w romwe czy innym sheinside).

      Usuń
    2. Rozumiem, ale pewnie mam tę fazę, w której to po mnie spływa i mam stan "whatever".
      Za to za chwilę być może wkurzy mnie to na fali z innymi wkurzeniami dnia :)))

      Usuń
  8. 1,2,3 i 5 świetne też nie lubię blogów zapchanych reklamami, wazeliniarstwa itp. Niestety dużo mamy takich blogów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba na pochwałach blogosfera stoi, ale tego się nie zmieni.
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  9. Jak wspaniale!!! ♥ chyba we wszystkim!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Olu, ale obrazki to nie wszystko.

      Usuń
  10. ♥_(.•´♥...ŻYCZĘ
    `*.*´¨)♥WSPANIAŁEGO
    ¸.•)´♥. POGODNEGO
    .•´♥.. DNIA
    ¸.•)´♥.. POZDRAWIAM:)*

    OdpowiedzUsuń
  11. No to sobie ponarzekałaś :) Ja niemodnych nie czytam bo jakoś nie lubię, gdy ktoś kogoś wytyka palcem. Niech każdy sobie prowadzi bloga jakiego chce. Nikt nie ma obowiązku na niego zaglądać.
    A z twoich stylizacji najbardziej podobają mi się czarno białe 3 i 5 :) Normalnie co za laska! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie myślałam o tym w ten sposób, jak o wytykaniu, ale może masz rację.
      Jednak, choć do zaglądania nikt nie zmusza, to jednak musimy być świadome, że nasze posty są publiczne i choć możemy publikować, co chcemy, to również inni mogą to komentować.
      I dzięki wielkie!

      Usuń
  12. Czerwony Szafirek27 stycznia 2015 18:25

    Najlepsza 3!
    Niemodnych nie znałam, ale zajrzałam i na tym poprzestanę. Wkurza mnie bezpodstawne krytykowanie innych.
    Co do Twojej pasiastej sukienki, która tam wylądowała, to jestem w szoku, bo też taką mam, tyle, że biało-granatową i bardzo ją lubię, podoba mi się i mam zamiar znów w niej przechodzić kolejne lato.

    Mam kilka blogów , na które systematycznie zaglądam, ale bardziej niż stylizacje liczy się dla mnie osobowość. Najbardziej lubię takie ,,zwyczajne" (czyli naturalne, nikogo nie udające, szczere, sympatyczne) dziewczyny. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szafirku niby się zgadzam, że krytyki tam za dużo, ale czy tak znowu bezpodstawnej?
      A co do sukienki, to, jak pisałam wyżej w komentarzu trafiłam tam raczej przez buty i pewnie nieforemność sylwetki.
      Bo sama sukienka chyba nawet "niemodnych"nie razi.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  13. Ostatnio kusi mnie czerwień, więc pochwalę pierwszy zestaw - pięknie Cię ożywia! A jeśli chodzi o Twoje pozostałe zestawy, chyba wybiorę się jutro do Lidla po modę black&white, bo często łapię się na tym, że myślę jak to niepoważnie się ubieram do pracy w porównaniu z Tobą.
    Niemodne czytam i nawet polubiłam na facebooku więc mam wgląd w świeże posty. Ale... Nie umieściłabym tam twojego ubioru. Wydaje mi się, że twórcy Niemodnych idą na łatwiznę i wybierają outfity jak popadnie, chociaż w sieci pełno oryginalniejszych "kwiatków" modnych na siłę. A oni czepiają się ostatnio zwyczajnie ubranych dziewczyn.
    'Komentarz za komentarz" stał się powszechną usługą, stąd ja też mam mało komci, bo nie biegam po blogach zostawiając wpisy typu "Ładnie". Widzę, że pod tym postem masz komentarz właśnie od takiej blogerki rozsiewającej swój czar za pomocą kilkuwyrazowych komentarzy... Słabe to, oj słabe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I się jakoś z tą moją "poważnością" smutno poczułam. Ale coś w tym jest, że ja czasem tak na wyrost z tym ubiorem, w końcu wiek by jeszcze i na mini pozwalał i na zabawę kolorami, a ja tu czarno-biało i z nadmiarem żakietów wyskakuję. Ale na poważnie- to te nowe ciuchy z Lidla całkiem serio mi się podobają- nie wiem, jak na żywo, bom nie "macała", ale ulotka całkiem, całkiem.
      A tak już zupełnie serio to chyba lepiej mniej, a lepiej:). I to nie tylko w aspekcie komentarzy.

