piątek, 30 grudnia 2011

kolorów mix

Kolejny zestaw spacerowy, dzisiaj obfitujący w różnorakie kolory, ale myślę, że mimo wszystko się nie gryzą.
Z nowości- zestaw- czapa i szalik- prezent od Mamy spod choinki. Uwielbiam ten kolor, lekko przydymiony brąz czy khaki- ciężko określić.
Najmocniejszym akcentem kolorystycznym jest płaszczyk z Reserved, ale go widziałyście, reszta również się pojawiła na blogu.








płaszczyk- reserved
spodnie- stradivarius
marynarka- bershka
buty- nn
czapa i szalik- nn

środa, 28 grudnia 2011

trochę o wadze

Dziewczyny przede wszystkim zanim przejdę do właściwej treści bloga chce Wam gorąco podziękować za wszystkie miłe komentarze. Ostatnio podbudowałyście moje ego chwaląc mój powrót do formy po ciąży. Są to dla mnie niezwykle miłe i ważne słowa, bo nie do końca czuję się kobieco po ciąży. Te rozstępy, które już nigdy nie znikną, ogólna kondycja skóry też pozostawia wiele do życzenia i do tego karmienie piersią, które chwilami sprawia, że czuję się jak mućka.
Jednak faktycznie udało mi się powrócić do wagi sprzed ciąży. Miałam nadzieję, że uda mi się zrzucić z rozpędu jeszcze parę kilo, ale jakoś moje ciało zapiera się przed przekroczeniem magicznej granicy 70 kg. Aż ciężko mi sobie wyobrazić, że kilka (a może niedługo kilkanaście) lat temu ważyłam 52 kg. Jednak spokojnie- taka waga mi się nie marzy, ale tak 64-66 kg to by mnie zadowoliło. Ideałem byłby powrót do rozmiaru 38, choc szczerze muszę przyznać, ze polubiłam już siebie w rozmiarze 42 i na siłę się z taką sobą żegnać nie będę, bo grunt to akceptacja:)

A teraz post właściwy, czyli ponczo w roli głównej, Mi to okrycie kojarzy się zdecydowanie kojarzy się z indiańskim klimatem. Ogólnie lubię takie klimaty- frędzle, plecionki, wzory. Wybaczcie moją średnio udolną pracę z 'fotoszopem', ale tło było naprawdę nieciekawe. Ponczo raczej przyćmiewa pozostałe elementy stylizacji, ale chciałam zwrócić Waszą uwagę na legginsy. Jest jeden z moich imieninowych prezentów i jestem zachwycona (szczególnie ich kolorem), będą mi pasować do naprawdę wielu zestawów.






ponczo- kappahl
legginsy- prezent
tunika- orsay
pasek- tallyweijl
buty- nn

poniedziałek, 26 grudnia 2011

świąteczny przegląd

tak tak- Święta, Święta i po Świętach.
Dla mnie były to Święta wyjątkowe, ale to już wiecie. Moja stylizacja miała nawiązywać do prezentów, które znajdujemy pod choinką. Stąd ta kokarda:). I kolor burgundowy, który obok czerwieni i złota kojarzy mi się ze Świętami. Jest to kolor sezonu zimowego i długo szukałam czegoś, co wpadnie mi w oko w tej barwie. I byłam bardzo zadowolona, gdy na błyskawicznych przedświątecznych zakupach zobaczyłam te spodnie w stradivariusie. Cena też była przystępna, więc się skusiłam.






koszula- allegro
spodnie- stradivarius
żakiet- bershka

i jeszcze do tytułowego przeglądu świątecznego dołączam moje imieninowo-gwiazdkowe prezenty

chyba bym się pogniewała, gdybym nie dostała choć jednej książki:), w tym roku trafiły się 3 pozycje


kosmetyczne rozkosze


i coś z biżuterii

zabójcze papucie

żakiet, który mam na sobie to też prezent imieninowy od mamy, który dostałam z miesięcznym wyprzedzeniem. Są jeszcze rude legginsy, w których pokażę się przy najbliższej okazji.

