środa, 16 kwietnia 2014

kolory

Rozbawia mnie moda na kolory, i to kolory nie byle jakie, a nazwane po królewsku:). Pierwszą styczność z modowym nazewnictwem barw mi znanych do tej pory pod pospolitymi kolorami, miałam przy chabrowym, bo to nie chabrowy stał się modny a kobalt, no szafir ewentualnie.
Następnie pojawił się kolor pudrowy. A że to po prostu majtkowy róż, to zupełnie inna sprawa. 
A nude? Cóż to za stwór? To nasze piękne beże, ewentualnie zwane cielistymi.
Jest jeszcze mięta, która skrywa wszystkie jasne odcienie zieleni- od pistacji po jasny turkus.
 A teraz przyszła moda na "baby blue". I niech sobie moda ta trwa, bo niebieski nawet lubię, niezależnie od nazwy.

Do całego tego zamieszania wokół kolorów mam raczej pozytywne nastawienie. W każdym razie nie przeszkadzają mi 'nude' szpilki, czy sukienka w kolorze 'baby blue'. Oczywiście, póki jestem w stanie nadążyć i odgadnąć, co to za kolor:).

I jak już jesteśmy przy angielskich zapożyczeniach, to muszę wspomnieć, że mam na sobie 'boyfriendy'. Fason spodni, jak gdyby wyjętych z szafy chłopaka, podbija coraz szersze grono. Pokochały je blogerki, pokochały chłopczyce, a i elegantki lubią sobie takim krojem odmienić garderobę.
Fason wygodny, bez wątpienia, ale również nie do końca sprzyjający sylwetce. Oj skracają nogi, skracają...
Jak dla mnie obowiązkowo do obcasów, bo inaczej skróciłyby mnie dokładnie. Zazdroszczę tym, co mogą sobie pozwolić na wizualne odjęcie kilku cm z kończyn, ja mam momentalnie zaburzone proporcje.

Także dziś w zestawie są i boyfriendy i baby blue, a i jest trencz, po plebejsku zwany płaszczem:).










trencz- f&f
koszula- h&m
spodnie- levis (sh)
buty- new yorker
torba- nn

61 komentarzy:

  1. pięknie, bardzo inspirujesz takie zwykłe kobiety jak ja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę! Bardzo mi miło. To chyba największy komplement.

      Usuń
  2. Chyba coś u siebie napiszę na temat tej fobii "nogowej":-))). Wszyscy tak się boją optycznego skrócenia nóg. Ja przyznam szczerze, jakoś problemu nie widzę. I to wcale nie chodzi o to, że jestem posiadaczką nóg do samego nieba (albo do ziemi, jak kto woli:-)). To bardzo ładnie wygląda, jak coś wykracza poza szablon, na przykład zwykle nudne długie spodnie. Tobie nie grozi skrócenie nóg, masz idealne proporcje.
    Swoją drogą zabawne, jak można różnie podchodzić do tych samych rzeczy. Niedawno moja córka kategorycznie odmówiła noszenia takich troszkę tylko bardziej, niż "rurki" luźniejszych spodni, które dodatkowo miały nogawki wywinięte na sposób boyfriendów. Że niby "wieśniackie" itd. Muszę jej pokazać Twój post, może zmieni zdanie:-))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do długości nóg, to niestety akurat to mój mały kompleks, po prostu w stosunku do wzrostu są naprawdę krótkie, ale, spokojnie, nie spędza mi to snu z powiek:). A lubię właściwie każdy fason spodni: uwielbiam dzwony, szwedy, cygaretki, rurki, a i jak widać, do boyfriendów się przekonałam:).

      A i chyba nie jestem dobrym przykładem do przekonywania- w końcu 'baba ze wsi ze mnie' :).

      Usuń
  3. Buty bardzo mi się podobają:)
    Co do tego typu spodni nie jestem przekonana jeśli chodzi o moją osobę, chyba boję się właśnie tego, że będą pogrubiać i skracać moje nogi, które i tak do najszczuplejszych nie należą;) Natomiast Ty wyglądasz w nich świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buty udało mi się kupić w zeszłym roku za jakąś śmieszną cenę- chyba wyczułam nadchodzącą modę na błękit:).
      Ja też się tego pogrubienia i skrócenia bałam, ale myślę, że tragedii nie ma.

