sobota, 28 czerwca 2014

less is more

Czasem mniej znaczy więcej. Ciągle się tego uczę! Nie zapomnę jak parę lat temu zakładałam całe komplety biżuterii, od kolczyków, poprzez naszyjnik a na bransoletkach kończąc. Żeby to jeszcze były jakieś subtelne, delikatne akcenty... gdzie tam! Plastykowe, wielkie i rzucające się w oczy. I wcale nie piszę o czasach mojej fascynacji stylem hippi, gdzie potrójne korale czy rzemykowe bransoletki były idealnym uzupełnieniem stroju i były jak najbardziej na miejscu. 
Kiedyś tak prosty zestaw wydawałby mi się niedokończony, a teraz to właśnie to niedopowiedzenie podoba mi się najbardziej. Kiedyś nie wyszłabym bez paska, teraz podoba mi się ten niedbały wygląd spodni, kiedy go brakuje. Inna sprawa, że jeszcze niedawno za nic nie skusiłabym się na spodnie-boyfriendy, jak i na wiele innych rzeczy (kupiłam birkenstocki!), teraz się cieszę, że nie boję się próbować. I choć przy mojej figurze, takie spodnie to zabójstwo dla talii (mówiąc po blogersku: brak jej tam) i dla proporcji, to szczerze mówiąc mam to w poważaniu :). Dobrze się czuję w takich połączeniach, a to chyba najważniejsze, prawda?
Torba też na przekór- wszyscy noszą sztywne, eleganckie kuferki, a mi zamarzył się worek typu bucket bag, na który dość długo polowałam, ale udało się i mam (szukam jeszcze plecaka w tym stylu, więc jak coś ktoś wie, to pisać).





 









spodnie- sh (męskie levisy)
bluzka- ebutik.pl
torba, bransoletki- cubus%
buty- nn

44 komentarze:

  1. bardzo fajny, prosty zestaw
    a spodnie to świetna zdobycz, ja ciągle się nie zdecydowałam na tego typu spodnie...

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      A na spodnie się skusiłam, bo nie kosztowały wiele i teraz nie żałuję:).

      Usuń
  2. Minimalizm jest najlepszy jak dla mnie i rowniez po czasie do tego doszlam. Juz kilka razy mialam napisac ze buty sa swietne i z tej racji msm malutka prosbe moglabys dokladnie napisac gdzie je kupilas? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buty kupione na ryneczku na 'wałach'. Jak idziemy od Alei to po prawej stronie są dwa stoiska obuwnicze obok siebie i to na jednym z nich za mniej niż 50 zł, ale nie pamiętam czy 45 czy 49.

      OdpowiedzUsuń

      Usuń
  3. Pieknie stonowanie wygladasz, a wydawac by się mogło, zwykly sporotwo-elegancki(dzięki szpilkom) zestaw. tez ciągle się uczę tytułowej zasady. Cóż nieraz mi sie nie udaje, nieraz ocieram się o kicz. ale nie ma co żałowac to tylko nasze kolejne doswiadczenia, ważne, ze wyciąga sie wnioski na przyszłość, pozdrawiam Ewciu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszko! I ja też się ciągle uczę- nie tylko jeśli chodzi o ubiór:).
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  4. Prawda, prawda, wszystko prawda! Wydaje mi się, że jak się raz odkryje, że taka prostota jest tak przyjazna, to trudno jakoś potem "się wystroić" w te wszystkie upiększające biżuteryje i inne skomplikowane ozdobniki ubraniowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! A tak była kiedyś ze mnie sroka:).

      Usuń
  5. Mniej znaczy więcej - racja, ale interpretować to można również jako "mniej kombinacji, więcej konkretów" :))
    Ja biżuterię bardzo lubię i wybierając, że zakładam coś na rękę uwielbiam by było to np. 5 bransoletek, a nie jedna :)
    bardzo podobają mi się ostatnio czernie i szarości, więc Twój zestaw wpisuje się w "moje ulubione" :) Ale pokusiłabym się o mocny kolor na ustach, albo na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga ja biżuterię wprawdzie lubię coraz mniej, ale i tak nadal ciężko mi się oprzeć kolejnym błyskotkom.
      I to jest myśl- mogłam podkręcić ten zestaw makijażem.

      Usuń
  6. Świetny pomysł z tymi męskimi portkami. Wyszło efektownie nawet bez biżuterii, choć ja sama jestem jej wielbicielką, tylko teraz mało noszę :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Grażynko, ja sama ostatnio bardziej rozglądam się za szlachetną biżuterią, ale i tak na ogół kupuję kolejne pierdółki z sieciówek.

      Usuń
  7. a do diabła z talią i sztywnym kuferkiem ;) najważniejsze to jak się czujemy i żeby było nam dobrze :)
    spodnie są super i wielki plus za brak biżuterii :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo fajny zestaw, idealny na codzien:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, właśnie takie lubię najbardziej.

      Usuń
  9. Ewuniu, absoluenie sie z Toba zgadzam... jak sie czlowiek przyzwyczai do prostoty to mu sie wydaje, ze wszystkie te ozdobki to "zbyt wiele"... Ale jestesmy tylko kobietami...czasami trzeba zaszalec, z kolorem czy z bizuteria;) Ale co by nie gadac, to ten zestaw jest cudowny, prosty i minimalistyczny, wygodny i klasyczny. Uwielbiam Cie w nim. I z przyjemnoscia ogladam zdjecia cykane nowym "sprzetem" - swietna jakosc!
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - pewnie, że żadne skrajności nie są fajne, ja też nie twierdzę, że już się nie obwieszę jak choinka, w końcu od tego jest moda, by czasem zaszaleć:). I dziękuję za te miłe słowa.

      Usuń
  10. Znów się zgadzam ze wszystim :-) Czasami zestaw może być mega prosty, ale w 100% idealny (dołożenie czegokolwiek po prosty by go "zabiło" - w sensie efektu oczywiście). Torebka boska, co z tego że mam kuferek, jak i tak pomykam na codzień z luźną i pakowną... Jak dla mnie - paradoksalnie - właśnie w tych spodnach wyglądasz filigranowo i dziewczęco, skojarzyłaś mi się z amerykańską studentką /hm, nie wiem czemu amerykańską :-o/ Pozdrawiam!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu aż się zaśmiałam- ja filigranowo:)? To chyba ostatnie określenie jakie przyszłoby mi do głowy odnośnie mojej sylwetki niezależnie od ubioru. Ale dziękuję, to bardzo miłe:).
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Kurcze powiem ci, że nie najgorzej w tych spodniach. Po takim opinie spodziewałam się katastrofy :) A tu chyba te sandałki je uratowały :) Chciałabym nosić taki krój, ale nie jestem tak odważna ;)
    A z biżuterią mialam tak samo. Nadal mam jej mnóstwo, a nie zakładam bo wszystko wydaje mi się przesadą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu czasem do tych spodni noszę płaskie buty, i wtedy chyba faktycznie deformacja sylwetki już totalna.

      Usuń
  12. Ja jestem sroczka i lubię biżuterie choć ostatnio coraz mniej noszę, dobrze, że nam się zmienia, zmiany wskazane, zestaw skromny ale mi się podoba, torebka świetna...pozdrawiam, milej niedzieli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, gdyby nie zmiany byłoby naprawdę nudno:)!
      Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Prostota i wygoda - w moim wypadku to również najważniejsze przy dobieraniu stroju na co dzień. Boyfriendy ekstra. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby było już zupełnie wygodnie to buty zmieniam na płaskie, ale to już zabójstwo dla sylwetki:).
      Pozdrawiam!

      Usuń
  14. To chyba tak jest, że z wiekiem i dojrzałością przychodzi czas na stonowanie w stroju. Ja też już sobie idę tą drogą i dobrze mi na niej. A wygoda to dla mnie priorytet. Czasem zaszaleję i potem strasznie się męczę, np. wiecznie ciągnąć w dół przykrótką kieckę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli my już na etapie 'wieku i dojrzałości:)'? Żartuję:).

      Usuń
  15. Ja nigdy nie byłam sroką ... Nadal tak mam . Ze pojedyncze sztuki noszę i wole jeden łańcuszek złoty niż ciężkie naszyjniki z kamieniami .... Jakos tak szlachetnej ...
    Z Twoja uroda taki minimalizm jest bardzo korzystny , nie zagłusza jej . To ogromna sztuka - podkreślać strojem urodę , a nie urodę stroju ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a ja się dopiero tego uczę: że warto mieć jedną rzecz porządną a nie szereg badziewnych:).

      Usuń
  16. Ewciu ja tam morderstwa talii aż tak nie dostrzegam, jest dobrze. Zestaw prosty, ale ma to coś, za sprawą detali - podwinięte nogawki, sandałki, fajna torba.

    OdpowiedzUsuń
  17. O a ja jestem sroka straszna i lubię coś zawsze mieć chociaż na łapkach;)) Ale też noszę jej znacznie mniej niż kiedyś;) Ja bardzo lubię takie "proste" zestawy, Twój jest bombowy ale dałabym jakiś mocny akcent, jeden np.kolorowe usta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ustami racja, juz Aga wcześniej wspomniała:), następnym razem pewnie uzupełnię ten zestaw o mocne usta.

      Usuń
  18. Boska stylizacja. Bardzo podoba mi się całość.
    Idealna <3

    OdpowiedzUsuń
  19. "mniej znaczy wiecej" cay czas sie tego ucze ale kiepsko mi wychodzi. Twoj prosty set strasznie przypadl mi do gustu!

    OdpowiedzUsuń
  20. Masz rację Ewo, ale ja i tak jestem sroczka... Różna na różne okazje... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń