piątek, 31 października 2014

tygodniowy przegląd

Jak widać w tym tygodniu zwyklak gonił zwyklak. Brakowało mi nie tylko czasu, ale inwencji. Sięgałam więc po jak najprostsze, sprawdzone zestawy. Ale w sumie w takich czuję się najlepiej. Jeżeli te proste połączenia można nazwać stylem, to właśnie taką postać przybiera on u mnie. Zresztą, jak mówią znawcy, budowanie własnej garderoby warto budować właśnie na prostej bazie (przy okazji polecam najnowszy wpis Marii z UbierajSięKlasycznie- jak zwykle profesjonalne podejście do tematu, podparte pięknymi kolażami).
Nie wiem, kiedy pojawi się pełnowartościowy post, może w weekend uda mi się coś zorganizować, ale ostatnio zupełnie nie umiem sobie poradzić z nadmiarem obowiązków.



spodnie: jeansy-nn, kobaltowe-mohito, czarne- stradivarius, granatowe- sh; swetry: czarny, szary- cubus; bluzka- sh, żakiety: czarny- new yorker, chabrowy- reserved; dodatki: komin-nn, pasek-biedronka, zegarek-nn

23 komentarze:

  1. Podoba mi się bardzo trzeci zestaw. Te spodnie świetne. I w połączeniu z marynarką wyszło fajne odwrócenie klasycznych kolorów.
    Ty to masz przynajmniej czyste i wyraźne lustro. Ja sobie chyba podaruję te moje przeglądy bo i tak nic nie widać. Chyba że stanie się cud i w końcu zamontują mi drzwi od szafy gdzie mam przewidziane lustro ponad 2m wysokości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu dzięki:), spodnie do przymierzalni wzięłam ja, ale kupiła je sobie moja mama, która po kilku miesiącach ostatecznie i tak mi je podarowała:).

      A co do przeglądów, to fajnie by było, gdybyś wrzucała je na bloga a nie na fb, bo na fejsie czasem przegapię wpisy, a osobiście bardzo lubię takie zestawienia:). Może jeśli nie jako osobny post, to przy okazji tradycyjnego na koniec dodasz takie zestawienie?

      Usuń
    2. Jeśli nie masz nic przeciwko temu, że podkradłam ten pomysł na tygodniowe zestawienie to nie ma sprawy :) Myślę, że wkrótce wrzucę na bloga. Jest to takie ciekawe w sumie dla samej autorki takiego przeglądu. Można porównać, pomyśleć w czym się wygląda lepiej itp :)

      Usuń
    3. Pewnie, że nie mam nic przeciwko:). Zresztą nie sądzę, by takie posty były specjalnie innowacyjne, bym mogła sobie rościć do nich prawo:).
      I masz rację, sama lubię te przeglądy, dają świetny obraz naszej garderoby.

      Usuń
    4. Zainspirowałaś mnie również tymi tygodniowymi przeglądami.
      Zwłaszcza, że nie trzeba do nich "angażować" fotografa :)))
      Mogę je zastosować u siebie?

      Usuń
    5. Aga jeszcze pytasz:)?
      Pewnie! I super, bo dzięki temu będę mogła Cię częściej oglądać!

      Usuń
  2. Dawno mnie u Ciebie nie było, ale moja doba straaasznie się skurczyła. Jest mnie mniej w blogosferze.
    3 i 4 zestaw - pięknie.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu to dokładnie, jak ja, też mam mniej czasu i też mnie tu mniej, także rozumiem w pełni. Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  3. No coś Ty, tak się ubierasz na co dzień? A nie w pióra i cekiny? Nie w dekolty do pupy i w sandałki do zimowego płaszcza???? Dziwna jesteś ;))

    Stawiam na zestawy z marynarkami i ten ostatni szaro-czarny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga muszę to chyba wypróbować:), w piórach w pracy zrobiłabym niewątpliwą furorę:).

      Usuń
  4. Dobrze mieć swój wygodny, określny styl :-) wazne to czuc sie komfortowo! pozdrawiam, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko dokładnie:), choć długo wydawało mi się, że nie mam zdefiniowanego stylu, ale w końcu widzę, że jakaś wspólna nuta się przewija przez moje zestawy:).

      Usuń
  5. zestawy srodkowe doskonale, a pomysl z kominem, ktory odmienia sweter i sprawia, ze moznago zalozyc po raz drugi w jednym tygodniu, genialny!moja garderoba w Anglii nadal jest mocno ograniczona, takze takie pomysly sa na wage zlota. caluje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monia i to jest magia dodatków:), drobiazg, a nie raz potrafi odmienić cały strój.
      Buziaki!

      Usuń
  6. Ewcia bardzo dziękuję Ci za wrzucenie linka...znam ten blog, ale zaniedbałam jego czytania, a tu prosze taki fantastyczny wpis...
    Ja mam ogromny kłopot ze swoją garderobą...pomału staram się ogarnąc swoją ciuchową przestrzeń. Myślę, że minimalizm jest mimo wszystką świetną bazą dla osób z kolorową duszą. Ja czuję się taką osobą, ale robiłam odwrotnie - przesadnie eksponowałam wszystko na zewtrznąrz, nie dajac sobie szans na kreatywnośc. teraz już wiem, że czułam się zbyt "napackana". są osoby, którym to służy, ale okazało się, że nie mnie.
    I zbieram się na odwagę, aby zrobic rzetelny przegląd swojej szafy :) pzdr ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu cieszę się, że Ci przypomniałam o blogu Marii:). Ja zaglądam regularnie i bardzo, żałuję, że nie ma już 3 postów w tygodniu. Ale Maria jest teraz mamą, więc w pełni ją rozumiem.
      I odnośnie garderoby: z ust mi to wyjęłaś! Przez całe lata miałam tak samo- ubranie miało mnie definiować, ukazywać tego wewnętrznego "frika", a okazywało się to ślepym zaułkiem, było za dużo, "za bardzo". Dopiero teraz zaczynam się odnajdywać w tej mojej szafie.

      Usuń
  7. ۞•°*”˜۞˜”*°•۞
    WITAM CIE BARDZO SERDECZNIE
    ŻYCZĘ CI
    ۞MIŁEGO POPOŁUDNIA۞

    UŚMIECH
    JEST JAK
    SŁONCE,
    KTÓRE
    SPĘDZA
    CHŁÓD
    Z LUDZKIEJ
    .....TWARZY.
    ۞ POZDRAWIAM ۞
    ۞۞ BUŹKA ۞۞
    ۞•°*”˜۞˜”*°•۞

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      Dziękuję i również życzę wszystkiego dobrego!

      Usuń
  8. Nadmiar obowiązków i totalny brak czasu... skąd ja to znam...Zwyklaki w Twoim wydaniu są super :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu chyba musimy się przyzwyczaić:), bo co innego?
      Dziękuje i pozdrawiam!

      Usuń
  9. O matko z tym brakiem czasu to u mnie podobnie, ostatnio zresztą całe moje życie stanęło na głowie i nawet takiego lustra do cykania sobie fotek jeszcze na nowym miejscu nie mam:( Co do Twojego stylu...jest fajny nawet jeśli prosty, np. 3 i 4 zestawienie bardzo mi się podoba, ale wiesz że ja tęsknię za Twoim rocowym wydaniem:);)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta rockowa nuta we mnie drzemie, także na pewno jeszcze nie raz mnie zobaczysz w takim wydaniu:).

      Usuń
  10. Chabrowy żakiet - mój faworyt...

    OdpowiedzUsuń