piątek, 30 maja 2014

na sportowo

Mam problem ze sportowym obuwiem, po prostu do fanklubu tego typu obuwia się nie zapisuję. Powiem więcej, tak modne zakładanie adidasów do eleganckich zestawów uważam za totalne nieporozumienie. Ale! No właśnie, już nie raz przekonałam się, aby nie być twardogłowym w swoich osądach i opiniach. Niejednokrotnie koleżanki- blogerki udowodniły mi, że adidasy można przemycić do wyjściowego stroju bez uszczerbku na szyku i elegancji stroju. Jednak znaczna część blogosfery zalana jest okropnymi połączeniami typu neonowe, sportowe buty i rozkloszowana, tiulowa spódniczką- to zdecydowanie nie dla mnie. Im bardziej stonowane adidasy, tym większa szansa, że połączenie nie będzie wyglądało jak przysłowiowy kwiatek do kożucha. 
Ja jednak stawiam na klasykę- jeśli adidasy, to strój codzienny, spacerowy. Żadne spódniczki, garnitury czy suknie. Nie mówię "nigdy", bo może i ja się kiedyś skuszę, ale póki co sam fakt założenia adidasów gdzieś poza siłownią czy bieżnią to dla mnie wyjście poza schemat.

A w tle mistrz drugiego planu:).

 








koszulka- henleys
spodnie- reserved
buty- ecco
kurtka- new yorker

37 komentarzy:

  1. nadrabiam zaleglosci po tym jak przez tydzien ne odwiedzalam blogow, stad przepraszam ze pisze tak pozno :)

    byloby super gdyby nie te buty :P nie lubie takiego rozaju obowia :P ale to wiesz... u mnie na blogu takich nikt nie spotka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aschaaa dziękuję za odwiedziny:). Co do butów to faktycznie rozbiegamy się w naszych wyborach:), ale to właśnie różnorodność gustów jest tak ciekawa:).
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. luz blus :) Jest super. Ja chyba nigdy nie pokocham tak sukienek jak, spodnie, koszulkę i skórę :) Ewcia kapitanie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu. Ja wprawdzie coraz częściej noszę kiecki, ale to w spodniach niezmiennie czuje się najlepiej.

      Usuń
  3. na sportowo i z nieco rockowym pazurem ;) a mistrz drugiego planu to mistrz ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny zestaw:) stworzony na spacerek:)

    OdpowiedzUsuń
  5. O ile kozaczki do sukienki uwielbiam, w temacie łamania konwenansów
    o tyle adidasy pasują mi tylko do dresu albo jeansów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie, ale widziałam już kilka całkiem fajnych połączeń, gdzie adidasy teoretycznie zupełnie nie pasowały, a jednak broniły się w zestawie.

      Usuń
  6. Nie lubię adidasów. Nie są ani ładne, ani wygodne. Przynajmniej moje nogi za nimi nie przepadają.
    W Twoim zestawie są na miejscu, aczkolwiek bez rewelacji. Takie zwykłe, neutralne buty. Jeśli wygodne, to czemu nie:-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co jak co, ale wygodne to te moje adidasy są:). I zgadzam się w 100%, rewelacji to one tu nie robią. I pewnie gdybym ubierała się pod bloga to buty założyłabym inne, ale blog to tylko odzwierciedlenie tego, co noszę, więc jest, jak jest.

      Usuń
  7. powiem Ci szczerze, że adidasy do garnituru również mnie nie przekonują w ogóle, ale popatrzeć można i zastanowić się why....? hehe :)

    także Twój look jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Buciki i koszulka strasznie tandetne :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, co w nich tandetnego, ale dziękuję za opinię.

      Usuń
  9. Taki zestaw - jeśli na luźny spacer - to czemu nie? Wygodnie, swobodnie, ale wszystko dobrze dobrane. A że to nie banalny zwyklak - to już zasługa ramoneski ;-) PS. Dla mnie -jeśli sportowe buty, to właśnie takie w spokojnych i neutralnych kolorach, a neony - są super na fitness. (Klasyczne Ecco tandetne??!)
    Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuję Olu.
      Na fitness nie chodzę, ale może jak zacznę, to i neony sobie sprawię:).

      Usuń
  10. na sportowo, też wyglądasz super ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to moje ulubione wcielenie, ale dziękuję:).

      Usuń
  11. A ja mam kilka par adidasow , w zależności ile i gdzie idę .... Biegać .
    Do jeansow ok , do spodnic raczej trampki jak juz .... Ale nigdy nie mów nigdy ;);)
    Jak na zwyczajny spacer to ... Zwyczajny ubiór i to lubie ;);)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nauczyłam się, żeby w modzie (i w życiu w sumie też) nie mówić definitywnie: nigdy!
      Bo kto wie:)?

      Usuń
  12. Sportowe buty na co dzien wcale nie są złym pomysłem, wyglądasz w nich super :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mama na luzie :) Bardzo fajnie wyglądasz w tych dżinsach i podoba mi się połączenie koszulki z kurtką. Choć te buty już nie bardzo. Ale i tak lepiej niż połączenie eleganckiego zestawu z butami sportowymi. Jak widzę dziewczynę tak ubraną to mam ochotę przypiąć jej do pleców karteczkę "fashion victim". Przecież to tak tandetnie wygląda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc za mało bywam 'na mieście', by na żywo widzieć tak ubrane dziewczyny. Raczej w blogosferze widzę ten trend i nie do końca mnie on przekonuje.

      Usuń
  14. Ja często nosiłam adidasy na przebranie w torebce i tak powoli przekonałam się do kilku połączeń. Jednak z rozsądniem ;) Lubię Cię w takich wydaniach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu:). A w torebce to ja noszę baletki, bo zajmują mniej miejsca:).

      Usuń
  15. Podobasz mi się w takim sportowym wydaniu...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja z ciekawością przyglądam się temu trendowi i nie powiem, podobają mi się niektóre zestawienia spódniczkowo-adidaskowe.

    OdpowiedzUsuń