      Usuń
  14. Ewo i ja dorzucę parę słów.
    Często pisałam Ci, że masz to coś, bo masz i tyle, tak Cię postrzegam, zniewalający uśmiech i zdania nie zmieniam. Piszę to szczerze.
    Nie mam czas wpadać do wszystkich regularnie, ale staram się odwiedzać ulubione blogi ze względu przede wszystkim na osobę, a w 2 kolejności są ciuszki... Mam też kilka ulubionych blogów podróżniczych i kulinarnych oraz kosmetycznych - to przede wszystkim Daisy.
    Długo by pisać, dla nie blog to niezły reset... i wspomnienia podroży Ciuszki to też tylko dodatek. I bardzo ważne - spotkania z ciekawymi ludźmi.
    Ewo dla mnie zestaw środowy nr 1.
    Lubię Twoje "duże" zdjęcia.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu kosmetycznych odwiedzam kilka, w tym własnie Daisy.
      A Twoje podróżnicze wpisy bardzo lubię, choć rzadko komentuję.
      Ale zresztą ja wszędzie- ważni są ludzie, pozostałe rzeczy to tylko dodatek. Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  15. Ewa, chyba nie muszę pisać że sądzę tak samo. Ktoś może pomyśleć, że wyziewa z nas zazdrość, ale nie. Na topowe blogi wchodzę bardzo rzadko, jeśli już to z czystej ciekawości co ma tyle lajków?? i niemal w 98% jestem rozczarowana tym co widzę.... katastrofa i kilo mułu a pod tona lukru, Rzygać sie chce!!!
    Jakiś czas temu zrobiłam eksperyment i łaziłam po blogach rozdając na lewo i prawo milusie komenty... no i u mnie się pojawiały, odnosiły sie do zdjęć... bo po za kilkoma i tymi stałymi które wchodzą dziewczynami, większość nawet nie czytała tekstu.... tylko komć i baj... Na youtubie oglądałam kilka dziewczyn ale teraz tracę cierpliwość oglądając reklamę za reklamą, i ta chińszczyzna za darmochę! Wiem że większość ciuchów jest chińska, że ludzie są wykorzystywani i ble ble ble, ale ja chyba starej daty jestem i wolę dotknąć okiem na żywo, bo nacięłam się nie raz, na japan style! Tak jak w Lidlu oglądasz gazetkę, takie faaajne na obrazku a potem idę patrzę, a babcie się biją o tandetnie uszyte sztuczne ciuchy za 30-60 zł! i nic już nie ma, biorą do domu po 5 sztuk przymierzają a potem odnoszą takie zwłoki... Mam kilka ciuchów i w części chodzę, spodnie, a część się po praniu zniszczyła, ale obrazki w gazecie super.
    Jeśli chodzi o współpracę Armaniemu nie odmówię, ale kremu na hemoroidy reklamować nie zamierzam ( pamiętasz hepatil???, no pomyślałam oglądając "to wzmacnianie" odporności, o co kaman )

    Lubię takie blogi jak Twój czy mój ( he he skromna jestem) za szczerość właśnie, mamy swój świat, dzieci rodziny domy, i mniej czasu i możliwośći na wczasy sponsorowane zimą latem wiosną i jesienia... Nie mamy też 20 lat by powstanowić "bende sławnom blogerkom"

    Buziaki



    PS zapomniałam Cię pochwalić, i zaprosić do siebie. Liczę na komcia za komcia ;) :D :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anka mi nawet nie przyszło do głowy, że ktoś by mógł to wziąć za zazdrość:). Ale może tak być, że takie moje smuty ktoś weźmie za prawdziwe żale "smutnego polaczka".
      Co do reklam to chyba wolałam czasy, gdy reklama "z pewną dozą nieśmiałości" była granicą. I choć uważam, że o sprawach intymnych należy rozmawiać bez pruderii i specjalnych zahamowań, to jednak zdrowy rozsądek powinien wziąć górę.

      PS. Niedługo dziewczynki w podstawówce na pytanie kim będziesz w przyszłości, będą jako zawód wymieniać blogerkę modową:).

      Usuń
  16. Nawet nie wiem co to te Niemodne.Pierwsze słyszę! Ale ja zawsze ze wszystkim jestem do tyłu ;) Mało czytam, mam kilkanaście blogów, do których zaglądam, gdy w ogóle znajdę choć chwilkę czasu.
    Lubię twoje stylizacje, nawet tą w dresie i po domowemu ;) Też jestem trochę przeziebiona i nic mi się w nie chce, tylko ferii....a tu jeszcze tyle pracy przede mną. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DIka w sumie to tylko Ci się to chwali:), po co trwonić czas.

      U mnie niestety i dzieci chore i to dość dość poważnie.

      Usuń
  17. w 3 i ostatni zestaw bym wskoczyła sama! Lubię ten Twój przegląd tygodniowy - pokez je konsekwencje i wyrobiony styl! ;)
    Ja przez to jestem coraz rzadziej na blogach, zerkam na nowe posty, ale jakoś nie potrafię wygospodarować więcej czasu an regularne komentowanie.. ściska mnie gdy otwieram swoją notkę, a większość wypowiedzi polega na ładnie, super notka.
    I brak mi czasem tego krytycznego okaz, które było na początku mojej przygody i pozwoliło mi się tak rozwinąć..

    OdpowiedzUsuń
  18. Ewa, dzięki Tobie zajrzałam do Niemodnych. Zajrzałam i więcej nie wrócę, za dużo tam jadu i wrednej krytyki. Dużo za dużo. Rozumiem, że każdy ma prawo do własnych opinii, ale jest coś takiego jak kultura wypowiedzi. Jeśli mi się coś nie podoba to nie wylewam od razu wiadra pomyj, bo i po co? Najczęściej wylewa się po to, by sobie poprawić nastrój, dowartościować się. Każdy ma prawo do własnego stylu, a internet zmieści wszystko.
    aśka

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja właśnie zainspirowana tym co napisałaś kliknęłam w link niemodnych-i jeżeli tak jak piszesz nie ma tam fałszu; marnej reklamy ale jest pasja-pewnie pozostanę;bo..brakuje mi norlmalnyach a nie trendy autfitów i normalności...
    A do tego co napisałaś brakuje mi jeszcze jednej grup-podaję przykładowy wpis? ;-):
    "Masz świetny blog".
    Zapraszam do mnie gdzie opisuję najnowsze trendy/kolekce-cokolwiek chcesz-wstaw ze sklepu XXXX który jest naprawdę oszałamiający. I będę bardzo wdzięczna jak poklikasz w linku-dla Ciebie to drobiazg a dla mnie bardzo wiele to znaczy"...
    Cóż,faktycznie wtedy klikam-ale zębami ze złości...;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skleroza ;-)-zapomniałam pochwalić zestaw sobotni ;-).

      Usuń