czwartek, 15 maja 2014

przesilenie

Chyba każdego czasem dopada- przesilenie.
Od kilku dni (tygodni?) mam serdecznie dosyć wszystkiego, byle drobnostka wyprowadza mnie z równowagi, łzy płyną bez powodu. Z jednej strony perspektywa powrotu do pracy (już za miesiąc) powoduje u mnie dławienie ze strachu, z drugiej o niczym innym nie marzę. Kocham swoje Dzieciaki najbardziej na świecie, ale duszę się siedzeniem w domu. Potrzebuję wyzwań zawodowych, spotkań z ludźmi, rozmów na tematy niezwiązane z macierzyństwem.
A z drugiej strony już teraz pojawia się u mnie ból brzucha, zwiastujący nerwy związane z pytaniem, jak ja sobie poradzę. Skoro teraz siedząc w domu wszystko mnie przerasta, nie mam na nic czasu, to co dopiero będzie, jak wrócę do pracy?

Pytanie to póki co pozostaje bez odpowiedzi. Pożyjemy, zobaczymy.
Wiem, że najgorzej martwić się na zapas, ale tak już mam, że nie potrafię przestać myśleć, analizować.

A dziś zestaw ponury jak moje samopoczucie i pogoda przy okazji.





spódnica, top- sinsay
kurtka- new yorker
torba- mogato
buty- nn

49 komentarzy:

  1. Bardzo dobrze wyglądasz w tym zestawie, to po pierwsze! Po drugie, proszę mi tutaj się nie martwić, na kawę i ploty idziemy, pisz mi szybko na Fb na priv kiedy CI pasuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulinko dziękuję bardzo. Co do spotkania to bardzo chętnie:).

      Usuń
  2. Cudowna spódnica! Chcę taką, chyba muszę wybrać się do Sinsay :)
    Szczerze mówiąc, mnie też dopadło przesilenie... I też zawsze martwię się na zapas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu spódniczka jest bardzo fajna i kosztuje jedyne 30zł, wiec warto:).

      Usuń
  3. Ewcia. poradzisz sobie...znam te rozterki...ale ogólnie dla mnie i dzieci lepiej jak jestem w pracy :)
    Przynajmniej mają mnie zadowoloną (niestety niewypoczętą, ale ciężko odrobić nieprzespane noce)
    Mnie przesilenie łapie nawet teraz...czasem to życie nas bujnie w jedną skrajność i ciężko wyjść...ale nic nie trwa wiecznie, że tak filozoficznie napiszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu dokładnie! Szczęśliwa mama to szczęśliwe dzieci. Ale przerażenie i tak jest.

      Usuń
  4. Kochana, oczywiście, że sobie poradzisz!!!
    Po prostu nie będziesz się przejmować tym, czym teraz się przejmujesz (zmienią się priorytety :))))
    Zresztą skoro ja, zupełnie nieuporządkowana osoba - daję radę, to TY - po stokroć lepiej sprostasz :)

    Midi w paski - bardzo na tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga coś kokietujesz:), Ty pracująca mama dwójki urwisów, że niby niezorganizowana jesteś:)?
      I dzięki za słowo wsparcia:).

      Usuń
  5. Kochana jak ja doskonale Cię rozumiem - ja też od czerwca wracam do pracy i to po prawie 4 -letniej przerwie. Cóż stres już jest i też ciągle myślę jak ja to wszystko ogarnę bo już teraz mam problemy :/ Ale staram się przekonać do myślenia, że po pierwsze skoro inni dają radę to my też damy a po drugie im więcej ma się do zrobienia tym lepiej organizacja wychodzi :) Powodzenia Tobie i sobie życzę :) Zestaw wcale nie jest dla mnie ponury - wyglądasz świetnie :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu to trzymam za nas kciuki:). Masz rację: kto, jak nie my:).
      Buziaki!

      Usuń
    2. Dokładnie Kochana damy radę nie ma opcji ;)

      Usuń
  6. bardzo ładnie wyglądasz
    spódnica boska
    a najważniejsze to pozytywne myślenie

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    OdpowiedzUsuń
  7. Idealne połaczenie. Wszytsko świetnie współgra :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Sylwia. Ja jak tak patrzę teraz na to połączenie, to na pewno zmieniłabym buty, ale cóż... zestaw na spacer, to postawiłam na płaskie.

