sobota, 26 stycznia 2013

Norweskie wzory

Słupek rtęci straszy za oknem, za nic nie chce się wspiąć na wyżyny, ujemna część skali to ten obszar, który jest w jego władaniu.
Ale my się zimy nie boimy i, choć bardzo krótki, spacer musi być:).
Trzeba było sięgnąć jednak po cięższy arsenał. Mój najgrubszy sweter poszedł w ruch, wyciągnęłam również czapę, zakupioną przed laty w Zakopanem. I na czapce i na swetrze króluje wzór norweski, ale zimą łączenie nawet kilku elementów garderoby z tym motywem zupełnie mi nie przeszkadza.
Całość dopełnia szalik w wyprzedaży (całe 9.90 zł).









sweter- NY
szalik- bereshka
spodnie, buty, kurtka, czapa- nn

środa, 23 stycznia 2013

Moja szafa

Dziewczyny obiecuję już więcej nie agitować Was do zaglądania na drugiego bloga, ale dziś dodałam posta, który równie dobrze mógłby pojawić się tu. Bo wprawdzie o porządki chodzi, ale o porządki w szafie.
Więc zachęcam do zajrzenia:)



Więcej na:
http://drobneagd.blogspot.com/2013/01/organizacja-szafy.html


wtorek, 22 stycznia 2013

drugi blog

Witajcie! 
Postanowiłam stworzyć bloga o charakterze poradnikowym. 
Oczywiście dopiero zaczynam, pojawił się zaledwie jeden post. Mimo to zachęcam Was do zaglądania. Bardzo chętnie poczytam opinie, rady i może pomysły na kolejne posty. 
Na razie mam w planach serie: organizacja szafy, sposoby na oszczędzanie, przepisy, przydatne sprzęty i inne. 
Co sądzicie o blogu na taki temat? Ma szanse zyskać czytelników? 
Oto link: 
drobneagd.blogspot.com/ 
Nagłówkiem i kosmetycznymi poprawkami oczywiście też się zajmę w najbliższym czasie. 
Bardzo proszę Was o rady i wsparciesmile

Ten blog oczywiście pozostaje bez zmian.

niedziela, 20 stycznia 2013

Ku radości!

Ku radości!

Dziewczyny Kochane!
Na blogu głównie narzekam. Jak tak przejrzałam iks moich wpisów, to wiecznie coś mi nie pasuje. 

A to nie tak. W każdym razie mam nadzieję, że to nie tak. Że na co dzień nie jest ze mnie taka zrzęda. Owszem często się martwię, przejmuję, ale ogólnie to dość wesoła ze mnie osóbka. A przede wszystkim wdzięczna losowi za to, co mam. Bo mam wszystko: 
Mam Rodzinę- moich najbliższych, w tym centrum mojego jestestwa, czyli syna. Ale mam też męża, który jest też moim przyjacielem, mam mamę, która jest mi szalenie bliska i jest moją opoką, mam siostrę, która jest moim wsparciem. Mam też bliższą i dalszą rodzinę, tą, z którą wiążą mnie więzy krwi i tą, którą zyskałam wychodząc za mąż. To ogromna potęga.
Mam przyjaciół, na których mogę liczyć.
Mam pracę, którą nawet lubię i która (co ważne) daje dużo satysfakcji, 
Mam stabilne życie.
Mam zainteresowania.
Mam Was:).
Więc dziś tylko się cieszę. Dziś nie narzekam.
Buziaki!


A i zestaw. Próbuję okiełznać nowy kożuszek, wychodząc (minimalnie) poza bezpieczne brązy. Spróbowałam z burgundem i oto efekt.
Z nowości kamizelka, a właściwie kubraczek, kupiona w sh. Reszta znana, na blogu była:).








kożuszek- bereshka
sweter- cubus
spodnie- stradivarius
kamizelka- sh (atmosphere)
buty, komin- nn (targ, sklep)
torba- szafa.pl

piątek, 18 stycznia 2013

Choinka i basen

Znacie ten dowcip:
"Siedzimy, gadamy, pijemy, słoneczko świeci, bo lipiec gorący jak nie powiem, a to jak nie zacznie znowu: wyrzuć choinkę, wyrzuć choinkę."

Nie piszę tego bez powodu :).Wystarczy spojrzeć na jedno ze zdjęć. Tak, tak te tęczowe odcienie pod białym puchem to dziecięcy basenik. I tak sobie od września proszę: schowaj basen, schowaj basen. 
Aż w końcu wkomponował mi się w krajobraz...
(PS. Choinka o dziwo już wyniesiona.)

Tyle na temat tła, teraz słów kilka o zestawie.
Marudziłam Wam ostatnio, że nie miałam czasu wybrać się na wyprzedaże. Jednak wczoraj wyrwałam sobie godzinę i jak tornado przeleciałam przez kilka sklepów w galerii.
Na kurtkę z Bereshki polowałam od dawna, i nie mogłam się wczoraj nadziwić, że jej cena spadła z 259 na 79 zł. No nie mogłam się powstrzymać:). Kupiłam jeszcze parę drobiazgów, ale o tym innym razem.
Jednak, mimo wszystko, trzymam się postanowienia, by nie kupować hurtem i jak leci, by nad każdą rzeczą porządnie się zastanowić. I tak odłożyłam pastelową torebkę, chabrową koszulę, woskowane tregginsy, beżowy żakiet, listonoszkę w mini rozmiarze i kilka innych przedmiotów. Dumna z siebie jestem, a co!

