piątek, 28 listopada 2014

Brafitting i NIPPLEX

Brafitting- temat niby znany i wałkowany od lat. Niby… bo ciągle króluje era niestrudzonego mitu 75B. 
Według większości Polek to właśnie ich rozmiar. 
Przy okazji współpracy z firmą NIPPLEX pomyślałam, że warto napisać na temat kilka słów.


Nosisz 75B? na 99% się mylisz! I to nawet nie Twoja wina- ograniczone rozmiarówki w sieciówkach (na ogół A-C, w porywach do D), niedouczone ekspedientki i ciasne przymierzalnie.
A właściwy dobór biustonosza to nie tylko względy estetyczne (choć osławione już „bułeczki” nad biustem) to naprawdę przykry widok. To przede wszystkim względy zdrowotne, źle dobrany biustonosz może powodować deformację piersi, bóle kręgosłupa i ramion, a długotrwały ucisk za małej miseczki może mieć nawet działanie kancerogenne.
Najczęściej popełnianym błędem przy doborze stanika to właśnie za mała miseczka, ale zaraz za nią wyłania się za duży obwód.
Jak więc poradzić sobie w tym gąszczu fiszbin, bardotek i push-upów?
Zmierz się!

Tylko tyle i aż tyle.
Potrzebne nam dwa pomiary. 
Najwięcej kłopotu przynosi pomiar obwodu pod biustem, bo na ogół bierzemy go zbyt dosłownie- a musimy pamiętać, że biustonosz musi ciasno przylegać, a jest (w odróżnieniu od miarki krawieckiej) wykonany z elastycznego materiału. Zmierzony więc obwód pod biustem jest tylko wartością wyjściową. Od tej wartości musimy odjąć około 5 cm i dopiero wtedy uzyskamy pożądaną wartość. Dokładne dane zobaczycie w tabeli. 
Drugi pomiar to obwód w biuście. Tu działamy zupełnie odwrotnie, czyli mierzymy się luźno, nie ściskamy, nie zaniżamy. 
I co nam pozostaje? Sprawdzić rozmiar w tabeli.


Założę się, że część z Was mocno zaskoczył nowy rozmiar:), że z tego mitycznego 75B przeskoczyłyście np na 70E. Ważne, żeby wybierać sklepy, które oferują szeroki zakres rozmiarówki. Jedną z takich firm, jest polski producent bielizny firma Nipplex

A to piękny prezent, który otrzymałam od firmy Nipplex.



Piękne detale, odpinane ramiączka (a to rzadkość przy dużych rozmiarach), porządnie wykonane szczegóły.


Sklep oferuje rozmiary standard (ale i tu spokojnie kupimy bieliznę do miseczki F), jak i biustonosze w rozmiarze BIG (czyli do miseczki H). Firma ma stałą ofertę- typowe przydatne fasony i kolory linii basic oraz asortyment na poszczególne sezony. Poniżej kilka przykładów z linii stałej oraz najnowszej kolekcji jesień-zima. 

poniedziałek, 24 listopada 2014

szafiarskie "denko"

Dziś starałam się zestawić elegancką małą czarną, by nabrała codziennego charakteru. A to wszystko w ramach mojej własnej akcji "denko". Na blogach kosmetycznych akcja denko to już niemal codzienność, postanowiłam przenieść ją na grunt szafiarski. A wszystko, by odświeżyć swoją garderobę, przejrzeć zakamarki szafy, wyciągnąć dawno nienoszone i zapomniane ciuchy. I tak po raz któryś sięgam po starocie, aby przekonać się do ponownego ich noszenia lub zdecydować, że najbliższa pora się pożegnać. Nie chcę mieć już w szafie ubrań, w których nie chodzę, denerwują mnie ciuchy na specjalną okazję, które przez 364 dni w roku smętnie wiszą na wieszaku. W ramach postanowienia "denko" staram się sięgać po ubrania, które do tej pory, z różnych przyczyn, poszły w odstawkę.
Pokazywałam się Wam już w sukience w groszki, którą mam od lat, a dziś przyszła pora na małą czarną, którą do tej pory nosiłam od okazji do okazji. 
A i to ten trencz, którym chwaliłam się w ostatnim poście, dziś widać go wyraźniej:)- przypominam kupiony za 1zł!











sukienka- nn
trencz- sh
buty- nn
torba- mogato
komin- reserved

sobota, 22 listopada 2014

tygodniowy przegląd

Muszę zacząć przywiązywać większą wagę do tego, co zakładam na co dzień, bo ostatnio to nuda, nuda, nuda.
Ten tydzień to monotonia pod znakiem granatu i jeansów. 
Chcę się jednak trochę usprawiedliwić, na zdjęciach nie ma dodatków i nie widać detali. A torebka, zegarek, pasek czy buty też mogą wiele zmienić w zestawieniu. I okrycie wierzchnie- ostatnio noszę na zmianę 3 różne.
Ale nie oszukujmy się-  nie szaleję z ubiorem. Zakładam to, w czym mi wygodnie, same sprawdzone połączenia. Wiąże się to też z moim małym detoksem zakupowym- brak nowych nabytków powoduje, że nie chce mi się kombinować, zastawiać. No dobra- nie jest to detoks całkowity, bo pozwalam sobie na wizyty w moim lumpeksie, najczęściej kiedy to wszystko jest po 1zł. Ta zakupowa przerwa nie jest wymuszona, ani ideologicznie związana, żadnych postanowień czy deklaracji. Po prostu ostatnio kupuję mniej i dobrze mi z tym. Mam bardzo dużo ubrań (część wystawiłam na vinted- jakby ktoś coś to zapraszam TU- codziennie wrzucam coś nowego) a przestrzeń w szafie jakoś nie jest z gumy, a i konto bankowe jakoś samoistnie się nie zapełnia.
Także przedstawiam Wam ostatni tydzień.



