sobota, 29 września 2012

Dobrze po 50: na co dzień x2

Kolejny post z cyklu: Jak dobrze wyglądać po 50 roku życia. Dzisiaj mam dla Was dwa zestawy:). Oba proste, codzienne, ale, moim zdaniem, świetnie skomponowane, idealne i na luźniejszy dzień w pracy i na popołudniowe wyjście na kawę.
Pierwszy utrzymany w tonacji beżowej, ale przełamany mocnym akcentem kolorystycznym. Drugi, w granacie, trochę w marynarskim stylu. Który bardziej przypadł Wam do gustu?







zestaw 1
spodnie- vero moda
reszta - nn

zestaw 2
marynarka- all
reszta- nn

środa, 26 września 2012

Uśmiechając się półgębkiem

Robienie zdjęć za pomocą samowyzwalacza jest dość krępujące, uśmiechanie się do tych zdjęć tym bardziej. Stąd dziś u mnie dość głupie miny i uśmiech z lekka wymuszony. 
I jeszcze ta fryzura, a raczej ciągły jej brak. Obiecuję, że w najbliższym czasie wybiorę się do fryzjera. Ciekawa jestem czy macie jakieś sugestie, pomysły na zmiany na mojej głowie? Jakie cięcie? Jaki kolor?

Zestaw na luźniejsze dni w pracy, czyli żakiet jest, obcasy są, a reszta dowolna.
Sweterek kupiony na wyprzedaży w reserved mnie zauroczył, ale znów nie pomyślałam do czego będę go nosić.  Sporo mam takich ubrań, które niby do wszystkiego pasują, a jak przyjdzie co, do czego, to poza banalnymi rozwiązaniami nic nie przychodzi mi do głowy. Inna sprawa, że lubię tak banalnie, tak prosto. Taki styl cenię najbardziej. 
A i buty! Skusiła mnie cena, bo zapłaciłam całe 10 zł. A i kolor przypadł mi do gustu i przypominający mokasyny fason, i słupkowy obcas. Jest jeden szkopuł, są ciut za małe, a do tego skóra to to nie jest, więc dość twarde. Muszę je więc poważnie rozczłapać, co będzie kosztowało mnie kilka otarć bądź odcisków.





sweterek- reserved
buty- kupbuty.pl
torba- david jones
spodnie, marynarka- nn

niedziela, 23 września 2012

Pszczółka maja w koszarach

Często mam problem z tytułem, najchętniej napisałabym niejednokrotnie blablabla. Dzisiaj jednak, gdy tylko spojrzałam na zdjęcia, oczywisty tytuł zawitał w mojej głowie. Chyba nie ma co tłumaczyć:)?

Kiedyś już narzekałam na drogie sh, tym razem również kurtka narzuca mi ten temat. Wisiała sobie samotnie na wieszaku i od razu przyciągnęła moją uwagę, metka- wow mój rozmiar, do tego świetne wykończenia itd i już w głowie była moja, a potem spojrzenie na cenę... No cóż grzecznie odłożyłam i sobie poszłam. Jednak nie dawała mi spokoju, ostatecznie po przejrzeniu oferty sieciówek, uznałam, że taniej i tak nie kupię i wróciłam po nią do sh, odżałowując kwotę 55 zł. I tak oto jest:). Na jesienne pierwsze chłody idealna, do tego pojemne kieszenie, chowany kaptur- teraz już nie żałuję, że się na nią zdecydowałam.
A zestaw to kolejny luzak, spacerniak, czyli coś, w czym chodzę na co dzień. 












kurtka- sh (dorothy perkins)
sukienka- zara
leginsy- awanti
buty- nn
torebka- f&f

piątek, 21 września 2012

Kolejny blogerski hit?

