piątek, 30 listopada 2012

biały sweter

Zdjęcia robione samodzielnie, bez statywu, oczywiście za pomocą samowyzwalacza. Do tego w idealnej ciszy, by nie zbudzić małej bestii śpiącej w pokoju obok. Ale bardzo chciałam Wam się pochwalić tym swetrem. Swetrem, który znikł na tle białej ściany, i którego nie widać. No cóż. Musicie mi uwierzyć na słowo, że jest warty pokazania. Nietypowy krój, dwa piękne warkocze na przodzie. A do tego ciepły! (sprawdzone na etatowym zmarzluchu, czyli na mnie)
Jak widzicie, lubię trzymać się zasady maksymalnie 3 kolorów w zestawie, choć oczywiście zasady są po to, by je łamać, więc sztywno się tej reguły nie trzymam. Jednak, gdy nie mam czasu, ani inwencji, wolę bezpieczne zestawy, czyli dokładnie takie jak ten.






sweter- sh
spodnie, top - nn
komin- reserved
buty- f&f

sobota, 24 listopada 2012

Małe sukcesy

Dziewczyny Kochane przepraszam Was za moją znikomą aktywność w blogosferze. Ostatnio bez reszty pochłaniają mnie nowe wyzwania w pracy. A jak wracam do domu, to staram się jak najmniej siedzieć przy komputerze i każdą wolną chwilę poświęcać mojemu roczniakowi. Tak, właśnie w tym tygodniu, Wojciech skończył rok. Miał się pojawić wpis podsumowujący ten rok mojego macierzyństwa, ale chyba nie czuję się na siłach, by opisać te wszystkie emocje, które towarzyszyły mi przez ostatnie 12 miesięcy. Oczywiście to był najpiękniejszy rok w moim życiu, ale też, nie będę ukrywać, że jeden z trudniejszych. Zmienia się wszystko, a najważniejsze, że zmieniają się piorytety, człowiek nabiera dystansu do wielu spraw, bo w końcu przesuwa mu się  środek wszechświata. Ale co ja będę się rozpisywać, chyba każda matka wiej, o czym piszę...

I jeszcze kwestia odgruzowania przestrzeni- mam na tym polu małe sukcesy: kolejne szuflady przejrzane, kosmetyki posegregowane, szklanki ułożone w rządku i jeszcze kilka drobnych spraw, jak niekupienie dziś w superhiper wyprzedaży kolejnych kozaków (jedyne 49 zł, aż jeszcze dochodzę do siebie) i pięknego brązowego swetra (też okazja, bo 40 zł). Ale, jak zgodnie z moim postanowieniem, miałabym wyrzucić w ich miejsce jeden sweter i jedne buty, które już w mojej szafie się  znajdują, więc odpuściłam:). I to chyba była dobra decyzja.
Szykuję już powoli listę rzeczy, na które będę mogła sobie pozwolić przy następnych zakupach i nie mam zamiaru od tej listy za bardzo odbiegać.

A i zestaw na dziś. Zanudzam Was moją ulubioną kolorystyką, ale co ja poradzę, że w takich barwach czuję się najlepiej. Z szafy wyciągnęłam moje zeszłoroczne skórzane kozaki, które mają piękny miodowy kolor, Do tego założyłam musztardowo-miodowe spodnie. Wiem, że przy mojej figurze powinnam raczej unikać jasnych spodni i stawiać na ciemniejsze doły, ale lubię urozmaicać sobie codzienny wygląd, to i na tego typu szaleństwo sobie pozwalam. Nowością na blogu jest żakiet/kurteczka w kolorze bakłażana. Reszta znana i często przeze mnie eksploatowana.





spodnie- reporter
koszula- h&m
top- NY
kozaki- F&F
torba- david jones
kurtka- awanti
komin- reserved

I na koniec MÓJ KOCHANY ROCZNIAK:





poniedziałek, 19 listopada 2012

w brązach

Obserwuję ostatnio spadek aktywności u wielu moich ulubionych blogerek, sama też mam Was za co przepraszać, bo moja obecność tutaj też jest znacznie mniejsza.
Tak się złożyło, że wszystko robię "na styk", do pracy jadę gnając, wracam jeszcze szybciej, by w terminie zmienić nianię, a później? Później jest już za późno na cokolwiek... a na robienie zdjęć na pewno.
Więc jedyne fotki, jakimi dysponuję to właśnie zbliżone jakością do tych, które dziś Wam prezentuję. Robione samowyzwalaczem na tle ściany przy bardzo marnym oświetleniu. Ale pokażę się Wam, żebyście przypadkiem o mnie nie zapomniały:).