      Usuń
  8. świetny zestaw :) uwielbiam taką klasykę!! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, znam takie przesilenia.... potem się okazuje, że wszystko da się ogarnąć (fakt, nie zawsze jest idealnie) i jest ok. Myślę, że takie "dołki" zaliczamy wszyscy z różną częstotliwością tylko po to, żeby za chwilę - jak w sinusoidzie- wznieść się na "szczyty" życiowej i codziennej satysfakcji. Ewo, będzie dobrze! Trzymam kciuki :-) O jedno na pewno nie musisz się martwić - wyglądasz super!!!!!!!!!!
    Pozdrowionka z Cieszyna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Olu, dołączyłaś do bloggera:). Miło Cię widzieć! Piękna z Ciebie kobieta (bo mniemam, że to Twoje zdjęcie:) ).
      I masz całkowitą rację, życie to nieustane wzloty i upadki, oby jednak tych pierwszych było więcej:).
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo Ewo za dobre słowo - córa zajęła się moim kontem na bloggerze (od wszystkiego ma się ludzi, he he) - prosiłam ją tylko o zamglone zdjęcie, żeby nie było za bardzo widać zmarszczek, worków pod oczami, przebarwień.... Zdolne dziecko moje kochane się wywiązało i tyle :-D
      Aha, jak wracałam do pracy po macierzyńskim, a potem po części wychowawczego, to miałam taaakiego doła, że.... a potem się okazało, że bardzo dobrze mi to zrobiło - bo jestem lepiej zorganizowana jak mam bicz nad głową i zdecydowanie lepiej się sprężam i mobilizuję. Niemniej dążenie do dobrej organizacji dnia jest u mnie stanem permanentnym i dlatego czytam wszelkiego rodzaju porady, blogi (Twój Ewo też- dotyczący ogarnięcia sprzątania np) - bo wciąż kombinuję, jak wszystko ogarniać coraz sprawniej i mieć czas na błogie lenistwo z książką lub wannie (to wciąż jest dla mnie rarytas, chociaż muszę przyznać, że z każdym kolejnym rokiem "starzenia się" moich dzieci - zaczynam znów więcej czasu poświęcać sobie bez wyrzutów sumienia, do których miałam skłonność - jak każda mama pewnie?). Buźka!

      Usuń
  10. Alicja Szpunar-Chyćko Proszę tak nawet nie myśleć - dasz Kobieto sobie radę ! To naturalne ,że tak analizujesz- każda logicznie myśląca i odpowiedzialna kobieta tak robi ! Stylizacja wcale nie jest taka ponura , te paseczki ślicznie rozjaśniają i całość jest bardzo elegancka ! PROSZĘ - UWIERZ MI,ŻE JESTEŚ SZCZĘŚCIARĄ ,ŻE WRACASZ DO PRACY - JA O NIĄ ZABIEGAM I MARZĘ - NIE MAM - TO JA CIEBIE POPROSZĘ O TRZYMANIE ZA MNIE KCIUKÓW ,żebym wreszcie znalazła pracę! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mocno zaciskam kciuki!
      I dziękuję za tyle miłych słów.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. podobno kobieta im więcej ma obowiązków, tym lepiej sobie radzi, więc ja jestem przekonana, że dasz sobie radę :) Tym bardziej, że będąc w domu inaczej organizujemy sobie czas, a pracując jesteśmy lepiej zorganizowane :)
    spódnica wymiata, już pędzę na stronę Sinsay ją oblukać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest- im więcej mamy na głowie, tym łatwiej nam się zorganizować. Mam nadzieję, że tak będzie:).
      A spódniczkę polecam:).

      Usuń
    2. Właśnie! Marta ma rację. Jak trzeba coś wziąć do kupy i zorganizować, to nagle się okazuje, że da radę. Po Twoich noworocznych postanowieniach pomyślałam, że chciałabym być tak zdecydowana i ogarnięta jak Ty.