Okazuje się, że moja 'modowa' intuicja czasem mnie jednak nie zawodzi. W zeszłym roku pod koniec wyprzedaży upolowałam bordowe rurki, przez nikogo niechciane, sympatycznie przecenione. A tu trendy na nadchodzący sezon dobitnie wskazują, że zakup był strzałem w 10! Satysfakcjonujące uczucie, gdy za niewielką kwotę upoluje się coś fajnego. Dlatego tak lubię zakupy w sh i na wyprzedażach:). Po prostu żal m i kupować przedmioty (a ubrania w szczególności) w ich regularnych cenach.
Inna sprawa, że zestawienie bordowych spodni wcale nie jest tak banalnym zadaniem, jakby się wydawało. Ciągle mi coś w kolejnych połączeniach nie pasowało, ale już mam w głowie kolejne zestawy, które, mam nadzieję, przypadną Wam do gustu.











spodnie- stradivarius
żakiet- mexx (sh)
top- ny
komin, buty- reserved
torba- david jones

środa, 19 września 2012

dobrze po 50: elegancja

Kolejna odsłona mojej mamy, czyli elegancka od stóp do czubka głowy:). Prosta sukienka powinna zagościć w każdej kobiecej szafie, niezależnie od wieku. Daje się ona zestawiać na różne sposoby. Tu połączona z żakietem i kopertówką, daje bardzo elegancki efekt, idealny do pracy na cieplejsze dni.





sukienka- allegro
reszta- nn

niedziela, 16 września 2012

biker boots

Długo rozglądałam się za odpowiednimi botkami typu 'biker'. Podobały mi się od zeszłego sezonu i były na mojej liście zakupów na tą jesień. Jednak te w sieciówkach odstraszały cenami, a jakoś nie mogłam się zdecydować na zakup przez internet. A tu na targu w mojej miejscowości spotkała mnie taka miła niespodzianka, bo tak, w końcu mam swoje ciężkie buciory. Kolejne w kolekcji moich kobiecych butków:).
Wygodne, idealne na spacery, a to dla mnie ważne, bo nadal, dzień w dzień, przynajmniej przez godzinkę, chadzam z moim Maleństwem (choć już nie takim małym, bo mu 11 kg stuknęło) na spacery po wiejskich wertepach.
Zdjęcia dalej robione kompaktem, jakoś lustrzanka poszła chwilowo w odstawkę- po prostu mam problem, by nosić ją ze sobą. A kompaktowa małpeczka do torebki jest jak znalazł, więc jakość zdjęć na blogu trochę gorsza, ale myślę, że najważniejsze, że są w ogóle.
A zestaw codzienny. Marynarkę odkupiłam w zeszłym sezonie od Madzi (maniaczki marynarek) i jestem jej szalenie wdzięczna, że odsprzedała takie cudeńko:). Właściwie, poza butami, to wszystko kupione w poprzednim sezonie, ale maniaczką modową nigdy nie byłam i nie wymieniam szafy z każdą modową nowinką.












marynarka (h&m), komin, torba (atmosphere) - szafa.pl
spodnie- stradivarius
buty- bazar
top- ny


piątek, 14 września 2012

jak jesienny liść

Kolorystyka zestawu iście jesienna. Pamiętam, jak z moją babcią zbierałyśmy kolorowe, jesienne liście i suszyłyśmy je w starych, grubych książkach. Jakie było moje wzruszenie, gdy po śmierci babci z jednej z książek wypadł jeden zapomniany liść. Przeleżał tam lata, kruchy, aby nasunąć tak miłe wspomnienie.
Lubię jesień, oczywiście mówię tu o tej słonecznej, kolorowej i pięknej, a nie o smutnych deszczowych i szarych dniach.
Do tej pory, przechodząc pod kasztanowcem, zatrzymam się, by choć kilka brązowych, błyszczących kulek zwinąć do kieszeni, z nostalgią wspominam kasztanowe ludziki i korale z jarzębiny. Taka jesień jeszcze przed nami.
A dziś zostawiam Was z prostym zestawem. Bluzka to urodzinowy prezent od męża, a komin kupiłam za urodzinowy bon od siostry. Zresztą kurtka to też prezent od siostrzyczki, ale na zeszłoroczne urodziny:).





kurtka- prezent 
bluzka- prezent
komin- prezent (reserved)
spodnie- sh
buty- f&f