      Usuń
  4. koszula, marynarka i torebka- super, tak jasno i wiosennie!

    OdpowiedzUsuń
  5. przepięknie:D masz super włosy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Natalio. Co do włosów to bardzo mnie kusi coś z nimi zrobić, bo już od roku nie widziały fryzjera, nożyczek ani farby.

      Usuń
    2. Myślę że dobrze wyglądałabyś w dłuższym bobie, taka fryzura jest prosta w utrzymaniu (a to przy dwójce maluchów ważne) oraz dodaje charakteru. Miałaś kiedyś krótsze włosy, w dłuższych wyglądasz bardzo dobrze ale zastanawia mnie krótsza fryzurka u ciebie.

      Usuń
    3. Kusisz:), ale jakoś nie mam odwagi na mocne cięcie. Najkrótsze włosy jakie miałam w ciągu ostatnich piętnastu lat, to dwa lata temu, do ramion: http://viosna000.blogspot.com/2012/03/choc-nic-nie-widac-to-przedstawiam-wam.html

      Usuń
    4. zgadzam się z anonimem, na pewno fajnie byś w takiej krótkiej fryzurce wyglądała :)

      Usuń
  6. Ewa pisałam już, że Cię "nienawidzę"?
    Za tą piękną sylwetkę (po ciąży(ach) w dodatku)..i jeśli masz jakieś "mankamenty" to musze Ci wierzyć na słowo, bo "strasznie" mi przykro, ale na zdjęciach tego nie widać.. :)))
    A Ja mam ogromny problem z koszulami (które swoją drogą uwielbiam) na swoje cycki...albo za luźno, albo robi się "dziurka"..buuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mankamentów to mam sporo, ale w sumie: kto nie ma:)?
      A z koszulami mam ten sam problem, stąd te okulary... po prostu nie dopięłam się w biuście i okulary zakrywają biustonosz... więc stanowią integralny element stroju:).

      Usuń
  7. No tak, bo granat, oliwka, cytryna to normalnie są owoce, a dla kobiet kolory:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodajmy do tego wanilię, pomarańcz czy właśnie miętę:). W sumie całkiem smaczny koktajl by z tym naszych kolorów powstał:).

      Usuń
  8. Świetniej wyglądasz, cudne zestawienie !!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozbawiłam się do łez czytając tego posta :) Ale masz rację co do tych kolorów, są piękniej nazwane i od razu robią szał i furorę hehe :) Portki masz świetne! :) płaszczyk również, właśnie takiego klasycznego brakuje w mojej szafie:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Spodnie cieszą mnie tym bardziej, że upolowane w ciucholandzie.

      Usuń
  10. Ewa wyglądasz ślicznie, tak promiennie!! :) Płaszczyk, torebka i buty strasznie mi się podobają! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Gosiu! Choć wiesz, że na żywo już jakoś tak mniej 'promieniuję', zmęczenie robi swoje.
      Miło było Was znów spotkać.

      Usuń
  11. Piękny płaszcz, bardzo przyjemny, wiosenny zestaw.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem, co bardziej mi się podoba - tekst czy wygląd :) Jedno i drugie uważam za wyjątkowo udane :) Tekst lekki, z dystansem i przymrużeniem oka, napisany od serca i z przyjemnością - tak to odbieram i z przyjemnością czytam. Zestaw świeży, młodzieńczy, niby zwyczajny a świetnie skomponowany. Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo. Takie komentarze dużo dla mnie znaczą.

      Usuń
  13. AleŻ Ewuś wyglądasz pięknie , lekko i świeżo ! Cudownie po prostu !
    Masz racje - jest jeszcze Royal Blue ;)
    Fuksja ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie wybrnęłaś z tych spodni. Znów najbardziej podoba mi się własnie długość nogawki + obcasy :) Choć bluzkę dobrałabym dłuższą.
    A do baby blue sie nie przekonam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miała być dłuższa bluzka, ale wtedy właśnie zupełnie poległy proporcje. A ja tam błękit lubię- uspokaja:).