      Usuń
    3. Właśnie, im więcej obowiązków tym lepiej można się zorganizować a przy okazji pod koniec dnia poza codziennym zmęczeniem można poczuć satysfakcję że tyle się zdziałało i powiedzieć głośno "WYMIATAM!!" A zestaw wcale nie ponury, spódnica boska, daje po oczach:)

      Usuń
  12. super kurtka :) poczytałam, pooglądałam i bardzo podoba mi się Twój blog, z chęcią będę tu wpadać, dlatego obserwuję :) jeśli masz ochotę zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny zestaw :) ta "rokowa"ramoneska przełamuje delikatność spódnicy :) świetnie : ) bardzo w moim stylu :)pozdrawaim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam właśnie taką lekko rockową nutę nadać całości, cieszę się, że się udało. Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Wcale nie ponuro. Wygląda jak sukienka :)

    Ja też miewam nieuzasadnione właściwie napady złego humoru i często też takiego niepokoju. Mój K tego nie rozumie :( Szybko wracasz do pracy, zdziwiłam się. Ale z drugiej strony pierwszy szok minie i na pewno się odnajdziesz a myślę że dobrze ci to zrobi :) Jeśli oczywiście masz z kim bezpiecznie zostawić dzieci i nie będziesz ciągle myśleć o maleństwu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracam po pół roku - czyli wykorzystałam urlop macierzyński+6 tygodni dodatkowego. Zdecydowałam się nie korzystać z urlopu rodzicielskiego (kolejne pół roku), bo doktorat sam się nie napisze.
      Ale obawiam się, że myślami i tak będę w domu:).

      Usuń
  15. Rozumiem Twoje rozterki, ja do powrotu do pracy mam jeszcze trochę czasu, ale też na pewno będę się martwić. Ale nie ma co za bardzo rozmyślać, z pewnością będzie wszystko dobrze.
    Super spódnica, uwielbiam paski.

    OdpowiedzUsuń
  16. spódnica jest boska :)
    nie martw się :) wszystko będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie wyglądasz!!!
    Ja szybko wróciłam do pracy, wprawdzie na pół etatu, ale zawsze to było coś innego niż pieluchy. Jednak z Synem więcej jeździłam wszędzie, był ze mną w pracy w domu na zakupach... bezproblemowo było... Z córą jest inaczej. Ona nie wysiedzi w wózku, wszystko ją interesuje, nie usiedzi w miejscu, wszędzie jej pełno. Zabieranie ze sobą na zakupy jest niewykonalne. Mam jej w domu tyle, że odpoczywam psychicznie w pracy od nich. Wstaję o 6 a nawet wczesniej, sprzątam sobie, pijąc kawkę, robiąc pranie czy przygotowując częściowo obiadek :) jak wracamy ok 15 rach ciach i mamy potem czas tylko dla siebie. Robię więcej i szybciej, sprawniej niż kiedy siedziałam w domu i potykając się o pranie w w piżamie do 12 nie mając pojęcia co na obiad zarastałam ....Dasz radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu u mnie to też nie będzie bite 8h, także mam nadzieję, że sobie poradzę. I właśnie tego psychicznego odpoczynku potrzebuję.

      Usuń
  18. Dasz radę, dobrze, że wracasz, każdy ma przesolenie, to minie...
    Wyglądasz świetnie, kurtka super...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja wracam w styczniu i strach mnie ogarnia już na samą myśł. Tylko ja miałam 3 lata przerwy ;)
    To tak jak zaczynać od nowa!
    Zestaw wcale nie jest nudny, ślicznie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu to dopiero wyzwanie! Trzymam kciuki:)

      Usuń
  20. Głowa do góry, najgorzej to właśnie zamartwiać się na zapas, zobaczysz, że wszystko jakoś samo się ułoży :) Świetny zestaw, ramoneska jest czadowa! :) Idealne wykończenie :) Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już tak mam, że się martwię. Sama się nakręcam. Ale masz rację, jakoś się ułoży:).

      Usuń
  21. mi się wydaje, że jesteś na tyle zorganizowaną Kobietą, że po ciężkim zderzeniu z powrotem napięty grafik pozwoli Ci szybko wszystko pogodzić i lepiej funkcjonować! Świetną masz spódnicę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Znam ten typ rozterek, kochana! wszystko się ułoży samo w swoim czasie, ale wiem, że bywa trudno... Przepieknie wygladasz!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Na pewno dasz radę. I popatrz na to z innej strony. Znam kilka wykształconych młodych kobiet, które niestety nie mają pracy. Ciesz się, że masz, gdzie wracać. Ślicznie wyglądasz. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń