niedziela, 31 sierpnia 2014

letni podmuch

Tak, wiem, wspominałam już o jesiennych zestawach, o końcu wakacji, a tu znowu moje letnie wydanie. Ale ostatni weekend sierpnia okazał się iście wakacyjny. Mimo to powoli żegnamy się z latem, co mnie jednak jakoś nie smuci, bo nadchodzi moja ulubiona pora roku- jesień! Znów będzie można wyciągnąć ulubione kurtki, ciepłe kominy, zagrzebać się w wełniane swetry i deptać kałuże w wygodnych botkach.
Wrzesień i październik to chyba moje ulubione miesiące. Tym razem wrzesień, po raz pierwszy od czasów studiów, jest dla mnie lekko stresujący. Jutro mój mały synek wyrusza na podbój swojego pierwszego edukacyjnego przybytku! Niesamowite, jak ten czas leci. Mam w domu przedszkolaka! Także worek z kapciami już wisi i niecierpliwie oczekuje jutra:).

A zestaw w stylu marynarskim, za sprawą spódnicy oczywiście. Upolowana niedawno za 1 złotówkę w pobliskim sh. Cieszę się, że miałam ją okazję założyć jeszcze w tym roku.




8







spódnica-sh
torba- f&f
top, buty-nn
bransoletka- cubus
naszyjnik- top secret

piątek, 29 sierpnia 2014

tygodniowy przegląd

Tym razem w tygodniowym przeglądzie totalny misz-masz, bo i zestawy do pracy (1,2), i po domu (3), i wyjazdówki, które częściowo już widzieliście. Są paski, jest krata, jest miks kolorów. To był jeszcze ciepły czas, a już kolejny "przegląd" będzie bardziej jesienny.


spodnie: granatowe-h&m, szare-orsay, jeansy-h&m, białe-h&m; spódnice: biała- top secret, w pasy- sinsay; marynarka-sh; bluzki: z tygrysem-ny, czarna,w kratę-takko, czerwona-ny, czarna, biała-cubus; kurtka-nn; buty-birkenstock, stradivarius; torba-stradivarius

wtorek, 26 sierpnia 2014

ostatni z serii wakacyjnie

To już ostatni zestaw, który udało mi obfotografować na wyjeździe. Ten jest już mniej letni, więc nie kłóci się tak z aurą, która panuje za oknem. Jednak ciągle bazujący na tych kilku ubraniach, które miałam w walizce. Bo choć na co dzień moja szafa się nie domyka, tak na wyjazd na ogół pakuję się z głową i zgodnie z zasadami minimalizmu- kilka rzeczy, z których większość bezbłędnie do siebie pasuje, uproszczona kolorystyka, mało dodatków. I powiem Wam szczerze, że nie jest mi źle z taką ograniczoną garderobą. Jednak, czy mogłabym tak funkcjonować na dłuższą metę? Nie wiem. Chyba za bardzo lubię fatałaszki, zakupy, dodatki. Pociąga mnie idea minimalizmu, rzeczy dobrych jakościowo, unikania chińskiej tandety. Jednak kłóci się to z moją naturą chomika, do tego jestem bardzo sentymentalna, również jeśli chodzi o przedmioty (w tym ciuchy!). I po prostu uwielbiam zakupy:).







spodnie, torba, buty- stradivarius
top- cubus
koszula- bershka
pasek- nn

niedziela, 24 sierpnia 2014

wakacyjnie po raz trzeci

Za oknem leje deszcz, temperatura nie przekracza 20 stopni, więc na ocieplenie pokazuje Wam kolejny wakacyjny zestaw.
Tym razem zmiana klimatu, drugą część urlopowego tygodnia spędziliśmy w małej wsi w Beskidzie Małym, gdyż tam mieszka rodzina mojego męża.
Otoczenie sielskie i malownicze, polne drogi, niewysokie góry wkoło, dużo kwiatów, świeże powietrze.
Nikt tam się nie stroi, nie myśli o modzie, o trendach. Ma być po prostu wygodnie.

O zestawie chyba za wiele nie ma co pisać, szorty i koszulka- szczyt inwencji. No może te przezroczystości wnoszą odrobinę niezwyczajności. I malutki worek typu "backet bag", idealny na zabranie kilku drobiazgów, telefonu, paru złotych, chusteczek.
Na co dzień jestem zdecydowanie fanką dużych torebek, im większa tym lepiej. Ale kiedy idę na krótki spacer, na plac zabaw czy po prostu na podwórko z dzieciakami, to takie maluchy, jak ta, sprawdzają się najlepiej:). 







koszulka- new yorker
szorty- h&m
buty- nn
torebka- sh
bransoletka- cubus

piątek, 22 sierpnia 2014

urodziny

Kochani! 
Dziś krótki przerywnik w pokazywaniu zaległych wyjazdowych postów. Dziś obchodzę ostatnie "dwudzieste" urodziny :), więc z tej okazji, mimo braku imprezy, wystroiłam się w kieckę i obcasy. Chciałam poczuć, że jest to mój dzień :).
Często w urodziny czułam potrzebę, by coś podsumować, by odkreślić krechą jakiś rozdział. Tym razem jest inaczej.  Nie wiem, może za rok, na okrągły jubileusz...ale teraz nie, teraz jest mi dobrze tak, jak jest. Żadnych zmian, żadnych rewolucji.
Mam tylko ochotę podziękować moim bliskim, że SĄ. I tyle:).