Dzisiaj po okresie chorobowym w końcu wyszliśmy z Wojtkiem na sanki. Mój syn jednak jest niezależny i sanki mu się znudziły błyskawicznie. Woli zasuwać na nóżkach i co chwila lądować w śnieżnych zaspach:).
Ucieszyłam się więc, że postawiłam na wygodny zestaw.








kurtka- bershka
komin- reserved
reszta- nn (targ)



sobota, 12 stycznia 2013

Zamieć, choroby i inne przyjemności

Ponad tydzień bez aktywności na blogu, no cóż besztam się i kajam.
Niestety Wojtuś się rozchorował, a wcześniej mąż i miałam mały szpital w domu. Możecie się więc domyślać, że nie miałam ochoty na blogowanie. Dodatkowo cały tydzień na L4, uwięziona w czterech ścianach, przyznaję bez bicia, że do stroju przywiązywałam raczej umiarkowaną uwagę. Nie było więc ani jak, ani czego fotografować.
Dzisiaj musiałam już wyjść z domu, bo lodówka zaświeciła pustkami. I nadal wprawdzie nie było czego fotografować, a i warunki w zamieci śnieżnej nie należą do tych dogodnych, ale nie chciałam Was zaniedbywać kolejny tydzień. Chciałam za to pochwalić się Wam torebką, jednym z moim niewielu w tym roku wyprzedażowych łupów. Na zakupy czasu nie miałam, wyjście do galerii graniczy z cudem, ale za to internet hula, więc zamówiłam na stronie. I w realu podoba mi się jeszcze bardziej:).







płaszczyk- Reserved
spodnie- Stradivarius
sweter- h&m
torba- Zara
buty, komin- nn

środa, 2 stycznia 2013

najlepsze i najgorsze stylizacje roku 2012

Na blogach roi się od wszelakich podsumowań, a ja sama uwielbiam czytać takie posty. Postanowiłam więc sama przygotować dla Was taki post, w którym bardzo subiektywne oceniam swoje poczynania na blogu w przeciągu ostatniego roku. Przygotowałam małe top 5 dla poszczególnych pór roku z 2012 w moim wykonaniu.
Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii. Czy może Wy wybrałybyście co innego?



Na pierwszy ogień ZIMA.
Zaczynamy od miejsca 5.

5. Jak widzicie na listę zimowego top 5 załapał się jeden z ostatnich zestawów, czyli black&red&white.


4. A na czwartym zestaw z ocieplaczem w roli mufki:) 

3. Zaszczytne medalowe trzecie miejsce zajmuje kawowo-miętowe zestawienie

2. Tytuł vicezimowej stylizacji przypada kracie i bieli

1. A zwycięzcą w kategorii ZIMA jest:

Po zimie przychodzi pora na pierwsze ciepłe promienie słońca, dłuższe dni i lżejsze ciuchy. Przed Wami viosna na WIOSNĘ.

5. Na miejscu piątym połączenie beżu i turkusu

4. Czwóreczka to jeden z moich ulubionych zwyklaków

3. Elegancka viosna uplasowała się na miejscu 3

2. Tu miałam dylemat, bo nawet wahałam się, by tę stylizacje wrzucić na miejsce pierwsze, ale jak widać została dwójka

1. Zaszczytne pierwsze miejsce dla:

Wiosnę zostawiamy za sobą, a przechodzimy do najbardziej chyba nielubianej przeze mnie pory roku, czyli przed nami upalne LATO.

5. Modowe hity lata czyli mięta i asymetria. Wychodzi na to, że i ja im uległam:).

4. Pasiak na czwartym

3. Trochę elegancji

2. Indiana jones

1. Na miejscu pierwszym powrót to przeszłości, czyli hippie viosna

A teraz z kolei moja ulubiona pora roku, czyli JESIEŃ.

5. Zwyklak w jesiennych barwach plasuje się na miejscu piątym

4. Przedmedalową czwórkę zajmuje połączenie bordo i miodu

3. Na trzecim szarości ożywione pomarańczem

2. Dwójeczka to jesienna pszczółka maja

1. I zwycięzca jesiennego top 5


Skoro jednak są to podsumowania, to nie może być tylko tak różowo. Przed Wami 10 wybranych przeze mnie najgorszych stylizacji minionego roku

10. Sweterek zaliczył swój debiut i na tym debiucie zakończył. Już go w szafie nie ma. Po prostu się nie przyjął.

9. Czy coś tu do siebie pasuje?

8. Nie wiem czemu, ale teraz z perspektywy czasu, coś mi zgrzyta

7. Prezent od męża, ale jakoś po za tym jednym razem sukienki już nie założyłam

6. Chyba zbyt nauczycielsko

5. Zanim się tak wygniotłam było lepiej, a tak wyszło niechlujnie

4. Wyciągnięte spodnie i bardzo niewyspane oblicze. No cóż, dziś jestem na nie.

3. Spodnie się zsunęły z lekka i efekt jest jaki jest

2. Trochę blado i nijako

 1. I bezwzględny dowód na to, że mając rozmiar L/Xl nie nosi się takich ciuchów


I to by było na tyle. Bardzo by mi było miło, jakbyście uzewnętrzniły się w komentarzach, pisząc, co byście w moich top listach zmieniły. Może coś absolutnie na top nie zasłużyło?
Buziaki:)