czwartek, 8 maja 2014

asymetria

Żywy dowód, że nie podążam za modą. Szał na asymetryczne sukienki/spódnice minął już dawno i pewnie bezpowrotnie. I jak były modne niesłychanie to wychodziły mi bokiem, nie mogłam na nie patrzeć na wieszakach, na modelkach, na blogerkach. Były wszędzie i szczerze mi się nie podobały.
A teraz, gdy moda na nie minęła, gdy 'nie wyłażą już nawet z lodówki', moja awersja minęła. 
Nie, nadal nie będzie to mój ukochany fason, ale polubiliśmy się na tyle, że, gdy znalazłam w sh egzemplarz w swoim rozmiarze, to długo się nie zastanawiałam. Szczególnie, że ten konkretny model jest bardzo wygodny: elastyczna bawełna- nigdzie nie przylega, nie opina. Kupiłam ją więc jako kolejny ciuch, który sprawdzi się i po domu, gdzie znaczną część dnia spędzam na podłodze, budując wymyślne wieże, urządzając wyścigi resoraków czy goszcząc się u pluszowych misiów, jak i po włożeniu bardziej wyjściowych butów - na co dzień, na spacer, a na upartego nawet na bardziej eleganckie wyjście.









sukienka- sh
torba- mogato
buty- deichmann

36 komentarzy:

  1. Ewuś, Tobie we wszystkim ładnie.... Jak się ma taki cudowny uśmiech, to każda szmatka dobrze wygląda! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Joasiu:). Ale uwierz mi na słowo, że są ciuchy, które potrafią tak koszmarnie zdeformować mi sylwetkę, że żaden uśmiech nie pomoże:).

      Usuń
  2. Sukienka jest świetna a Ty wyglądasz w niej genialnie! ;) Moim zdaniem idealny fason na jakieś wyjście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że tak rzadko gdzieś wychodzę:), ale może będzie miała swoje 5 min:).

      Usuń
  3. Modne czy nie modne, za to strasznie kobiece ! Pięknie się prezentujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Noo, miałam podobny(bu nie rzec identyczny) stosunek do asymetri w momentach jej modowego szczytowania...ale jak tak patrzę na tę Twoją, to mi się ją chce bezczelnie zedrzeć z Ciebie, Viosno :D Prosta, czarna, materiałowo też zacna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Sivka. Lubię tę moją sukienkę, bo jest niesłychanie uniwersalna:).

      Usuń
  5. ładnie wyglądasz, szkoda, że ta sukienka nie jest w kolorze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z powrotem lubuję się w czerni:), pewnie gdyby była w innym kolorze, to bym nie zwróciła na nią uwagi.

      Usuń
  6. Super butki !:)

    http://sweet-cherry-lady.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie wyglądasz:) Ja bym z chęcią się ponosiła w takich kiecuszkach, ale nie są na moje nogi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę Cię! Co Ty masz do swoich nóg, hę?

      Usuń
  8. W Twoim przypadku świetnie sprawdza się asymetria:)

    velvetbambi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne te buty do czarnej kiecki (i ta toooooorbaaaa, ach).
    Pokusiłabym się jeszcze o biżuterię, choćby bransoletki? naszyjnik?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mi ostatnio z biżuterią nie po drodze. Po pierwsze jakoś tak niewygodnie, po drugie wzbudza niezdrowa fascynację u jednego i drugiego dzieciaka:). Ale racje masz, czegoś tu brakuje.

      Usuń
  10. Bardzo fajna sukienka.

    Pozdrawiam,
    DaisyLine

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja się nadal nie przekonałam. Ale jeszcze widziałam je w tegorocznych kolekcjach. Nie są chyba już tak całkowicie poza zainteresowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i nadal można je spotkać, ale dwa lata temu to był na nie prawdziwy szał:).

      Usuń
  12. Swietnie wyglądasz w tej kiecce :) i oto dowod, ze czasami warto poczekac i nie isc ślepo za trendami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Tym bardziej warto było poczekać, że upolowałam ją za naprawdę małe pieniądze w sh:).

      Usuń
  13. Takie sukienki pojawiają się w modzie co kilka lat - pamiętam co namniej 5 różnych odsłon ( bo ja już wiekowa kobitka jestem- 40 + vat),raz nawet pojawiłam się w takiej na weselu. A teraz już nie te czasy, nie ta figura. Ale Tobie w tej kiecce jak najbardziej. I butki - wzdycham i podziwiam!
    Pozdrawiam Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiekowa? Zaraz przez to łącze internetowe jakiś porządny kopniak poleci:). Wiekowa to może być moja babcia, a nie kobieta w kwiecie wieku!
      Ale co do powrotu asymetrii co parę lat, to masz całkowitą rację, ale mam wrażenie, że takiego szału jak 1-2 lata temu nie było do tej pory: były wszędzie:). Choć może to przez blogosferę tak mi się wydaje.
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  14. Oddam Ci komplement - prosto , zwyczajnie, idealnie w moje gusta ;);)
    Asymetria w mojej szafie nie zagosciła ... Chociaż nie, mam jedna spódnice sprzed 10 lat ;) może jak bedzie ciepłej czas ja wyciągnąć ??!!??!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) No to się skomplementowałyśmy.

      Usuń
  15. buty <3 ale sukieneczka też mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Genialna torba :)

    effect-placebo.blogspot.com zapraszam do obserwowania :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczna sukienka, podobną ostatnio mierzyłam i chyba jednak po nią wrócę :)

    zapraszam do siebie

    www.daariaaa.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Szał minął czy nie Ty i tak w tej sukience wyglądasz świetnie...pozdrawiam...
    Dawno nie było tu mamusi...

    OdpowiedzUsuń
  19. Może i minął , a ja tez na przekór temu kupiłam asymetryczną , plisowaną spódniczkę. Chodzimy w tym co chcemy i lubimy, czyż nie? :-))

    OdpowiedzUsuń
  20. pięknie Ci w tym asymetrycznym, odcinanym kroju! ♥

    OdpowiedzUsuń
  21. Alicja Szpunar-Chyćko Pięknie Pani wygląda w tej sukience ! Ja również nigdy nie przepadałam za asymetrią, ale w szafie mam spódnicę- elegancką, zwiewną - asymetryczna na jeden bok , z rozcięciem- prezentowałam się w niej na weselu w rodzinie - 7 lat temu/ jest w kolorze pastelowej , rozbielonej pistacji w połączeniu z groszkiem /:). A wracając do Pani stylizacji całość jej - pięknie dopełniają te buty ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  22. ten typ sukienek bardzo polubiłam, bardzo...

    OdpowiedzUsuń