poniedziałek, 29 kwietnia 2013

29.04

Żakiet, który mam na sobie, to jeden z najlepszych zakupów ostatnich miesięcy. Lubię w nim wszystko: wzór, fason, kolory, materiał. A przede wszystkim to, że 'tworzy' cały strój. Reszta może być banalna: top+ jeansy, a zakładam marynarkę i od razu mogę wychodzić:).
Te zdjęcia pochodzą znów ze spaceru z synkiem, więc postawiłam na wygodne buty, ale prawie identyczny zestaw, z tym, że uzupełniony szpilkami, miałam w pracy. Najbardziej lubię takie uniwersalne stroje, które za sprawą jednego, dwóch elementów zmieniają swój charakter.










żakiet, torba- f&f
spodnie- orsay
top- ny
buty- sh
lina- praktiker

wtorek, 23 kwietnia 2013

Wiosna rozleniwia

Wszyscy czekaliśmy na spóźnioną wiosnę, a ta, zamiast przynieść ze sobą energię i siły witalne, rozkłada na łopatki i każe leżeć, wypoczywać i nie wysilać swoich mięśni i szarych komórek.
Mnie w każdym razie takie rozkazy ta aura wydaje. Rozleniwiłam się zupełnie. Najchętniej leżałabym plackiem, ewentualnie z dobrą książką czy wpatrzona w ekran telewizora. A tu nie ma jak, bo i praca nie poczeka, i dziecko samo się sobą nie zajmie. 
Ledwo wiosna się zaczęła a tu już przesilenie? A może to po prostu zwykłe lenistwo?

Przekłada się to też na moje stroje: sprawdzone, proste, bez dodatków i bajerów.
Na dziś w dwóch wersjach.
Na początek szybki zestaw do pracy. Brązowe, szerokie spodnie, czerwona (o lekkim malinowym odcieniu) bluzka i biała marynara. I moje piękne, klasyczne czółenka, które obtarły mnie dość srogo, ale to skóra, więc liczę na to, że się dopasują- albo ja albo one.





A po pracy zrzuciłam niewygodne buty i zamieniłam na mokasynki, założyłam jeansy i spędziłam pół dnia na świeżym powietrzu ganiając  za synkiem.






 bluzka- mohito
marynarka, mokasyny- sh
torba- reserved
spodnie- nn
czółenka- deichmann

wtorek, 16 kwietnia 2013

o moich brązach


Przepakowałam rzeczy do brązowej torby, założyłam karmelowe botki i od razu czuje się bardziej jak ja i jakoś tak więcej pomysłów w głowie. Choć ostatnio maltretowałam połączenie b&w to zdecydowanie bardziej jestem 'brązowa'. Wiem, że wiele z Was nie darzy tego koloru sympatią, że niby bury, że nudny.
Może i jest asekuracyjny, ale może i ja taka jestem.
Lubię stabilizację, spokój i stagnację. Nie sądziłam, że kiedyś to napiszę, ale ja naprawdę lubię takie życie!
Tylko może czasem czegoś brak... Ale i na drobne szaleństwa przychodzi pora :).











kurtka- prezent
sweter- cubus
spodnie, komin - nn (targ)
buty- new look
torba- reserved


A i jeszcze wyróżnienie od searcherofthebeauty

Moje odpowiedzi:
Spodnie czy sukienka?
Na co dzień zdecydowanie spodnie.
Pies czy kot?
Jako pupil pies, jako określenie osobowości kot.
Historia czy współczesność?
Współczesność
Włosy długie czy krótkie?
Długie
Optymistka czy pesymistka?
Optymistka, ale martwiąca się o wszystko.
Domowe przeróbki czy gotowce ze sklepu?
Serce mówi: domowe! Rzeczywistość: gotowce...
Pop czy muzyka klasyczna?
Rock:)?
Humanistka czy umysł ścisły?
Umysł ścisły
Sh czy ch?
Sh
Otoczenie ludzi czy natury?
Ludzi
Miejsce, które najbardziej chciałabyś odwiedzić?
Kiedyś Indie, teraz każdy wyjazd by mnie ucieszył:).

Moje nominacje:
http://shoppanna.blogspot.com/
http://dika16.blogspot.com/
http://detailinfashion.blogspot.com
http://magiemoon.blogspot.com/
http://fashionf-ever.blogspot.com/
http://inka2504.blogspot.com/

I moje pytania- starałam się, by choć trochę były modowe:) :
Rurki czy dzwony?
Mini czy maksi?
Szpilki czy baletki?
Sztyblety czy lity?
Trencz czy ramoneska?
Naszyjnik czy bransoletka?
100 torebek czy 100 par butów?
Kopertówka czy shopperbag?
Paski czy kratka?
Neony czy pastele?
I na koniec: przesłodzone popierdółki czy anonimowe hejty?




sobota, 13 kwietnia 2013

na poprawę humoru

Skorzystałam z pierwszych wiosennych promieni słońca i w czasie spaceru z moim małym wędrowniczkiem, udało się zrobić kilka zdjęć. Porzuciłam ostatnio towarzyszące mi połączenie black&white na rzecz delikatnego wiosennego powiewu. Mam nadzieję, że strojem poprawię sobie trochę samopoczucie, bo takiego zniechęcenia nie odczuwałam dawno. Odbiło się to również na blogu i mojej aktywności (a raczej jej braku) u Was.
Także motto dla mnie na dziś: głowa do góry i pierś do przodu! Będzie lepiej!

A i jak widzicie przyciemniłam trochę włosy, pewnie niedługo zupełnie wrócę do brązu:).










płaszcz, spodnie, torba- reserved
buty- new look
sweter- sh
komin- nn

czwartek, 4 kwietnia 2013

śmingus dyngus

A to mój zestaw z drugiego dnia Świąt, nie laliśmy się wodą, laliśmy się śnieżkami. Wojtuś był zachwycony bitwą na śnieżki (choć sam nie rzucał).
Śnieg był bardzo mokry, a temperatura plusowa, postawiłam więc na moje kalosze. Tym bardziej, że idealnie mi się zgrały z resztą stroju.










płaszcz- reserved
sukienka- pretty girl
kalosze- f&f
komin- nn

środa, 3 kwietnia 2013

biało czarno z pomarańczą

 Jeden z moich Wielkanocnych zestawów. Święta spędzaliśmy w rodzinnym gronie, sami bliscy, nie stawiałam więc na galowe stroje.
Moje ulubione ostatnio połączenie black&white urozmaiciłam o mocny kolorystyczny akcent. Na złość tej burej pogodzie założyłam pomarańczowe rurki i kolorowy naszyjnik.
Nowością jest kopertowy sweter ze skórzanymi wstawkami, na który skusiłam się w czasie ostatnich zakupów.









top- cubus
torba- zara
buty- humanic
sweter, spodnie- nn
naszyjnik- prezent od Olci
gumka- katherine