sukienka- mohito
torebka- u bambuskowej
buty- bon prix 

środa, 20 sierpnia 2014

wakacyjnie po raz drugi

I kolejny wakacyjny zestaw. Jeżeli poprzednio było zwyczajnie, to dziś jest już zwyczajnie do bólu:). Ale chciałam Wam się pokazać również w takiej odsłonie. Ostatnio sporo było zestawów do pracy, a przecież w czasie wypoczynku też można wyglądać na człowiek, choć niekoniecznie strojąc się i kombinując.
Zawsze wychodzę z założenia, że jak nie wiemy, co na siebie włożyć, to proste zestawy, bez udziwnień sprawdzą się najlepiej. Owszem, nie będziemy wtedy powalać swym strojem na kolana, raczej wtopimy się w otoczenie, ale nie trzeba być przecież zawsze na świeczniku. Zresztą na placu zabaw w ośrodku wśród innych mam wyglądałabym komicznie w 10cm szpilach i obcisłej sukience.
Cały zestaw (poza białym topem, który jest w mojej szafie od lat) pochodzi z wyprzedaży, Birkenstocki to naprawdę najwygodniejsze buty pod słońcem, zaczynam rozumieć ich fenomen! Służą mi wprawdzie przede wszystkim jako klapki po domu, ale jak widać na załączonych obrazkach i poza domem nie wstydzę się ich założyć.






top- cubus
koszula- bershka
spodnie- h&m
buty- birkenstock (tkmaxx)

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

wakacyjnie

Wróciłam po tygodniowym wypoczynku:). Pierwszą połowę tygodnia spędziliśmy w oddalonym zaledwie 15 km od domu ośrodku wczasowym. Zawsze to miła odskocznia, szczególnie, że spędziliśmy ten czas z bliskimi znajomymi. Drugą część urlopu wykorzystaliśmy na odwiedzenie rodziny mojego męża. 
Najbliższe klika postów będzie właśnie z wyjazdu, więc pewnie kilka słów jeszcze o naszym wypoczynku napiszę. Choć właściwie słowo wypoczynek, kiedy ma się dwójkę małych dzieci pod opieką, to spore nadużycie:).

Wiem, wiem...poziome paski, gruby pasek wokół kostki i do tego kontrastujące kolory! Ten zestaw to zabójstwo dla mojej sylwetki. Ale wiecie co? Nie zawsze chodzi o to, by się wyszczuplić, wysmuklić czy by na siłę zasłaniać niedoskonałości. Czasem można ubrać się po prostu tak, jak ma się ochotę, pokochać swoje wałeczki i czuć się świetnie.
Na co dzień jestem wprawdzie zwolenniczką ratowania figury strojem, ale na wakacjach, kiedy zawartość walizki jest ograniczona, można zaszaleć! Tym bardziej, gdy przebywamy w środku lasu, tu stroić się chyba nawet nie wypada:). 







bluzka- ny
spódniczka- sinsay
buty- stradivarius
torebka typu backet bag- sh
cały zestaw kosztował mniej niż 100zł:).

a na koniec mój mały wędrowniczek:

piątek, 15 sierpnia 2014

tygodniowy przegląd

Kochani, jestem bez dostępu do internetu (nie licząc tego w komórce), więc na wszystkie wiadomości i komentarze odpiszę po powrocie. A żebyście o mnie nie zapomnieli, dodaję kolejny tygodniowy przegląd.

Tym razem zestawy do pracy na upalne dni.

PS. Zbliżamy się do 300000 wyświetleń:). Wzorem Lidii z Retromoderny dla osoby, która pierwsza prześle mi na adres viosna@poczta.fm print screena z widocznym nagłówkiem bloga i liczbą 300000 przygotowałam małą kosmetyczną niespodziankę:).


marynarki: pasy- h&m (hurtownia awanti), biała- sh, spodnie: białe-nn, granatowe- h&m, sukienka: butik, bluzki: czarna- ny, kopertowa- mohito, w pasy- targ.

sobota, 9 sierpnia 2014

sukienka

To czarne, bezkształtne 'coś' to moja ulubiona sukienka. Wprawdzie dzisiaj chyba tytuł powinien brzmieć: "czy ktoś widział żelazko?" Ale muszę na swoje usprawiedliwienie dodać, że zdjęcia robione po całym dniu, więc oddają stan końcowy a nie faktyczny:).
A wracając do sukienki, mam ją już któryś rok i niezależnie od rozmiaru jaki w danym czasie mam to noszę chętnie. Chwilowo jest dość luźna, ale nosiłam ją i w zaawansowanej ciąży. Lubię takie ubrania, które służą mi przez długi czas i w wielu okolicznościach.

PS. Wyjeżdżamy na prę dni (w końcu!), więc mogę być nieobecna w blogosferze. Buziaki!




sukienka- orsay
torba- reserved
buty- nn

środa, 6 sierpnia 2014

kombinezon

Kombinezony od kilku sezonów świecą triumfy, lecz mam wrażenie, że w tym roku cieszą się jeszcze większą popularnością. Ja swój kupiłam ponad trzy lata temu, zresztą pokazywałam go na początku mojej bytności w blogosferze (dla zainteresowanych TU). Nie czuję się w nim źle, ale skłamałabym, gdybym napisała, że to jeden z ulubionych ciuchów w mojej szafie. Jak dla mnie to typowo wakacyjny strój. A długie nogawki i wcale nie cienki materiał powodują, że na upały nadaje się średnio.
Ale od czasu do czasu go zakładam, szczególnie, że ma tę samą zaletę co sukienki- zakładasz jeden ciuch i całe ubranie masz z głowy. Do tego czarny kolor sprawia, że jest dość uniwersalny.
A Wy co sądzicie o kombinezonach? Macie, lubicie?








kombinezon- takko
torba, naszyjnik- stradivarius
buty- nn