pn: bluzka- h&m (sh); spodnie- h&m; komin-nn
wt: bluzka- vero moda; marynarka- pepco; komin- reserved; jeansy- h&m
śr: bluzka- sh; jeansy- h&m; marynarka- pepco
czw: koszula- stradivarius; marynarka- pepco; jeansy- h&m; pasek- biedronka
pt: sweter- sh (100% wełny z merynosów); komin- nn; jeansy- h&m
sob: bluzka- mohito; jeansy- nn; marynarka- new yorker

i na koniec jeden zestaw z płaszczem- klasycznym, czarnym , długim trenczem- na podpince, z paskiem za...1zł!


A i jeszcze pokażę Wam pamiątkowe serduszka, które zrobiłam dla moich dzieci:


Miłej niedzieli!







sobota, 15 listopada 2014

tygodniowy przegląd

Prezentowany tydzień jest niepełny, ale tyle zdjęć udało mi się skompletować przez ostatnie 2 tygodnie, z których 10 dni spędziłam w szpitalu. Od wczoraj jesteśmy w domu. Jeszcze nie w pełni sił i zdrowia, ale jednak: HOME, SWEET HOME:).
A przegląd pod znakiem granatu i musztardy.


sweter: granat-cubus, musztarda- h&m (sh); bluzki: granatowa- new yorker, paski- h&m (sh), spodnie: granatowe: h&m, musztarda- reporter; komin: reserved; marynarka: pepco

czwartek, 6 listopada 2014

jesiennie

Ostatnio mam szczęście do zakupów w ciucholandzie. Ten piękny, wełniany płaszcz w powracającej w tym sezonie długości maksi i militarnym kolorze upolowałam za 1zł! Tak, słownie: jeden złoty.
Ma metkę MaxMary, ale tu już bym się grubo zastanowiła, czy to faktycznie firmówka, bo poza główną metką nie pojawia się już nazwa firmy nigdzie indziej. Jednak niezależnie, czy firmowy, czy ktoś dla szpanu przyszył metkę, to 80% wełny przekonuje mnie do niego w 100%. Nie jest to wprawdzie łatwa do noszenia rzecz, głównie ze względu na trudną długość, która jest ciężka do zestawienia, no i niestety podatna na gniecenie. Ciągle szukam na niego inspiracji, więc pewnie pokażę go Wam w niejednej odsłonie.
Dzisiaj pobawiłam się trochę fakturami, za to kolorystycznie zupełnie stonowałam ten zestaw. Mamy więc falbaniastą spódnicę, komin z widocznym splotem, w miarę gładki sweter, skórę, wełnę.

PS. Miałam tego posta przygotowanego wcześniej, więc dodaję. Ale trudny to dla mnie czas, bo jestem z synkiem w szpitalu- najprawdopodobniej wirus. Mam nadzieję, że niedługo wyjdziemy, a żeby się na chwilę oderwać od szpitalnej rzeczywistości, z chęcią poczytam Wasze komentarze, choć odniosę się do nich pewnie dopiero po powrocie do domu.








płaszcz- sh (max mara?)
spódnica- h&m
sweter- cubus
buty- humanic
torba- sh
komin, pasek- nn

poniedziałek, 3 listopada 2014

detale

Wybaczcie, ale dziś będzie tylko o zestawie. Na żadne wynurzenia nie mam chwilowo siły i czasu. 
W ostatnich miesiącach dominował u mnie szary kolor. Zatęskniłam jednak w końcu do moich ukochanych brązów i rudości i dzisiaj pokazuję Wam się w takim codziennym przytulnym zestawie. Jasne spodnie nie są może najlepszym wyborem przy moim rozmiarze, ale nie każdy musi mieć przecież nogi Anji Rubik, by chcieć założyć coś innego niż czarne rurki. Myślę, że połączenie ich z miodowymi butami trochę uratowało sytuację i nie skróciłam dodatkowo sylwetki. 
Z nowości na blogu sweter z rozcięciem z tyłu, niby prosta forma, ale rozcięcie nadaje mu charakteru. Do tego skórzana kurtka, którą pokazywałam Wam już wielokrotnie, torba, która gości na blogu już od kilku postów i wielki komin- świetny zakup sprzed kilku sezonów.











sweter- shada-shop
kurtka- tkmaxx
spodnie- reporter (już chyba nieistniejący?)
buty- f&f
torba- sh
komin- reserved