A jak tam Wasze podarki?

niedziela, 25 grudnia 2011

ach ta pierwsza gwiazdka

Pierwsze Święta mojego szkraba to wyjątkowe wydarzenie- głównie dla mnie, bo on będzie znał to wydarzenie tylko ze zdjęć.
Uwielbiam Wigilię, mimo że w tym roku nie dane było mi skosztować większości potraw (takie uroki diety matki karmiącej), ale samo siedzenie przy stole z najbliższymi dało mi dużo frajdy. 24.12 to również moje imieniny, więc świętuję podwójnie. Może mnie tu zaraz zrugacie, ale ja lubię całą tą kiczowatą osłonkę Świąt, to szaleństwo zakupów, gorączkę przygotowań, wszechobecne świecidełka czy Mikołaja z reklamy coca-coli. I uwielbiam prezenty i dawać i dostawać, oczywiście, jak byłam dzieckiem najbardziej lubiłam dostawać prezenty, ale teraz chyba więcej radości sprawia mi obserwowanie min najbliższych, gdy odpieczętowują prezenty ode mnie (choć z podarków, jakie otrzymałam jestem naprawdę zadowolona- pochwalę się przy okazji).
Wigilia oznacza dla mnie odświętny strój, w tym roku postawiłam na czarno-białą klasykę. Z resztą nie tylko ja, co możecie zobaczyć na poniższej mieszaninie zdjęć.












ja
spódniczka- cubus
koszula- cubus
marynarka- szafa.pl
pasek- tally weijl
buty- ccc
mama
tunika- sh
spódniczka- nn
buty- bazar
Wojtuś
rampers- h&m

sobota, 24 grudnia 2011

WESOŁYCH ŚWIĄT

W przerwie pomiędzy karmieniem piersią a lepieniem uszek wpadam Kochane by złożyć Wam serdeczne życzenia z okazji nadchodzących Świąt. Życzę Wam dużo radości, spokoju i szczęścia na nadchodzący czas. I zdrowia, bo jego nigdy za dużo i pieniędzy, bo się przydają i i i wszystkiego, o czym marzycie:)


piątek, 16 grudnia 2011

swetrzysko

Dzisiejszy post powstał tylko i wyłącznie po to, by pochwalić się moim nowym nabytkiem :) - grubym, obszernym i bardzo ciepłym swetrem. Podobał mi się już wcześniej, ale skusiłam się na niego dopiero, gdy przyszły wyprzedaże i udało mi się go upolować za 40 zł.
Sweter jest długi i ma ciekawy wzór. Zestawiłam go dość banalnie, ale nie chciałam przyćmić jego uroku. Myślę, że proste legginsy, gruby szal i  nierzucająca się w oczy torebka świetnie go uzupełniają.
Zdjęcia niestety z zacisza domowego. Jakoś zawsze mam wyrzuty sumienia, gdy wrzucam domowe fotki, wiem, że jakość bloga na tym traci...jednak z drugiej strony, chyba lepsze takie wpisy niż wyjątkowo długa przerwa w blogowaniu?




sweter- pepco
legginsy- cubus
torba- ff
szal-sh

wtorek, 13 grudnia 2011

ja i róż?

Ja i różowy kolor to dość rzadkie połączenie. Nigdy nie byłam fanką tego koloru, ale z wiekiem dojrzewam do noszenia również i tej barwy, szczególnie jeśli mam do czynienia z takim przygaszonym odcieniem. Płaszczyk z orsay'a kupiłam już w zeszłym roku i zupełnie mnie zauroczył, a do tego był dwukrotnie przeceniony i kosztował bodajże 60 zł. Więc jak tu się nie skusić:)? Na zdjęciach nie widać do końca jego uroku, bo jego świetne dwurzędowe, lekko militarne guziki przykrył szalik. Następnym razem postaram się lepiej wyeksponować jego charakter.







płaszcz- Orsay
legginsy- nn
buty- chyba Deichmann
torebka- ff
czapa i szalik- sh

sobota, 10 grudnia 2011

blokowisko

Póki nie jesteśmy u siebie spacery z Maluszkiem odbywają się pomiędzy blokami. Może Was to zdziwi, ale dla mnie takie blokowiska też mają swój urok- w końcu wychowałam się na osiedlu z wielkiej płyty, to i sentyment jest. Dzisiaj w końcu słoneczna pogoda, ostatnie dni nie nadawały się na spacer- zawieje i deszcz- coś strasznego. A dziś pogoda piękna, to pozwoliliśmy sobie na prawie godzinne dreptanie. Przy okazji udało mi się namówić męża na zrobienie kilku zdjęć.
Musztardowy komplet nie jest niestety mój, jest ostatni nabytek mojej mamy, który bez skrupułów jej podkradłam. Reszta zestawu była we wcześniejszych postach. Choć nie wiem, czy pokazywałam Wam moje rude spodnie. Jest to zakup z okresu ciąży i miały być jak znalazł na okres po i faktycznie sprawdzają się bardzo dobrze.








spodnie- stradivarius
płaszczyk- reserved
torba- nn
buty- nn
czapa i szalik- nn