Zestaw typowo do pracy, utrzymany w mojej ulubionej tonacji. Nowością są brązowe czółenka, upolowane za 50% cena, a to skóra, więc bardzo mnie taka okazja ucieszyła. Są klasyczne, dobrze wyprofilowane- po prostu takie, jak lubię.

PS. Dziękuję Wam za wszystkie wyróżnienia, postaram się odpisać na nie w najbliższym czasie.




spodnie- stradivarius
bluzka, żakiet- nn (szafa.pl)
buty- deichmann
torba- david jones
naszyjnik- nn




czwartek, 15 listopada 2012

Odgruzowuję

Wzięłam się ostatnio za powolne odgruzowywanie przestrzeni wokół siebie. Na pewno natknęłyście się ostatnio na wyprzedaż na moim blogu, jest ona właśnie efektem moich porządków w szafie. Dwa 90 litrowe worki wypełnione ubraniami wylądowały na pck. Przynajmniej drugie tyle wystawione na sprzedaż. no i w końcu moja szafa "oddycha". Choć patrząc obiektywnie, powinnam wywalić z niej jeszcze połowę. Aż dziw, że tyle się w niej mieści. (tak przy okazji, co myślicie o poście poświęconym organizacji mojej szafy i biżuterii?)
Do takich porządków zabierałam się od dawna, ale ostatecznie zmobilizowała mnie M. Ortycja, która sama podjęła też walkę ze swoją szafą. Od dawna też fascynowało mnie minimalistczne podejście do zakupów, które reprezentuje stylistka z Buszując w codzienności,  np o racjonalnych zakupach  tu i tu.
Jeszcze długa droga przede mną, by przeistoczyć się z chomika w robiącą przemyślane i racjonalne zakupy minimalistkę. I chyba nie do końca chcę popadać w skrajności, bo uwielbiam dać się ponieść na wyprzedażach. Myślę jednak, że warto znaleźć, jak we wszystkim, złoty środek.
Następna w kolejce, po szafie, do odgruzowania jest kosmetyczka. Myślę też, że wezmę się i za graty kuchenne i za bibeloty. A i tak najtrudniej będzie z książkami. No cóż... naprawdę dużo przede mną.

A zestaw na dziś.
Modne jest ostatnio połączenie zieleni w odcieniu khaki i bordo. U mnie wersja trochę zmodyfikowana, bo zamiast bordo występuje intensywna czerwień. Moim zdaniem to ciekawe pod względem kolorystycznym zestawienie. Do tego stalowy komin i czarne dodatki.







spodnie- zara
żakiet- TBsport
bluzka, torba, buty, komin- nn

sobota, 10 listopada 2012

Agrafki

Sweter z jacqueline riu mam już od poprzedniego sezonu. Tak szczerze mówiąc to po tej marce, a szczególnie po tej cenie, spodziewałam się lepszej jakości. Sweter zmechacił się już po pierwszym praniu i lekko zdefasonował. Dobrze chociaż, że nie kupiłam go w cenie wyjściowej. Mimo wszystko nie żałuję zakupu, bo ma bardzo fajny 'oversizowy' fason i ciekawy wzór.
Komin, torebkę i buty eksploatuję praktycznie nieprzerwanie. O kominie zresztą piękny elaborat uskuteczniła swojego czasu Kasia z InBlueJeans. Chętnie porwałabym się na podobny tekst, jednak moje zdolności twórcze, a właściwie językowe, ograniczają się do krótkich i zdawkowych: co, jak i za ile:).

Dziewczyny przypominam Wam o WYPRZEDAŻY mojej szafy- KLIK.







 sweter- jacqueline riu
spodnie- reporter
komin- reserved
płaszcz, buty, torba- nn






niedziela, 4 listopada 2012

jak w kalejdoskopie

Nie nadążam nad zmianami pór roku, czuję się zupełnie jak drogowcy. Mnie też zaskoczyła zima. Jeszcze nie zdążyłam do końca przestawić swojej szafy na tryb jesienny, a tu już powinny zagościć w niej głownie grube i ciepłe swetry. Póki co jeszcze zestaw przejściowy. Połączenie musztardy i klasycznej czerni. 









spodnie- reporter
koszula- sh
buty, torba, płaszcz- nn
komin- reserved