niedziela, 30 października 2011

Jeszcze w dwupaku

Dziewczyny przepraszam, że Was tak ostatnio zaniedbuję, ale na nic nie mam siły i w sumie rzadko ruszam się z domu. Jak widzicie jeszcze jestem 'nierozpakowana'. Do rozwiązania pozostało już mniej niż miesiąc, więc nerwówka coraz większa. Bardzo chciałabym już mieć maleństwo po drugiej stronie brzucha.
Przepraszam Was również za dzisiejszy set, ale nie miał kto mi zrobić zdjęć na dworze, a ponieważ tak dawno nic nie dodawałam, że musiałam poradzić sobie sama za pomocą samowyzwalacza w zaciszu domowym.
I widzę, ze niestety mój aparat nie radzi sobie najlepiej z ostrością i oddawaniem kolorów wewnątrz budynku.
Możecie też zauważyć inną scenerię, bo chwilowo jesteśmy u mojej mamy.
A mam na sobie właśnie maminy płaszcz z pięknym, dużym kapturem. Ogólnie piękne wdzianko, chyba będę przez najbliższe dni je mamie podkradać.





Płaszczyk- bon prix
sweter- f&f
legginsy- h&m
buty- f&f
torebka- f&f
komin- nn

poniedziałek, 24 października 2011

TAG


Zostałam otagowana przez  PaulinaSz, za co serdecznie dziękuję i już biorę się za zadanie


Zasady:
  • napisz kto Cię otagował,
  • napisz 7 przypadkowych faktów o sobie,
  • nominuj 15 blogerek,

  1. Uwielbiam matematykę, to prawdziwa królowa nauk, szczególnie matematyka wyższa, swojego czasu dla przyjemności rozwiązywałam równania różniczkowe;
  2. Zaczytuję się w kryminałach, szczególnie tych starego typu, jak seria Joe Alex. Ale współczesne jak Alex Kava czy Denis Lehane też są mi bliskie. Jednak jedynymi książkami, przy których boję się naprawdę, jest proza Kinga;
  3. Antonio Banderas podoba mi się tylko w Desperado, szczególnie w scenie, gdy wiąże włosy nad umywalką;
  4. Tabasco nie jest dla mnie pikantne a kwaśne;
  5. Wolę zasypiać przy świetle;
  6. Nie mam zaufania do chudych kucharzy. Sama uwielbiam gotować i jeść i przede wszystkim czerpać z tego przyjemność;
  7. Na umówione spotkanie potrafię przyjść pół godziny przed czasem, tak nie lubię się spóźniać.

Do zabawy zapraszam:

sobota, 22 października 2011

peleryna nie niewidka

Dawno nic nie dodawałam, więc dzisiaj, mimo że set zupełnie niedopracowany, bo tylko na szybko zarzucony na wyjście z psem, to postanowiłam go dodać i przy okazji pochwalić się kolejną peleryną.
Udało mi się ją upolować w sh, choć nie należała do najtańszych, bo kosztowała ponad 50 zł. Myślę jednak, że jak na okrycie wierzchnie, to cena nie jest zabójcza.
Przepraszam Was za ten wystający sweter i ogólnie dość 'niechlujny wygląd', ale ostatnio naprawdę coraz mniej mam siły na strojenie się.
Mam w głowie ułożoną idealną stylizację z peleryną w roli głównej, nawet próbowałam się częściowo w nią wcisnąć, ale próby samodzielnego założenia rajstop spełzły na niczym, więc i reszta koncepcji chwilowo musi poczekać.





peleryna- sh
legginsy- cubus
buty- ff
sweter, komin- nn

niedziela, 16 października 2011

wczoraj chaber a dziś czerwień

Wczoraj chaber, dziś czerwień, czyli dalszy ciąg przełamywania szaro-burych stylizacji.
Kurteczka czerwona to zeszłoroczny nabytek, ma piękny, mocno nasycony kolor i prosty krój. Oczywiście zarzucić ją mogę jedynie na ramiona. A dziś mimo pięknej, słonecznej aury, temperatura była dość niska, więc pod spód założyłam moje ukochane grube swetrzysko, które głównie grzeje mnie w chłodne wieczory przy kominku. Rzadko zdarza mu się wyjście poza domowe mury, bo niestety jest dość mocno 'przeciorany', lat ma już ponad 10 i pamięta jeszcze czasy mojej fascynacji hippi. Ale jak widać, daję mu jeszcze szansę.
Pod spodem niezawodna baza, o której Wam wspominałam, czyli czarne ciążowe legginsy i bokserka.
A na szyi chusta, którą mam ze spotkania wymiankowego od Uli.











kurtka- ff
sweter- bazar w Tuszynie
buty- ff
legginsy- hm
bokserka- cubus

sobota, 15 października 2011

chabrowy akcent wśród jesiennych barw

Ostatnio znów rzadziej dodaję stylizacje, ale muszę przyznać, że ciągle chodzę w tych samych zestawach na okrągło. Brak mi chęci na 'tworzenie'.
Dzisiaj wyciągnęłam z szafy mój chabrowy płaszczyk, oczywiście nie było mowy bym mogła nawet pomyśleć o zapięciu guzików. Chciałam jednak przełamać te typowo jesienne rudości jakimś żywym akcentem.
Całość łączy chusta utrzymana w jesiennej tonacji, na której można zaobserwować również chabrowo-fioletowe akcenty.
A i mam na sobie nowy nabytek, ale nie widać go w całej okazałości- czyli rudoceglany sweterek o asymetrycznym kroju. Ma bardzo ciekawe detale- jak łaty na łokciach i zamki przy dekolcie. Myślę, że jeszcze uda mi się go Wam pokazać w zestawie, w których będzie lepiej wyeksponowany.
Przepraszam Was za jakość zdjęć, ale, gdy powoli zapada zmrok, mój aparat przestaje sobie radzić z utrzymaniem ostrości.








płaszczyk- reserved
sweter- nn
legginsy- cubus
buty- ff
torba- nn

poniedziałek, 10 października 2011

peleryna

Wspominałam Wam o moim jesiennym zakupie i teraz prezentuję go w całej okazałości- peleryna w kolorze wielbłądziej wełny. Idealna na jesienne chłody, a co najważniejsze spełnia swą rolę przy każdej sylwetce, nawet tej z dość pokaźnym, ciążowym brzuchem. A dużym jej plusem jest to, że będzie równie dobra za rok, kiedy to już będę się cieszyć jesienną aurą bez brzucha. Długo szukałam płaszcza w tym kroju, ale, mimo że podobno ten fason jest modny tej jesieni, wcale znalezienie odpowiedniego modelu nie było łatwe. Ten egzemplarz udało mi się znaleźć w camieu i była to ostatnia sztuka, całe szczęście w moim rozmiarze:).
Już ją widzę zestawioną z idealnie skrojoną ołówkową spódnicą i super smukłymi botkami...jednak na takie zestawy jeszcze sobie poczekam. U mnie niezmiennie na stopach goszczą trapery, czy jak kto woli 'worker boots' a nogi są okryte niezastąpionymi ostatnio legginsami.











peleryna- camaieu
legginsy- cubus
buty- ff
opaska- pepco
reszta nn

sobota, 8 października 2011

szaruga i mżawka

I póki co skończyła się piękna jesień, temperatura nas już nie rozpieszcza, więc i zestaw bardziej przytulny:)
W taką pogodę i z takimi gabarytami niezawodne okazuje się ponczo. To jest wyjątkowo rozłożyste, przepastne i cieplutkie. Dostałam je w prezencie od mojej babci, która kupiła je dla siebie, ale jej nie podpasowało, a ja je chętnie przygarnęłam.
W tym roku jesień mi wyjątkowo nie przeszkadza, nawet teraz, gdy przestała być tak słoneczna i kolorowa. Pewnie to dlatego, ze każdy jesienny dzień przybliża mnie do spotkania z moim maluszkiem:), a już nie mogę się doczekać.
Poza tym miłe i miękkie tkaniny, jesienne barwy i dzianinowe wzory bardzo mi przypadły do gustu.









ponczo- prezent
legginsy- cubus
buty- f&f
torba- nn
komin- portal szafa

piątek, 7 października 2011

ciąża i pełen luz:)

Dziewczyny coraz częściej wyglądam na co dzień tak, jak na poniższych zdjęciach, czyli śmigam w wygodnych porozciąganych swetrach, nie zwracając uwagi na modowe aspekty mojego stroju. Większość czasu spędzam na kanapie, więc eleganckie spodnie, dopasowane żakiety pod kocem nie do końca się sprawdzają. Oczywiście nie chcę dołączyć do grona zaniedbanych przyszłych mamusiek i jak tylko mam pokazać się szerszemu gronu, to zdecydowanie spojrzę w lustro wychodząc z domu. Bo kobieta w każdym momencie swojego życia powinna dobrze czuć się we własnej skórze.
I tu zachęcam Was do zajrzenia na niesamowitego bloga, który promuje dbanie o siebie w ciąży, który zachęca dziewczyny do nie porzucania modowych fascynacji w ciąży. Blog jest stworzony z myślą o przyszłych mamach, ale myślę, że będzie interesujący również dla kobiet w ciąży niebędących. Zachęcam wszystkie dziewczyny, a przyszłe matki w szczególności, by zajrzały na bloga, bo poza stylizacjami można poczytać wiele ciekawych porad. Sama zgłosiłam się do akcji i mam nadzieję, że niedługo i moja sylwetka się tam pojawi.


I może dziś, właśnie trochę na przekór, wrzucam niemodowy set. Bo myślę, że akurat, my ciężarne, czasem możemy sobie pozwolić na odrobinę luzu, na niedopracowane stroje i ubranie się przede wszystkim w uśmiech:)