      Usuń
  15. Pięknie wyglądasz, świetny zestaw, perfekcyjnie...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja tutaj pierwszy raz, ale już mi się podoba. A Autorka bardzo piękna i z dystansem do siebie, przypomina mi moją ulubioną wokalistkę, Tarję Turunem :) Pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło. Mam nadzieję, że pierwszy, ale nie ostatni:). Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za takie miłe porównanie.

      Usuń
  17. Super, tak delikatnie, elegancko i naturalnie. Też uwielbiam boyfriendy i nie zamierzam się w ogóle przejmować, że skracają nogi. Do szpilek idealnie wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Mario, Twoja opinia dużo dla mnie znaczy:).

      Usuń
  18. Zwał jak zwał, ale w tych kolorach wyglądasz bardzo świeżo, po prostu pięknie. Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu, też mam wrażenie, że ten błękit daje wrażenie takiej świeżości:).

      Usuń
  19. trencz jest świetny :) a co do tych kolorów to ja nawet lubię te zapożyczenia ale baby blue to już przesada hehe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie szerokie nazewnictwo kolorów ma swój urok:).

      Usuń
  20. Prawdziwa Wiosna - śliczna, pozytywna, promienna! Ta stylizacja i opis to kwintesencja kobiecości :-) Ewo, jesteś Mistrzynią!
    Pozdrawiam
    Ola z Cieszyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu dziękuję! Twój mail sprawił mi wiele radości.
      Pozdrawiam cipeło

      Usuń
  21. Świetne buty, bardzo mi się podobają już miałam pytać skąd ale doczytałam że to z wyprzedaży. Bardzo ładna taka codzienna i elegancka torebka, płaszcz bardzo klasyczny- taki jak lubię ale te czarne elementy dodają mu charakteru. Wyglądasz świetnie! I figurę po dwójcie dzieci masz naprawdę super, tak zapytam wróciłaś do dawnych wymiarów czy jednak coś zostało bo naprawdę wyglądasz bardzo dobrze i absolutnie nie powiedziałbym że masz dwie ciąże za sobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:), tak jak doczytałaś buty z wyprzedaży, więc raczej nie do dostania, płaszcz zresztą podobnie, choć akurat w tesco bardzo często pojawiają się z sezonu na sezon bardzo zbliżone fasony, ten płaszcz właśnie był ostatni z wyprzedaży, a obok wisiały, właściwie identyczne, tylko 3x droższe z nowej kolekcji.
      Co do figury, to niestety zdjęcia przekłamują rzeczywistość (choć z drugiej strony to dobrze, że chociaż na zdjęciach wyglądam jako tako). Do wagi sprzed ciąży wprawdzie wróciłam (i to w momencie, bo po powrocie ze szpitala ważyłam -1kg od wagi sprzed ciąży), nawet teraz ważę 3 kg mniej, ale po pierwsze nadal jest to na granicy nadwagi, a po drugie ciało po ciąży już nie takie (rozstępy, wystający brzuch). Jednak, jak już nie raz wspominałam- trzeba się akceptować, bo szkoda życia na myślenie nad niedoskonałościami!
      Jeszcze raz dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
  22. A mnie najbardziej podoba się płaszcz do tego setu - nie ramoneska, nie jeansowa katana, tylko klasyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że ten płaszcz nadaje trochę nonszalancji:). Dzięki Aguś!

      Usuń
  23. Ślicznie!!! Coraz piękniej!!!
    ps. co do nóg, mam podobnie, tzn. przy moim wzroście 177-178cm, moje nogi są stosunkowo krótkie,do bardzo długiej góry, tylko ja właśnie nie potrafię nosić legginsów, cygaretek, 7/8, ani boyfriendów... Zawsze wolałam za długie spodnie ;) hihihi pozdrawiam i wesołych świąt życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo takie za długie wydłużają nogi, ale warto czasem poeksperymentować:).
      Pozdrawiam i również życzę Wesołych Świąt!

      Usuń
  24. Swietnie wyglądasz, piekny plaszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  25. kolor torebki <3


    ps. a u mnie? Konkurs z GLITTER :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja mam czasem problem z tym nazewnictwem. Bo czym różni się chabrowy od kobaltu? ;d
    Świetne połączenie spodnie, koszuli i płąszcza! wielbię takie połączenia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. płaszcz i torebka są śliczne :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. płaszcz i torebka są śliczne :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń